06-04-2016, 20:50
Niczego podobnego na forum nie znalazłem, więc prezentuję.
Robiąc porządki w domu natknąłem się na wycinek z tygodnika "VETO" (istniał kiedyś).
Autor proponował nalewkę wiejską:
- 1 szklanka żytniej mąki razowej,
- 1,5 szklanki pszennej mąki razowej,
- 2-3 g soli,
- woda.
- 1,25 l wódki 45%,
- 20-30 g rodzynków,
- 0,150 kg cukru,
- 0,25 l piwa jasnego pełnego lub 0,15 l porteru,
- 30 g wiosennych pączków lub młodych liści brzozowych.
Upiec przaśny placek chlebowy z mieszaniny mąki, wody i soli.
Przegotowaną wodę dodawać stopniowo do mąki aż do otrzymania sztywnego, dobrze spulchnionego ciasta. Ciasto rozwałkować i umieścić na suchej blasze. Zrobić nacięcia w kratkę, piec w temperaturze 300C przez 15-20 minut aż placek dobrze się przyrumieni. Na drugi dzień użyć do nalewki.
0,25 kg pokruszonego placka wraz z rodzynkami i pączkami brzozowymi zalać wódką na 2 tygodnie.
Po maceracji przecedzić przez gęste płótno i wlać do rondla, w którym uprzednio rozpuszczono cukier w gorącym piwie. Po wymieszaniu odstawić na 2 miesiące.
Nalewka ma niecodzienny lekko gorzkawy smak z słodkawo-palonym posmakiem.
Zawartość alkoholu ok. 40%, cukru 10%. Wydajność ok. 1,25 l.
Podaje się w temperaturze 8 -10C.
Ciekaw jestem czy ktoś popełnił coś takiego lub podobnego i czy efekty są adekwatne do nakładu pracy i środków?
Robiąc porządki w domu natknąłem się na wycinek z tygodnika "VETO" (istniał kiedyś).
Autor proponował nalewkę wiejską:
- 1 szklanka żytniej mąki razowej,
- 1,5 szklanki pszennej mąki razowej,
- 2-3 g soli,
- woda.
- 1,25 l wódki 45%,
- 20-30 g rodzynków,
- 0,150 kg cukru,
- 0,25 l piwa jasnego pełnego lub 0,15 l porteru,
- 30 g wiosennych pączków lub młodych liści brzozowych.
Upiec przaśny placek chlebowy z mieszaniny mąki, wody i soli.
Przegotowaną wodę dodawać stopniowo do mąki aż do otrzymania sztywnego, dobrze spulchnionego ciasta. Ciasto rozwałkować i umieścić na suchej blasze. Zrobić nacięcia w kratkę, piec w temperaturze 300C przez 15-20 minut aż placek dobrze się przyrumieni. Na drugi dzień użyć do nalewki.
0,25 kg pokruszonego placka wraz z rodzynkami i pączkami brzozowymi zalać wódką na 2 tygodnie.
Po maceracji przecedzić przez gęste płótno i wlać do rondla, w którym uprzednio rozpuszczono cukier w gorącym piwie. Po wymieszaniu odstawić na 2 miesiące.
Nalewka ma niecodzienny lekko gorzkawy smak z słodkawo-palonym posmakiem.
Zawartość alkoholu ok. 40%, cukru 10%. Wydajność ok. 1,25 l.
Podaje się w temperaturze 8 -10C.
Ciekaw jestem czy ktoś popełnił coś takiego lub podobnego i czy efekty są adekwatne do nakładu pracy i środków?