Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wywala Korki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam
Z góry przepraszam za dublowanie wątku, ale nie znalazłem odpowiedzi na forum.
Problem jest taki co zrobiłem źle ???
Wyprodukowałem winko z winogron ciemnych na drożdżach instant bayanus z biowinu.
Wszystko pięknie ładnie kilka razy zlewane wyklarowane.
Wino przestało fermentować ( ani razu nie bulknęłó przez 10 min)

Potem zasiarkowałem piro 2g/10 litrów i zostawiłem w balonie na kilka dni.
wino wydawało się że już nie pracuje więc poszło do butelek czyściutkich odkażonych.
Butelki poukładałem na stojąco na kilka dni potem na stojaczku w piwnicy już na leżąco
Po ok 3 tygodniach w piwnicy karnawał ( rowery obrzygane winem ogólna rozpierdziucha)

co poszło nie tak???
Miałem sprawdzić cukromierzem przed butelkowaniem???

kilka innych różnych win robiłem tak samo nie wiem może na wyczucie i było ok

Proszę o jakieś sugestie
Bayanusy bardzo trudno ubić. Są bardzo odporne, mają wysoką tolerancję na alkohol i jeśli zostało w winie trochę cukru to namnożyły się z powrotem i zaczęły fermentację. Dlatego wywaliło Ci korki z butelek.
(08-04-2016, 08:49)zielona napisał(a): [ -> ]Bayanusy bardzo trudno ubić. Są bardzo odporne, mają wysoką tolerancję na alkohol i jeśli zostało w winie trochę cukru to namnożyły się z powrotem i zaczęły fermentację. Dlatego wywaliło Ci korki z butelek.

Dzięki za odpowiedź
Niestety nie mierzyłem cukru przed butelkowaniem.
No to następne pytanie.
Jak to zrobić np wyszło mi wino wytrawne i chciałbym je dosłodzić i zabutelkować.
jak oszukać koleżków Bayanusów????

(08-04-2016, 08:47)Goger napisał(a): [ -> ]? śełyżu wókrok hcikaJ
? einiw w ołatsoz urkuc elI
? einiw w tsej ulohokla elI
? hcaind hcintatso w yrutarepmet koks śeławotondo yzC

Piszę od tyłu ze względu na ostatnie wybryki administracji.

Dzięki za odpowiedź (rozbolała mnie szuja od czytania wspak :) )
1 Nie było wachań temperatury w piwnicy
2 Nie wiem ile alkoholu wyszło w winie
3 Nie zmierzyłem cukru
4 Korki portugalskie w całości z drzewa korkowego

Przelałem to co zostało do balonu poczekałem aż trochę przefermentuje  zasiarkowałem i do butelek.
Można sie spodziewać powtórki z karnawału ???
Bayanusy wyciągną z 17% i dopóki nie wyginą będą przerabiac cukier. Ponieważ nie wiesz nic o proporcjach, wszystko to tylko gdybanie. W przypadku tych drożdży ilość pirosiarczynu potrzebnego do ich ubicia, może skutkować zmianami w smaku wina.
Jesli chcesz w sposób niekłopotliwy otrzymać wino wytrawne, uzyj drożdży o mniejszej tolerancji na alkohol, nastaw wino z własciwymi proporcjami moszcz ->cukier->drożdże, i bądź cierpliwy. Bezpieczny okres trzymania wina w balonie przed butelkowaniem to 1 rok. Po tym okresie niespodzianki ze strzelaniem korków to przypadki niezwykle rzadkie.
(08-04-2016, 09:43)marmur napisał(a): [ -> ]Bayanusy wyciągną z 17% i dopóki nie wyginą będą przerabiac cukier. Ponieważ nie wiesz nic o proporcjach, wszystko to tylko gdybanie. W przypadku tych drożdży ilość pirosiarczynu potrzebnego do ich ubicia, może skutkować zmianami w smaku wina.
Jesli chcesz w sposób niekłopotliwy otrzymać wino wytrawne, uzyj drożdży o mniejszej tolerancji na alkohol, nastaw wino z własciwymi proporcjami moszcz ->cukier->drożdże, i bądź cierpliwy. Bezpieczny okres trzymania wina w balonie przed butelkowaniem to 1 rok. Po tym okresie niespodzianki ze strzelaniem korków to przypadki niezwykle rzadkie.

Dziękuję za rzeczową odpowiedź.
Nie do końca jest to wino o przypadkowych proporcjach bo na początku mierzyłem cukier w soku winogronowym i dopasowałem wg kalkulatora ilość dodanej wody i cukru na wino półsłodkie.
Teraz widzę że moim błędem było niezmierzenie cukru na koniec i złe drożdże dałem.
Znowu jestem madrzejszy o kilka  informacji.
Czyli idąc tym torem jeżeli dałbym inne drożdże np które maja tolerancje 13% i wino dojrzało by już to żeby uzyskać wino półsłodkie mógłbym bezkarnie dosłodzić bez ryzyka że wznowi się fermentacja ???

Zibi

Tak, drożdże umarłyby o około 5% alkoholu wcześniej, to bardzo duża różnica.
(08-04-2016, 09:59)Arooo napisał(a): [ -> ]Czyli idąc tym torem jeżeli dałbym inne drożdże np które maja tolerancje 13% i wino dojrzało by już to żeby uzyskać wino półsłodkie mógłbym bezkarnie dosłodzić bez ryzyka że wznowi się fermentacja ???

Najwazniejsze jest dobranie proporcji i jednoczesne zmierzenie blg wyjsciowego ( Blg samego moszczu a potem moszczu wraz z dodanym cukrem). Gdy po zakończonej fermentacji zmierzysz Blg koncowe, będziesz miał wszystko na tacy - moc wina i ew. ilośc cukru jaka pozostała w nastawie.
Z dosładzaniem się nie spiesz. Brak bulgotania w rurce fermentacyjnej nie jest ostatecznym miernikiem, że fermentacja juz się całkowicie zakończyła.
Gdy bedziesz juz całkowiecie pewien, że wino nie pracuje ( poprzez kolejne pomiary Blg) możesz je dosłodzić do smaku. Bardzo ostrożnie, najlepiej partiami, bo przesłodzenie wina to najczęstszy i najłatwieszy błąd do popełnienia.
(08-04-2016, 08:36)Arooo napisał(a): [ -> ]Problem jest taki co zrobiłem źle ???

Źle zrobiłeś to, że butelkowałeś za wcześnie, niestabilne wino.
To że jak piszesz ......."nie bulknęło przez 10 minut".........nie jest żadnym wyznacznikiem aby wino lać w butelki.

(08-04-2016, 08:49)zielona napisał(a): [ -> ]Bayanusy bardzo trudno ubić. Są bardzo odporne, mają wysoką tolerancję na alkohol i jeśli zostało w winie trochę cukru to namnożyły się z powrotem i zaczęły fermentację. Dlatego wywaliło Ci korki z butelek.

Rozumowanie poprawne do momentu "namnażania".
W takim środowisku (spory %) drożdże już się nie namnażają.
Albo drożdże nie zostały ubite i przerabiały nadal cukier, albo wino nie zdołało się odgazować i było tak dużo CO2 że korki zostały wypchnięte.

(08-04-2016, 09:59)Arooo napisał(a): [ -> ]Nie do końca jest to wino o przypadkowych proporcjach bo na początku mierzyłem cukier w soku winogronowym i dopasowałem wg kalkulatora ilość dodanej wody i cukru na wino półsłodkie.

Kolejny błąd jest taki że nie wylicza się cukru na wino półsłodkie.
Cukier wylicza się na określony %. Jeśli zostanie w całości przerobiony, wino siarkujemy i gdy mamy pewność że nie wznowi się fermentacja, dosładzamy do pożądanego poziomu.
Musisz podać początkowe blg jak dosłodziłeś jakie było blg i jakie jest teraz ?
(10-04-2016, 18:52)TEQUILA napisał(a): [ -> ]
(08-04-2016, 08:36)Arooo napisał(a): [ -> ]Problem jest taki co zrobiłem źle ???

Źle zrobiłeś to, że butelkowałeś za wcześnie, niestabilne wino.
To że jak piszesz ......."nie bulknęło przez 10 minut".........nie jest żadnym wyznacznikiem aby wino lać w butelki.

(08-04-2016, 08:49)zielona napisał(a): [ -> ]Bayanusy bardzo trudno ubić. Są bardzo odporne, mają wysoką tolerancję na alkohol i jeśli zostało w winie trochę cukru to namnożyły się z powrotem i zaczęły fermentację. Dlatego wywaliło Ci korki z butelek.

Rozumowanie poprawne do momentu "namnażania".
W takim środowisku (spory %) drożdże już się nie namnażają.
Albo drożdże nie zostały ubite i przerabiały nadal cukier, albo wino nie zdołało się odgazować i było tak dużo CO2 że korki zostały wypchnięte.

(08-04-2016, 09:59)Arooo napisał(a): [ -> ]Nie do końca jest to wino o przypadkowych proporcjach bo na początku mierzyłem cukier w soku winogronowym i dopasowałem wg kalkulatora ilość dodanej wody i cukru na wino półsłodkie.

Kolejny błąd jest taki że nie wylicza się cukru na wino półsłodkie.
Cukier wylicza się na określony %. Jeśli zostanie w całości przerobiony, wino siarkujemy i gdy mamy pewność że nie wznowi się fermentacja, dosładzamy do pożądanego poziomu.

Dzięki

(10-04-2016, 19:02)pinki30 napisał(a): [ -> ]Musisz podać początkowe blg jak dosłodziłeś jakie było blg i jakie jest teraz ?

Było zapisane i gdzieś zginęło Cry
Teraz na dodatek stłukłem rurkę do mierzenia cukru
Z kilku względów dobrze by było potrzymać dłużej młode wino w balonie. Drożdże jak widać nie koniecznie wyzdychały, nie jest pewne czy wino masz odgazowane, idą wyższe temperatury. Młode wino zrzuca osad a łatwiej raz zlać z balona niż z wielu butelek. Ja na Twoim miejscu wstzymałbym się jeszcze z butelkowaniem.
Pozdrawiam
Minął rok i powtórka z rozrywki Confused Confused Confused Confused Confused Confused 
Tym razem byłem bardziej systematyczny i pomiary były.
Winogrono czerwone w moszczu miało 15blg
objętość balonu 15 l , dosłodziłem 600g cukru w litrze wody.
Wino ładnie popracowało ( skończyło się na 0blg)
Przelane 2 razy z nad osadu.
Postawiłem balon na balkonie na noc +2 st Celcjusza.
znów przelałem oczywiście rurką i dosłodziłem do smaku 100 g cukru.
Było tak pyszne że żałuje że nie wypiłem od razu.
Zasiarkowałem i do czystych wygotowanych butelek + oczywiście nowe korki.
Chciałem spożyć po jakimś czasie a tu.... wino musujace :( :( :(
Załamka, nie wiem być może gapa jestem na poziomie projektowania /przeliczeń ?????
Czy jest jakiś prosty kalkulator np na Androida
Help help help
Czy szampan który jeszcze nie wybuchnął w butelkach jest jeszcze do odratowania???
Zwykłe butelki nie są przystosowane do ciśnienia jakie powstaje przy fermentacji i istnieje duże prawdopodobieństwo rozerwania butelek. Nie licz, że wywali korek. Otwórz butelki (ostrożnie), zlej z powrotem do butli.
Dzięki. czyli jest nadzieja że robota nie pójdzie na marne.
Czyli dofermentować, poczekać i zlać z powrotem ????
Dokładnie a jak chcesz słodsze to bez piro i ubicia drożdży raczej się nie obędzie.