Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Sukcesy w połowach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
(19-08-2020, 21:47)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]"Nie dusiłem", "nie jadłem" i "wystarcza mi opinia", a jednak... zdanie mam wyrobione i koniecznie muszę się nim pochwalić. Tak też... bez komentarza.

Rozumiem że gó....o też byś zjadł żeby się naocznie przekonać , chociaż opinia jest taka że podobno niejadalne .
O gustach się nie dyskutuje. :diabelek:

My z wielebną, jakiś czas temu kupiliśmy, z ciekawości, steki z rekina w biedrze.

Szału nie było, ale skóra z rekina zaskoczyła nas ostrymi łuskami. I to było najciekawsze z tych rekinich steków.
Zapewne, nie umieliśmy ich odpowiednio przyrządzić, ale więcej na rekina się nie skusimy.
(21-08-2020, 09:34)Zbyszek T napisał(a): [ -> ]
(20-08-2020, 22:42)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]Jest opcja... w sensie, że czekam we wrześniu/październiku na telefon o gościa z Dziwnowa odnośnie dwudziesto/trzydziestocentymetrowych morskich okoni w trakcie cofki.


Kurcze, opcja piękna... Jakby to trochę bliżej było, 500 km.... Chociaż, jakbyś coś wiedział, to daj mi info, może jakoś by mi się udało wyrwać z domu...

W tym wypadku, nie ma co patrzeć na kilometry... Jak dostanę znak/sygnał dam info.
Nie narzekajcie, ryby są po to, żeby je jeść...

Tylko PZW to twór, który spowodował, że u nas nie ma co złowić. Większość zarybień to karp gotowy do złowienia. To jest bez sensu.
Nie ma łowisk "no kill" z bogatym rybostanem, do sportowego łowienia (poczytajcie o jeziorze "Dzierżno Duże").
Prowadzone są na większości dużych akwenów duże odłowy rybackie. (poczytajcie o odłowach po 100 ton na jeden zaciąg i 8kg leszczach - co doprowadziło do ruiny Mazurskie jeziora)
Rybostan jest mocno skarłowaciały i zepsuta jest równowaga piramidy pokarmowej.
A PZW ma ponad 600 tyś. członków, każdy płaci po 300 pln/rok - to daje 180 milionów pln / rok. I PZW większość tych pieniędzy przejada. To jest problem. Zbutwiały Zarząd bez pomysłu.
A że ktoś sobie zjadł bolenia - i bardzo dobrze. Lepiej tego "chwasta" niż pstrąga z małego strumyka.
Większym problemem są "dziadki" które siedzą na rybach 300 dni w roku i co złowią, to w słoiki...

PS. Maciek, to czekam na info :-)
Większym problemem są "dziadki" które siedzą na rybach 300 dni w roku i co złowią, to w słoiki...

Albo wszystko przez maszynkę i kotleciki ....znam to również u mnie.
A moim zdaniem, jeżeli ktoś legalnie łowi dla zaspokojenia własnych potrzeb żywieniowych to OK. Gorsi są sadyści wypuszczający zranione stworzenia do wody.
(22-08-2020, 17:35)Zbyszek T napisał(a): [ -> ]Nie narzekajcie, ryby są po to, żeby je jeść...

Tylko PZW to twór, który spowodował, że u nas nie ma co złowić. Większość zarybień to karp gotowy do złowienia. To jest bez sensu.
Nie ma łowisk "no kill" z bogatym rybostanem, do sportowego łowienia (poczytajcie o jeziorze "Dzierżno Duże").
Prowadzone są na większości dużych akwenów duże odłowy rybackie. (poczytajcie o odłowach po 100 ton na jeden zaciąg i 8kg leszczach - co doprowadziło do ruiny Mazurskie jeziora)
Rybostan jest mocno skarłowaciały i zepsuta jest równowaga piramidy pokarmowej.
A PZW ma ponad 600 tyś. członków, każdy płaci po 300 pln/rok - to daje 180 milionów pln / rok. I PZW większość tych pieniędzy przejada. To jest problem. Zbutwiały Zarząd bez pomysłu.
A że ktoś sobie zjadł bolenia - i bardzo dobrze. Lepiej tego "chwasta" niż pstrąga z małego strumyka.
Większym problemem są "dziadki" które siedzą na rybach 300 dni w roku i co złowią, to w słoiki...

PS. Maciek, to czekam na info :-)
I to jest całe klu tego burdelu i betonu zwanego PZW. Mimo to, zamierzam w porozumieniu z pewnymi osobami rozpocząć kampanie i jednocześnie dostałem zapewnienie od miejscowych polityków z obozu rządzącego, że wstawią sie w Min. Ochr. Śr. jeśli zostanie wystosowane pismo wraz z listą poparcia, w spr. zmian dot. prawa związanego z amatorskim połowem ryb jak i gospodarką rybną wód nizinnych.
Stron: 1 2