Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z soku czy z całych owoców?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Chciałem was zapytać o plusy i minusy robienia wina bezpośrednio z soku a wina z całych owoców. Zastanawiam z czego lepiej zrobić. Żona ma wyciskarkę wolnoobrotową, która można wyciskać sok nawet z liści bez utraty wartości odżywczych. Myślę czy aby jej nie wykorzystać do wina, bo odpadło by mi dużo pracy, wino ładniej by się klarowało.  Ale gdzieś tam kiedyś wyczytałem, że wino robi się z całych owoców ze względu na wartości odżywcze i pektyny. Co myślicie, jak wy robicie ? Zamówiłem kolejny balon, myślę teraz o czymś innym np. Sok z mięty z Aronią.
Wino robi się z soku, a sok jest w owocach. Wcześniej czy później i tak musisz dokonać oddzielenia. Problem polega na tym z jakich owoców to wino ma być. No i oczywiście poza sokiem, co chcesz z owocu wyciągnąć (smak, zapach , garbniki, aromaty).
Są owoce gdzie sam sok jest pusty, dopiero fermentowany ze skórkami nabiera ciała. Są owoce gdzie nie da się fermentować bez wyciskania. Myślę że sam rozważysz jaką opcję wybrać.
A czy moglibyśmy zebrać w jednym miejscu jakie owoce powinno się fementować całe, a z jakich można wcześniej wycisnąć sok? Gdzie szukać takich informacji ?
No nie, nie jest to takie oczywiste i trudno dokonać jednoznacznie podziału. I tu dobór zależy od samego winiarza. Podam dwa przykłady; wino z ryżu nie będziesz wyciskać, wino z malin tylko z soku, bo w całości jest goryczka z pestek. Podobna sytuacja wino białe z winogron tylko wyciskane. Wino ciemne 99% fermentowane w całości ze skórkami.
(17-07-2016, 19:47)jawormcz napisał(a): [ -> ]....wino z malin tylko z soku, bo w całości jest goryczka z pestek.

Krótka fermentacja w miazdze żadnej goryczki nie wniesie. Maliny są delikatne i jak zacznie nastaw fermentować to 4-5 dni wystarczy.
Na pewno masz rację, jednak większość z nas trzyma dłużej, bo tak myśli lub zapomina, a po miesiącu jest już nie smaczne.
Właśnie planuje w tym roku jeszcze nastaw z winogron. Dziękuje za informację. Wino z soku chyba ładniej będzie się klarowało prawda ?

Zibi

(17-07-2016, 19:47)jawormcz napisał(a): [ -> ]No nie, nie jest to takie oczywiste i trudno dokonać jednoznacznie podziału. I tu dobór zależy od samego winiarza. Podam dwa przykłady; wino z ryżu nie będziesz wyciskać, wino z malin tylko z soku, bo w całości jest goryczka z pestek. Podobna sytuacja wino białe z winogron tylko wyciskane. Wino ciemne 99% fermentowane w całości ze skórkami.

Robiłem wino z całych malin i goryczki nie było, nawet śladowej. Po 4 tygodniach fermentacji w miazdze.
Poza tym jest goryczka i goryczka. Co innego mocne chmielenie czy piołun "oblepiający gardło" a co innego subtelna nuta, którą się rozpoznaje jako "gorzką" choć wino ani-ani nie jest "gorzkie". To właśnie nazywam "niegoryczką" i znajduję w dobrym Sauternes, w moim bardzo udanych eksperymentalnym głogowiaku z bzem i dodatkami - czynnik zdecydowanie pożądany i wykwintny w charakterze. Głóg zawiera gorzkie substancje ale jest to taki rodzaj goryczy, który w winie bywa pożądany :)

Zibi

Tak, co innego gorycz z pestek białych winogron.

Co do kwestii sok czy całe owoce nie przypuszczam aby ktoś próbował wyciskać sok z tarniny, głogu, czy DR.
(17-07-2016, 20:11)yaro2004 napisał(a): [ -> ]Właśnie planuje w tym roku jeszcze nastaw z winogron. Dziękuje za informację. Wino z soku chyba ładniej będzie się klarowało prawda ?

Chodzi Ci o sok z winogron czy z malin?