Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nagazowanie się wina
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
zrobiłem winko wiśniowe, wino jest dość młode (owoce z końca lipca 2015), wszystko szło idealnie zlewałem znad osadu czekałem aż całkowicie się wyklaruje aż tu dziś ściągam, a wino się samo nagazowało! jest to drugie wino, które podczas leżakowania samo się nagazowało! wcześniej było pomarańczowe.

Jak to się stało i co dalej mam z nim robić?

Jak to w ogóle możliwe że po fermentacji i po siarkowaniu wino może się samo nagazować? (siarkowanie dotyczy wina pomarańczowego, którego nie dotyczy temat ;), natomiast co do wina wiśniowego wydaje mi się że też było siarkowane, ale upewnię się jutro jak sprawdzę zapiski w zeszycie.)

edit:// 07.10.2015 mam zapisane siarkowanie 1,5g ( wina jest ok 9l)
Nie samo, drożdże nie zostały zabite przed butelkowaniem. Za szybka zlałeś do butelek.
Ale ono nie jest zabutelkowane, lezy w balonie. Wina jest okolo 9l, 07.10.2015 mam zapisane siarkowanie 1,5g. Od tego czasu sobie stało i nic mu nie było, aż tu nagle ....
A jakich drożdży użyłeś, bo jeżeli to były bayanusy to niestety nie ma się co dziwić.
(04-05-2016, 16:08)drakoo320 napisał(a): [ -> ]Ale ono nie jest zabutelkowane, lezy w balonie. Wina jest okolo 9l, 07.10.2015 mam zapisane siarkowanie 1,5g. Od tego czasu sobie stało i nic mu nie było, aż tu nagle ....

Sypnąłeś 1,5g piro na cały nastaw czy na litr tego wina?
(04-05-2016, 20:53)Majerotto napisał(a): [ -> ]
(04-05-2016, 16:08)drakoo320 napisał(a): [ -> ]Ale ono nie jest zabutelkowane, lezy w balonie. Wina jest okolo 9l, 07.10.2015 mam zapisane siarkowanie 1,5g. Od tego czasu sobie stało i nic mu nie było, aż tu nagle ....

Sypnąłeś 1,5g piro na cały nastaw czy na litr tego wina?

Oczywiście że na cały nastaw, gdybym dał na 1l chyba nie było by możliwości żeby drożdże jakiś cudem ruszyły, o ile to spowodowało nagazowanie.
Nie pamiętam jakie to były drożdże, ale wątpię żeby to były bayanusy.
Panowie proszę o pomoc, co mam z tym zrobić ? jak je odgazować? dodać jeszcze raz piro?
A tak z ciekawości, czy blg sprawdzałeś, czy się zmieniło, bo jeżeli nie to wytłumaczeniem może być uwalnianie się CO2 pod wpływem temperatury i poprostu czas uleczy wszystkie "dolegliwosci".
Sprawdze to blg jeszcze, aktualnie mi pękła probówka muszę kupić nową.
Nie wiecie może czy w którymś sklepie winiarskim zakupie plastikową menzurke / cylinder?
(08-05-2016, 22:02)lech.kuba napisał(a): [ -> ]A tak z ciekawości, czy blg  sprawdzałeś, czy się zmieniło, bo jeżeli nie to wytłumaczeniem może być uwalnianie się CO2 pod wpływem temperatury i poprostu czas uleczy wszystkie "dolegliwosci".

U mnie tak było z hibiskusem. Zrobił się gazowany, ale Blg nie spadło. Poszedł w chłodniejsze miejsce i od jakiegoś czasu nie zauważam bulgotania w rurce. 
Pozostaje w nim jeszcze kwestia klarowania..po kilku miesiącach wciąż jak muł bagienny  :D
Moje zasiarkowane juz dawno winko z zielonej herbaty pyka wciąż dość regularnie mimo, że ma 9 miesięcy. Blg bez zmian, tylko nagazowanie. A hibiskus zaczął się klarować po dobrych ośmiu miesiącach. Ta branża wymaga jednak nieco cierpliwości ;)