Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Trójniak stanął...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Szanowni.
12.03 nastawiłem trójniaka z miodu gryczanego. Drożdże zamojskich do miodów pitnych + ich pożywka. Zrobiłem MD pięknie ruszyła. 12.03 dodałem MD do brzeczki + pożywka + kwasek owocowy do miodów. Na dzień dobry 35 Blg. Temperatura nastawu i otoczenia wachała się w granicach 22-25 stopni  C.
Fermentacja ruszyła. Co prawda nie była mega burzliwa ale dawała radę. Od jakiegoś tygodnia zaczęła zwalniać i dzisiaj prawie stanęła... "Bulgota" raz na minutę-dwie... Po zmierzeniu cukru - 20Blg...

Czy to normalne że tak gwałtownie zwolniła fermentacja i jest jeszcze tyle cukru? Co zrobić? Nastawić jeszcze raz MD i dodać wraz z pożywką?
Po tygodniu od nastawienia także trzeba dodać pożywki, powinien odżyć Twój nastaw po takim zabiegu. Ostatnio nastawiałem czwórniaka i całkiem zapomniałem dodać drugiej porcji pożywki i się dziwiłem, że jak to czwórniak dłużej od trójniaka mi fermentuje.
Zmierz BLG za tydzień, a na razie spokojnie czekaj. Możesz pomieszać nastawem żeby się czymś zająć ;)
Jak będzie spadać to znaczy, że wszystko jest ok.
Mieszam co jakies dwa dni...
ok sprawdze Blg za tydzień...mam nadzieje ze bedzie ok ;)
Ile dałeś kwasku?
Wszystko fajnie, ale ja noszę okulary i nie dostrzegam ile dałeś pożywki i kwasku na ile nastawu?
Nastawu było 14 l dałem 12 g kwasku 10 g pożywki. Szczypta pożywki do MD reszta późnej po zmieszaniu wszystkiego. Odrobina kwasku również do MD.
Dodawanie DAF-u do MD to podstawowy błąd, kwasek też niepotrzebny.
hmmm no właśnie tak to jest jak sie czerpie wiedzę nie z tych źródeł co trzeba. Za poźno trafiłem na forum.

No ale teraz nie ma wyjścia trzeba too ratować. jest jakaś szansa że coś z tego będzie?
Trudno powiedzieć, dodając DAF do MD prawdopodobnie całkowicie zablokowałeś przyswajanie aminokwasów
przez drożdże, co najczęściej kończy się przedwczesnym zatrzymaniem fermentacji.
jest szansa żeby to jakos jeszcze ruszyć?
Jeżeli przez tydzień Blg nie spadnie to pozostanie tylko restart, który niestety jest dużo trudniejszy od 
od poprawnie przeprowadzonej fermentacji.
No nic...w takim razie czekam tydzień badam Blg i zobaczymy.
No i tydzień minął... Sprawdziłem właśnie zawartość cukru i wskazuje 18 Blg. Tydzień temu było 20 Blg. Nastaw delikatnie z wolna "bulgota". Co jakiś czas mieszałem.
Co o tym sądzicie? czy spadek cukru o 2 Blg przez tydzień w przypadku tego miodku to norma i nie mam się czym martwic czy należy coś robić?

Kiedy dokonać pierwszego zlania znad osadu?
Trochę sporo tego miodku zostało do przerobienia, ja bym spróbował dodać trochę pożywki. Ale poczekaj jeszcze na wypowiedzi bardziej doświadczonych miodosytników :)
Nie wygląda to najlepiej, fermentacja powinna dojść przynajmniej do 10Blg. Można spróbować ożywić fermentację dawką 0,2g/litr Activitu O (koniecznie organicznego!!!!), zlewanie znad osadu w tej chwili może całkowicie zatrzymać pracę drożdży.
Mam podobny problem, więc podepnę się pod temat.
Z taką jednak różnicą, że mój nastaw od samego początku nie chciał pracować, więc już od pierwszych dni codziennie (2-4 razy) mieszam swój nastaw. Podczas mieszania ilość wytwarzanego gazu jest po prostu oszałamiająca. Jak nie mieszam to nie zabąbelkuje ani razu. 
A teraz jakieś dane : trójniak 15 litrów, drożdże do miodów pitnych Mead Yeast ,pożywka,  nastawione 02.04, BLG na starcie nie zmierzone . 
Jakieś sugestie?
Żadnych. Najprawdopodobniej nie masz całkowicie szczelnego układu i gaz uchodzi powolutku. Przy mieszaniu gwałtownie odgazowujesz całość więc gazu jest znacząca ilość. Sprawdzaj czy Bllg spada to najpewniejsza metoda potwierdzenia frmentacji.
No i kolejne 2 tygodnie minęły... Z 18 Blg spadło do 16 Blg...
2 Blg w ciągu 2 tygodniu to chyba zdecydowanie za mało... a od 12 marca z 35 do 16 Blg to tez wynik mało powalający.

Co poradzi zdecydowanie bardziej doświadczona brać? Zlewać znad osadu i restart? Zostawic niech dalej delikatnie pracuje w tempie 1 Blg na tydzień?

Proszę o szczegółową radę ponieważ szkoda byłoby stracić mój pierwszy miodek...
Z góry dziękuję.
Czekać, blg spada czyli miodek pracuje dalej, restart raczej się nie uda, za jakiś czas będzie można zastanowić nad zlaniem znad osadu, ale to może być ryzykowne bo może stanąć całkowicie. Może po mału dociągnie do 10° blg.
Obawiam się, że drożdże kończą żywot:( Jeśli masz możliwość zmierzyć pH to zmierz. Może być niskie pH.
Dawałeś Aktivit0?
@Boullii miałeś rację w 100%.
17.04 blg na poziomie 16°, tydzień późnień już 7°. A dzisiaj sprawdziłem rureczkę fermentacyjną i pełen zaskok. Pęknięta tuż nad linią wody;).
A ja mieszałem codziennie 4-5 razy:) Na pewno nie zaszkodziło.
Tez sie podepne z podobnym problemem.
28 kwietnia nastawilem dwa trojniaki. Identyczne objetosci - 12 litrow kazdy z poczatkowym Blg okolo 40. Moj "cukromierz" wyskalowany jest do 35 stopni wiec na oko wydedukowalem okolo 40. Jedyna roznica w nastawach to rodzaj syropu owocowego, pierwszy o smaku mailnowym i drugi o smaku czarnej porzeczki. 
Popelnilem chyba blad zapodajac drozdze (Lalvin EC-1118). Po pierwsze pomylilem 50 ml z 500 ml i rozpuscilem drozdze w wiekszej ilosci wody niz powinienem wedle instrukcji. Po drugie, zapodalem drozdze na powierzchnie nastawu bo gdzies wyczytalem ze tak sie postepuje. Po 24 godzinach warstewka drozdzy na powierzchni zaczela sie powiekszac i osiagnela grubosc okolo 10-14  centymetrow po uplywie kolejnych dni.

Mine wiecej w tym czasie znalazlem niniejsze forum i zaczalem czytac :-)

W wyniku lektury zaczalem mieszac roztworem. Fermentacja zaczela przyspieszac i na duzych obrotach trwala mniej wiecej do poprzedniego tygodnia (maj 16-17) i zdecydowanie zwolnila. Postanowilem co nieco pozywic drozdze i dodalem co nieco produktu Fermax (co mniemam jest mniej wiecej odpowiednikiem DAF/DAP). Blg w tym momencie okolo 20-22.
Na dodanie pozywki kazdy z nastawow zareagowal inaczej. Czarna porzeczka troche przyspieszyla fermentacje, natomials malina wytracila duzo osadu, troche sie wyklarowala i jakby zwolnila fermentacje. Po kolejnym "mieszaniu" ( mniej wiecej 24 godziny po dozywianiu) osad sie rozpuscil, nastaw zmetnial i fermentacja przyspieszyla z lekka. Po paru dniach fermentacja znowu zaczela zwalniac i niemalze ustala (bulgot raz na minute albo i dwie).
W ostatni poniedzialek (maj 23) postanowilem zlac nastaw do mniejszych balonow. Blg w tym momencie wynosil: Malina - 17, Carna Porzeczka - 16. Oba osady z pozostaloscia nastawu zlalem w jeden mniejszy pojemnik i wstawilem korek z rurka. 
Sytuacja obecna: Malina prawie zupelnie sie nie odzywa, czarna porzeczka bulknie raz na pare minut a zlane osady zachowuje sie bardziej przyzwoicie i bakaja kilka(nascie) razy na minute. Wczoraj przed mieszaniem zmierzylem blg: malina 16, porzeczka 15.

Co szanowne grono radzi  ?

Krzysztof
Moim skromnym zdaniem trochę za wcześnie zlałeś znad osadu. Jeżeli zlane osady względnie fermentują to nasuwa się jeden wniosek - ponownie wlać do balonów osady i kontrolować blg. , aż spadnie do 8 st.

Pozdrawiam Janusz.
Wznawiając temat.
Trójniak całkowicie stoi. Cukromierz wskazuje 15 Blg. i od dłuższego czasu cisza...
Zlałem znad osadu i teraz pytanie co robić?
pomożecie?
Stron: 1 2 3