Witam, akiś czas temu zrobiłem swoje pierwsze wino z zielonej herbaty z dodatkiem mrożonych malin. Proporcję podam jutro.
Wino niestety jest gorzkawe. Czym to może być spowodowane?
Gorycz może być od pestek malin.
Malin na 5l wina było zaledwie 400g.
A jak długo trzymałeś te maliny?
Nastaw 6,5l
napar z zielonej herbaty(100g).
Maliny w nastawie od 22.03 do 14.04
Dosyć długi czas i myślę, że to jest przyczyna.
jacuś - drożdże mają być odpowiedzialne za gorycz?
Uważam, że za gorycz odpowiedzialna jest zbyt długa fermentacja albo herbata jaką użyłeś. Ale moim zdaniem jest zbyt wcześnie by wyciągać pochopne wnioski. Gorycz z czasem powinna się zmniejszyć.
Są przypadki, gdy obecność goryczki w winie można wytłumaczyć między innymi zbyt długą fermentacją owoców z pestkami. Zwłaszcza dotyczy to śliwek, wiśni. Ale są przypadki, gdy goryczkę pochodzenia pestkowego należy wykluczyć, ale fakty są takie, że ona jest. Sam miałem takie przypadki i drążyłem temat nieuzasadnionej goryczki, przekopywałem forum szukając doświadczeń innych użytkowników. Po wielu godzinach spędzonych na poszukiwaniach, po kilku wykonanych eksperymentach, nabrałem podejrzenia - graniczącego z pewnością - że przyczyną goryczki były drożdże. Konkretnie IOC Bajanus, zakupione w jakiejś tam promocji - duże opakowanie 500 gram, w związku z tym używane do wielu nastawów - no i tak sobie po czasie skojarzyłem, że problemy jakie miałem z goryczką, dotyczyły nastawów w których wykorzystywałem te drożdże. Być może ten efekt występował w nastawach zbyt długo przetrzymanych nad osadem drożdżowym, być może czas przetrzymywania nie odgrywał roli, być może dotyczyło to tej konkretnej partii drożdży, teraz już się nie dowiem, gdyż po nabraniu podejrzeń po prostu wyrzuciłem te drożdże i gdy nie muszę to staram się do Bajanusów nie wracać. Obecnie używam wielu innych rodzajów drożdży aktywnych i nie pamiętam, abym miał problemy z goryczką. Wiem, że parę lat temu był gdzieś wątek - w którym także się wypowiadałem - dotyczący tego zjawiska i muszę przyznać że paru - może więcej niż paru - użytkowników potwierdziło moje przypuszczenia. Gdzieś te wątki znikły w otchłani dziejów i przeprowadzki. Na chwilę obecną udało mi się znaleźć jeden
wątek w którym ktoś potwierdza moje zdanie. Ale ponieważ jest to moje zdanie, to wcale nie musi to być prawdą

, ot po prostu moje spostrzeżenia z którymi się dzielę.
Stąd moje pytanie o to, jakie drożdże użył Krzysztof.
Pozdrawiam Jacek.
EDIT: jeszcze
to udało mi się znaleźć. Ja moje spostrzeżenia opisywałem w podobnych czasach, prehistoria Panie, prehistoria.
Drożdże uniwersalne Zamojscy
No i szlag trafił moją teorię

Pozostają pestki, a może herbata - nigdy nie robiłem wina herbacianego i nie wiem co ono za jedno i jak powinno smakować.
Pozdrawiam Jacek.
Mocna zielona herbata jest dość mocno gorzka...
(25-07-2016, 07:24)Zibi napisał(a): [ -> ]Mocna zielona herbata jest dość mocno gorzka...
...no właśnie. A do tego fermentacja... Ale uważam, że czas powinien pomóc
jacuś - niezbadane są losy drożdży

Może faktycznie trafiłeś na trefną partię drożdży "goryczkowych".
Może faktycznie zbyt mocny napar, nie pamiętam już jak go robiłem. A w zapiskach pustka na ten temat.
Trzeba poczekać jak się smak ułoży, a potem albo wypić, albo pomieszać, albo coś nim zalać..