Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miód pitny trójniak zaprawiany litewski + róża
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
(15-05-2016, 17:20)ykp0261 napisał(a): [ -> ]
(15-05-2016, 14:17)TEQUILA napisał(a): [ -> ]6. Ja tego nie robię. To kwestia indywidualnego podejścia do tematu. Można traktować piro, można się przeżegnać a można też splunąć przez lewe ramię.

Czy zatem zdarzyło Ci się pomimo takiego postępowania ze jakiś nastaw się zakaził? Jeżeli nie to można wysnuć wnioski ze stosowanie piro w tym momencie niema sensu. 

Nie zakaziłem nic. Piro stosuję jedynie do ubijania drożdży w nastawie i ewentualnie dezynfekcji fermentatorów, chociaż tam przeważnie wrzątek leję.
A to co w probówce to do paszczy wlewam, nawet jak lekko mętne :)
Wizualnie widać czy fermentacja trwa, nie trzeba ciągle mierzyć Blg.
Ponownie, a przewrotnie zapytam się Was, tj Adama i Lecha, jaki jest sens mierzenia Blg w czasie fermentacji burzliwej i to jeszcze wykorzystując menzurkę o poj. około 250 ml (tak widzę ze zdjęcia). Zakupiony przyrząd do mierzenia stężenia cukru składa się ze wskaźnika i typowej menzurki.

Pozdrawiam Janusz.
(16-05-2016, 07:48)JanuszJ49 napisał(a): [ -> ]Ponownie, a przewrotnie zapytam się Was, tj Adama i Lecha, jaki jest sens mierzenia Blg w czasie fermentacji burzliwej i to jeszcze wykorzystując menzurkę o poj. około 250 ml (tak widzę ze zdjęcia). Zakupiony przyrząd do mierzenia stężenia cukru składa się ze wskaźnika i typowej menzurki.

Otóż Blg mierze na początku, aby skontrolować kiedy spadnie zawartość cukru o te 8-10 Blg aby dodać kolejna porcje pożywek. Jak dobrze wiemy w zależności od użytych drożdży fermentacja inaczej przebiega raz szybciej, raz wolniej a dodatkowo niekiedy w trakcie przygotowania matki za szybko ja dodamy i później nastaw zaczyna pracować dopiero po długim czasie. 
Poza tym w przypadku jakiejś nieszczelności wydaje nam się, że fermentacja przebiega powoli a faktycznie Blg lecą w dół niesamowicie szybko. Tak miałem kiedyś jak użyłem starej szklanej rurki fermentacyjnej której średnica była za mała w odniesieniu do korka. Także często mi się też zdarza, że jak zakładam wilgotny korek to ze względu na stożek się samoczynnie wypchnie z rurki.

Po dodaniu pożywek drugi raz już nie mierze tak często tylko w momencie jeśli widzę, że drastycznie słabnie praca drożdży aby skontrolować faktyczny spadek Blg, czy to już cukru brakuje czy drożdże zdychają.  

A poza tym wszystkich pierwszy raz korzystam z usług M35, dlatego też chce mieć rozeznanie jak się zachowują w odniesieniu do innych drożdży i później bazując na statystyce wybierać najlepsze.

Ta menzurka, która jest na zdjęciu ma 500 [ml] i gdybym tak po każdym pomiarze przelewał ja do żołądka to musiałbym pierwotnie nastawić balon 25 litrów :big: . A nie lubię mierzyć w tej malej menzurce którą dostałem do Balingometru bo jest za wąska i rurka się "przykleja" do ścianki fałszując niekiedy wynik.
Kolego miodosytniku - fermentacja burzliwa trwa około 14 dni i nigdy w czasie jej trwania drożdże nie przerobią całego cukru. Pierwsza zasada winiarza i miodosytnika to "cierpliwość". Skończy się fermentacja burzliwa i wtedy zmierz Blg korzystając oczywiście z pomiernika. Menzurka, którą dostałeś jest prawidłowa i trzeba z niej korzystać. Jeżeli przykleja się, to wskaźnik odchyl palcem od ścianki. Pamiętaj o tym, aby odgazować pobraną ilość próbki i jak skończysz pomiar, to wypij zawartość zgodnie z sugestią Tequila. Tak samo robię. Sama przyjemność.

Pozdrawiam Janusz.
Tak jak Ci wcześniej napisał kolega, aby wiedzieć kiedy spadnie blg o ~10°, aby wiedzieć kiedy dodać druga partie pożywki.

Później sprawdzam rzadziej żeby mieć obraz fermentacji. Jeśli sprawdzasz tylko na początku fermentacji i na końcu, to Twoja sprawa, każdy postępuje po swojemu.

Do pomiary wystarcza mi 50ml roztworu, oczywiście trzeba ustawić tem. na 20° oraz odgazować roztwór.
W przypadku miodów mierzy się bardzo rzadko blg. Podczas trwania fermentacji burzliwej nie ma sensu. Jeśli miód dojdzie do 20 blg, wówczas wynoszę go do piwnicy i co miesiąc, co dwa ewentualnie sprawdzam blg. Wszelkie pomiary należy wypijać. Ze smakiem.
Dzień 186 (07.11.2016)

- Nadeszła wiekopomna chwila czyli zlewanie drugie znad utworzonego osadu:

[Obrazek: y3m8VxwZiupJ-nKsGy5RIfbXJd8X_GhtHDt9Jncg...pmode=none] [Obrazek: y3mnlTsjhHSCCq0hpBWUbOzoDzX_7bcvV4iBa0bw...pmode=none]

- Zlewanie pod korek oraz kontrolny pomiar BLG

    Blg początkowe  = 32 (10.05.2016),
    Blg aktualne      ~9,5 (07.11.2016),
--------------------------------------------
Oszacowana moc miodu: ok.15%.         

[Obrazek: y3meHJCc4CuatVtIyjbpykPHStxGKRzyZbfiW8Th...pmode=none] [Obrazek: y3mxhxbuVDqpX0FbeDLx0KZQDHdohlM33sCIkOT-...pmode=none]

- Miód potrzebuje jeszcze trochę poleżeć do całkowitego wyklarowania się, natomiast na chwile obecna nie jest źle biorąc pod uwagę okres 6-ciu msc'y od nastawu:

[Obrazek: y3mb2KfEhg7Z1B76OyboxYZZcJd6624Fm06ieHKH...pmode=none] [Obrazek: y3mFiMZHC_Bi68yv3o1PpCsGOqB6yyC2F80EaVUF...pmode=none]

- Trunek dnia dzisiejszego wędruje do piwnicy w "odstawkę" na okres 2 lat tak ze będzie miał sporo czasu aby dojść do siebie.

Wnioski:
    Spore grono osób ma uraz, bądź w ogóle nie bierze pod uwagę użytych przeze mnie drożdży szlachetnych Johannisberg m35. Jak dla mnie bardzo dobrze się sprawdziły. Uzyskana moc 15% jak i poziom cukru są w pełni akceptowalne.
    Miód w smaku całkiem świeży. Na pierwszy plan wysuwa się smak jałowca, oraz o dziwo cytrusowe nuty. W dalszym planie czuć korzenne aromaty. Co prawda trunek jeszcze potrzebuje czasu, aby się w pełni ułożyć, ale z chęcią bym już opróżnił kilka kieliszków :slinka:  . 10 stopni Ballinga może wydawać się całkiem sporo, jednakże w żadnym wypadku nie daje w odczuciu wrażenia za słodkiego. Na początku nie dodawałem do nastawu w ogóle kwasku cytrynowego, co się okazało dobrym posunięciem - zastanawiałem się czy, aby nie dodać odrobiny do smaku teraz przy przelewaniu, ale stwierdzam, ze smakuje genialnie taki jaki jest.
    Barwa tak jak się prezentuje na obrazkach powyżej - ciemniejsza żółć / jasny pomarańcz.
    Klarowanie - jak już wspomniałem powyżej oceniam stopień wyklarowania dość dobrze (póki co).

Z czystym sumieniem mogę polecić ten miód każdemu kto ma wątpliwości który nastawić, bądź sezon na owoce już się skończył a miód "trzeba" wykorzystać :podstep: .
Dodam, że jeżeli miałbym wybierać drożdże do miodu (max. trójniaka) pomiędzy Bayanusami G995 a Johannisberg M35 to odrazu sięgam po M35. G995 to dla mnie ostateczność bo wg mnie zżerają za dużo aromatów i pozostawiają miody nieco "puste" w smaku.

Pytania:

- czy dodajecie piro do miodów w celu stabilizacji?
- czy otwierają wam się wszystkie zdjęcia powyżej?
Stron: 1 2