Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Czwórniak lipowy - pierwszy nastaw.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam proszę o pomoc w sprawie czwórniaka.
Nastaw: 1 litr miodu lipowego + 3 litry wody żywiec.
Miód rozpuściłem w wodzie zrobiłem brzeczke jako nie syconą z powodu tego że miód był od kolegi a jego ojciec ma pasiekę także dobrej jakości.
Teraz drożdże zakupiłem biowinu fermivin pdm i do tego pożywkę kombi biowin.
Drożdże uwodniłem tak jak w przepisie: w kubku przegotowana woda i żywiec aby temp. była zbliżona do około 36 stopni pożywkę dałem do brzeczki w czasie rozpuszczania miodu.Drożdże w kubku po około 10 min zaczęły ruszać zaczekałem jeszcze 10 min w tym czasie miód wlałem do balonu a następnie drożdże.Temperatura miodu w balonie i drożdży była zbliżona.Po około 3 godz. zero fermentacji przeniosłem balon do pokoju gdzie temp. otoczenia około 22 stopnie, następnie po około 2 godz. nastawiłem znowu drożdże bo nastaw nie ruszył.
Co robić pomóżcie!!
Poczekać, bo tylko po wsypaniu cukru lub soli płyn jest od razu słodki czy słony.
Drożdże muszą się namnożyć zanim w widoczny sposób ruszą nastawem.
Podajesz, że temp. była zbliżona do 36 - pomiaru dokonałeś na oko, na palec, na łokieć czy tak sobie uznałeś i już?
Czekać, tylko czekać spokojnie do jutra.
Tak mi się wydaje, że: " na oko to chłop umarł" i może być tak, iż to samo spotkało drożdże. Zawsze wyrównuję temperaturę brzeczki i drożdży do 25 st. C. posługując się termometrem, ale poczekajmy, jak radzą koledzy, to są dość mocne drożdże i może dadzą sobie radę.

Pozdrawiam Janusz.
PDM'y nie startują tak szybko jak 5 godzin, więc warto poczekać. Najczęściej jak zadawałem koło południa, to ruch w interesie był późnym wieczorem albo w nocy. Ważne jest zachować temperatury, tak jak napisał JanuszJ49, nawet jeśli są jakieś różnice, np. temp. brzeczki 26, a otoczenia 28, to się z czasem wyrówna. 36 stopni do rehydratacji to trochę za dużo, maksymalnie to 30, ale lepiej jak jest poniżej, po prostu ma to być woda letnia, nie za zimna, nie za ciepła, taką łatwo sprawdzić łokciem :P
Witam dziękuje za sugestie odnośnie mojego czwórniaka.Temperaturę mierzyłem zarówno nastawu jaki i uwodnionych drożdży termometrem.Różnica za pierwszym razem przy przygotowaniu nastawu i drożdży była około 4 stopni.Za drugim razem nie mierzyłem temp. nastawu przy dodawaniu drożdży.Mam nadzieje że w końcu ruszą bo szkoda nastawu.Mam jeszcze pytanie czy mieszać jeszcze nastaw balonem czy zostawić w spokoju?
Mieszaj cały czas podczas fermentacji.
Dobrze będę mieszał dziękuje dam znać jak miodzik pójdzie. z fermentacją.
Pozdrawiam Was !
Możesz jeszcze spokojnie napowietrzyć - mieszać a jak możliwość wtłoczyć trochę powietrza.
ostatnio też nastawiałem czwórniaka kapucyńskiego także na drożdżach fermvin pdm i fermentacja nie ruszyła momentalnie zaraz po dodaniu drożdży i pożywki tak mniej więcej wieczorem nastawiałem na drugi dzień późnym popołudniem zaczęły pracować. Użyłem ich z tego względu że m35 od zamoyskich coś mi się z drożdżami zrobiło galareta i ostry zapach, więc co robić na szybko fermvin pdm rozrobiłem :D
Jeżeli z J M 35 zrobiła Ci się galareta, to musiały być w złych warunkach przechowywane, albo stare jak roczne jajo.

Pozdrawiam Janusz.
Kupiłem je niedawno w sklepie może trafiła mi się jakaś stara partia hmmm, początkowo myślałem że przedawkowałem pożywki ale do trójniaka matka idealnie mi wyszła a tu coś nie tak było.
Bardzo proszę, zdania zaczynaj z wielkiej litery zgodnie z Regulaminem Forum, który czytałeś i zaakceptowałeś.Popraw swoje posty.To nie gg.
Myślałem że to jednostkowy przypadek u mnie, ale coraz częściej w różnych wątkach niezwiązanych ze sobą pojawiają się informacje o kłopotach z drożdżami Zamoyskich. Używałem ich nieraz i nie było kłopotu, a ostatnio zonk. Byłem zaskoczony bo miałem zaufanie do tej firmy. Teraz widzę, że coś jest na rzeczy.
Też miałem z 1.5 roku temu partię, co nawet nie ruszyła startera. Z innej partii poszło bez problemu, zrobiłem na nich dość wymagającego trójniaka. No ale fakt - nawet pisałem do nich, starter nawet nie zmętniał dobrze po 3-4 dniach, jakbym wsypał herbaty owocowej i zaczęła się jakaś infekcja.
Witam miodzik ruszył z kopyta.Co prawda nie pyka tak że rurkę chce urwać jak nastaw na wino ale drożdże radzą sobie dobrze.Codziennie mieszam nastaw i na wierzchu widać jak drożdże pracują.
Bardzo dobrze. Nastawiając jakiś miodek czy wino należy uzbroić się w cierpliwość :) ja wczoraj zlewałem miodki wisniaka już 1.5 miesiąca ma no i ok 3 tyg kapucyński przy blg 4 ale widać że drożdże dalej pracują. Wszystko musiałem doglądnąć przed wyjazdem na kurs. Po miesiącu wróce zleje raz jeszcze i zostaną samopas na 4-5 miesięcy.
Witam mój nastaw ma już około 20 dni.Drożdże jeszcze pracują ale nie tak dobrze jak na początku.Na spodzie zrobił się około 2 cm osad.Mam pytanie czy zlać czwórniak z nad osadu?Czy dodać jeszcze pożywkę?
Dziękuje za pomoc.
Na pożywkę już za późno. Najprawdopodobniej fermentacja już kończy się, jakie Bllg?
Czwórniak już pewnie zjadł wszystek miód, zrób jak kolega wyżej radzi. Ja swój czwórniak zlałem pierwszy raz jakoś po 3 tygodniach i 2 tyg po pierwszym zlaniu wygląda tak :
[attachment=22409]

Zleje go dopiero w połowie maja mam nadzieje że nic mu się nie stanie z tym osadem do tej pory