Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: WIOSNA... JESIEŃ - OPRYSKI (środki, karencje)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
Witam. W tym roku czeka mnie już walka z różnymi paskudztwami. Niestety o opryskach nie mam zielonego pojęcia. Czy moglibyście przedstawić mi program ochrony winorośli od a do zet, tzn. termin (faza rozwoju/konkretny czas), jakie środki (konkretne nazwy), jakie stężenie. Chodzi mi przede wszystkim o profilaktykę i podanie tego tematu jak przysłowiowej krowie na rowie  :) (oczywiście o ile jest to możliwe).
Napisz coś więcej o odmianach i lokalizacji.
Zachodniopomorskie, okolice Dębna. Teren zupełnie płaski. Około 30 odmian deserowych (po 1-2 szt.), rondo, riesling, ma być jeszcze regent, dornfelder i może solaris (te trzy odmiany to i tak dopiero za rok). Nie wiem czy ma to znaczenie, ziemia ciężka, gliniasta. Chodzi mi przede wszystkim o opryski profilaktyczne. Co i kiedy aby zapobiec lub przynajmniej osłabić skutki podstawowych chorób.

1. Pękanie pąków: mycie 3% siarkolem. No i co dalej? ;) Co Wy stosujecie, no i kiedy?
No to jeszcze dopisz czy już miałeś jakieś choroby u siebie i z czym chcesz walczyć. Pytałem o odmiany bo łatwiej utrzymać Regenta (nowoczesnego mieszańca) w dobrej kondycji niż np. Saint Laurent (starsza v.v.).
W miarę uniwersalnym elementem programu ochrony roślin jest Universalis (szukaj Snu Nocy Letniej) przed i po kwitnieniu.
Warto zapoznać się z http://www.klinikaroslin.com/index.php?o...&Itemid=19
oraz http://www.winogrona.org/forum/choroby-i-szkodniki/
P.S. "Opryski myjące" nie mają do końca potwierdzonej skuteczności.
Dzięki Shron. Na winogrona.org przejrzałem wszystko. Niestety konkretnego rozwiązania nie znalazłem, być może ono nawet nie istnieje. Słyszałem o tym siarkolu i o tym myciu, że nie jest do końca potwierdzona skuteczność, ale też, że nie zaszkodzi. To raczej był przykład od czego należy (można) zacząć sezonowe opryski. A czy nie mógłby ktoś podać swojego konkretnego schematu (chodzi o profilaktykę) np.
1. Faza jednego liścia - konkretny środek
2. Kwitnienie - konkretny środek
3. Koniec kwitnienia - konkretny środek
4. Faza grochu - konkretny środek itd. itp.?
To oczywiście tylko przykład.

Chorób jeszcze nie miałem, ale pewnie i na nie przyjdzie czas, a czym chcę pryskać? Czymś skutecznym :)

BTW: Sen Nocy Letniej to kojarzy mi się tylko z Szekspirem ;)
(15-04-2010, 21:55)mid napisał(a): [ -> ]BTW: Sen Nocy Letniej to kojarzy mi się tylko z Szekspirem ;)
Dokładnie to chodziło mi o ten Darka sen ;)
Jutro postaram się napisać jak ja bym zrobił (przy małym doświadczeniu w pryskaniu), gdybym miał winnicę w innym kraju.
(15-04-2010, 22:10)ShRon napisał(a): [ -> ]
(15-04-2010, 21:55)mid napisał(a): [ -> ]BTW: Sen Nocy Letniej to kojarzy mi się tylko z Szekspirem ;)
Dokładnie to chodziło mi o ten Darka sen ;)
Więc to ten sen miałeś na myśli :)

Jutro postaram się napisać jak ja bym zrobił (przy małym doświadczeniu w pryskaniu), gdybym miał winnicę w innym kraju.
Ok, dzięki. Ja swoją też mam w Niemczech ;)
polecam zakupić Program Ochrony Roślin Sadowniczych na rok 2010
link tutaj gdzie na str 149 jest Program ochrony winorośli
tak między nami można go potem wykorzystywać przez kilka lat :D
Trzeba będzie zaopatrzyć się w książeczkę.

Na winogrona.org znalazłem coś takiego:

1. Faza pękania pąków -oprysk myjący siarkolem (roztwór 2%)
2. Przed kwitnieniem oprysk mieszaniną siarkol + dithane (obydwa mączniaki)
3. Po kwitnieniu jak wyżej (siarkol + dithane)

I więcej chemii mam zamiar nie stosować.

4. Jagody mają wielkość grochu - oprysk bioseptem.

Coś byście dodali, odjęli, zostawili jak jest, zamienili środki itd. itp.?

Niestety więcej informacji (planów ochrony) nie znalazłem, rozmowa nieco zboczyła z tematu.

Stężenie 2% oprysku myjącego jest błędne - proszę czytać dalej. (komentarz moderatora)
Coś słabo mid szukałeś.
Tutaj,
tutaj
i tutaj
masz programy ochrony. Możesz sobie z nich skompilować swój własny.
Ok, dzięki. Może uda mi się z tego coś skompilować.
Jutro zamierzam rozpocząć pierwszy oprysk wiosenny - "zmywający" ubiegłoroczne grzyby ;)
Planowałem (i dalej planuję) rozpocząć od siarkolu na mączniaka prawdziwego i jak wspomniałem wcześniej "zmywająco" ogólnie. Ale przed kilkoma minutami kolega zasiał we mnie pomysł, co do którego delikatnie mówiąc mam duże wątpliwości. Mianowicie on utrzymuje, że na pierwszy oprysk miesza siarkol z miedzianem. Tzn. daje dawki po ok. 70% obydwu środków i pryska taką mieszaniną. W instrukcji jednego i drugiego nie ma zakazu mieszania z innymi środkami, ale może to tak oczywiste, że się tego nie pisze...
Czy macie jakieś informacje i doświadczenia w tej materii? Będę wdzięczny za wszelką pomoc, bo do zastanowienia i decyzji pozostała mi tylko najbliższa noc ;)
(18-04-2011, 19:44)pierooog napisał(a): [ -> ]Mianowicie on utrzymuje, że na pierwszy oprysk miesza siarkol z miedzianem. Tzn. daje dawki po ok. 70% obydwu środków i pryska taką mieszaniną.

Chodzi o 1:1 stężenia 70%? Bo tak jasno to to nie wynika. Pamiętam jak z kolegami piliśmy spirytus 140%...:glupek:
Chodzi o procent dawki - nie o stężenie oczywiście. Siarkol mam w proszku, a miedzian akurat w płynie. Jednego się daje - dajmy na to 1,5kg na hektar na 1000l wody, a drugiego (dajmy na to) 1l na hektar na 1000l. Mój kolega daje po 70% zalecanych dawek, ale obydwu środków i dodaje do 1000l wody. Chodzi mi o to czy te środki w ogóle można mieszać. Jeśli tak, to w jakich dawkach - znowu w sensie czy walić obydwa wg instrukcji do jednej wody czy trochę zmniejszyć stężenie?
Generalnie środki Siarkol i Miedzian można ze sobą mieszać (tabele mieszania są podane w programach ochrony). Pytanie w jakim celu i w jakich stężeniach. Jeśli mowa o oprysku myjącym - to stosuje się Sierkol (lub inny preparat siarkowy zawierający 80% siarki) w stężeniu 2-3% koniecznie przed pękaniem pąków. Opryski Miedzianem w okresie bezlistnym to zazwyczaj stężenia 1%. Jesli masz jeszcze zamkniete pąki to możesz sprobować takiej mieszaniny - choć nie widzę sensu stosowania miedzianu. Siarkol myjaco tez bardziej na roztocza i przedziorki działa niż na mączniaka prawdziwego.
Jesli natomiast paki sa pootwierane to raczej sam siarkol w stężeniu 0,3% . Miedzian jest fitotoksyczny i hamuje wzrost młodych roślin. Na pierwszy oprysk przeciwko maczniakowi rzekomemu (i phomopsis) wybrałbym Dithane - 0,2% w fazie 5-6 liści.
Bosko wyczerpująco!!!

Pąki są jeszcze pozamykane - choć w zależności od odmiany niektórym już wiele nie brakuje, a pogoda sprzyja...

Użyję więc samego siarkolu.

Dziękuję bardzo.
(19-04-2011, 08:46)DarekRz napisał(a): [ -> ]...Na pierwszy oprysk przeciwko maczniakowi rzekomemu (i phomopsis) wybrałbym Dithane - 0,2% w fazie 5-6 liści.
Ten "ala" Galactico tj ten co się kiedyś komuś przyśnił ,to kiedy należaloby nim prysnąć?
Jesli chodzi o Universalis (folpet-Folpan 80 WG + azoksystrobina - Amistar 250 EC) to podobnie - od 15 BBCh czyli 5-6 lisci najwczesniej. Jesli jednak wczsniej stosowano opryski inne (siarkol, dithane) to Universalis dopiero tuż przed kwitnieniem. Natomiast Galactico (nie działa na m. prawdziwego) to cymoksanil +famoksadon (czyli Tanos 50 WG) + folpet (czyli Folpan 80 WG) i rowniez stosuje sie od 15 BBCh.  Środki o działaniu wgłębnym i ukladowym oraz quasi systemiczne  mają sens dopiero jak trochę tego "układu/systemu" jest a nie gołe drewno i łuska pąka.
Dzięki za informacje.
Co do siarkolu to można opryski powtórzyć?
Jeżeli tak to co jaki czas?
Chodzi mi o ten 3%, jak padają deszcze.

Jeszcze jedno:
(19-04-2011, 11:34)DarekRz napisał(a): [ -> ]Jesli jednak wczsniej stosowano opryski inne (siarkol, dithane) to Universalis dopiero tuż przed kwitnieniem.
To mnie zaciekawiło. Dlaczego trzeba aż tyle odczekać?
http://www.syngenta-agro.de/syngenta_inf...er2011.pdf
Tu piszą o Thiovit (siara), za którym jest stosowany od razu Universalis.
(19-04-2011, 08:46)DarekRz napisał(a): [ -> ]tabele mieszania są podane w programach ochrony.

Przy okazji - jakiś sprawdzony link jeśli to nie problem? :)
(19-04-2011, 12:44)pierooog napisał(a): [ -> ]
(19-04-2011, 08:46)DarekRz napisał(a): [ -> ]tabele mieszania są podane w programach ochrony.

Przy okazji - jakiś sprawdzony link jeśli to nie problem? :)
:D
Proszę: http://www.hortpress.com/produkt/program...k_2011.php

Castleman - mój tok rozumowania oparty na materialach z niemieckich i słowackich/czeskich programow ochrony oraz artykułów dr Janusza Mazurka, jest taki: - preparaty układowe czy systemiczne lub quasisystemiczne a szczególnie strobiluryny (Amistar) mogą byc stosowane w ograniczonych ilościach 2x maks. 3 x w sezonie. Toteż trzeba je używać wówczas, gdy mogą dać oczekiwany efekt . na samym poczatku wegetacji, przy bardzo intensywnym przyroście tkanek lepiej wykonywać czeste zabiegi środkami kontaktowymi, gdyż środki układowe itp. szybko (wraz ze wzrostem tkanek) zmniejszają swoje stężenie w tkankach lub na powierzchni systemu i przestają chronic rosline - nie mozna zaś ich powtarzać tak często jak wiekszości środkow kontaktowych. Dlatego jesli początkowo chronimy rośliny środkami kontaktowymi (siarkol, folpet, mancozeb - tu tez ostroznie z powtarzaniem, fenheksamid itd.) to zakładamy, ze mamy opanowaną infekcje pierwotną i środki strobilurynowe zachowujemy na potem, gdy będą bardziej skuteczne. Jesli natomiast nie wykonalismy ochrony we wcześniejszych stadiach a możemy przypuszczać,że infekcja pierwotna nastapila ze wzgledu na warunki atmosferyczne i obecnośc patogenow w latach poprzedzających - wówczas stosuje sie środki kombinowane jak Universalis czy Galactico (G. nie działa na m. prawdziwego - jedynie na rzekomego, szarą pleśń phomopsis i rotter brener) aby jednocześnie ograniczyć skutki infekcji pierwotnej (strobiluryny nie tylko ograniczają zarodnikowanie ale i niszczą zarodniki m. prawdziwego). Trzeba wowczas pokombinować - co zastosować do następnych zabiegów - jesli okażą się niezbędne.
W programie Syngenty zwróć uwagę, że Universalis zastosowany jest właśnie przed kwitnieniem - gdzieś ok. 61 BBCh (są juz kwiatostany - tyle, że pozamykane), czyli tak, jak pisałem najpierw kontaktowy Thiovit potem strobiluryny.

A siarkolem 3% pryskać za czesto nie ma co - chyba, ze deszcz zmył niedługo po oprysku - wówczas powtarzamy.

Siarkolem 0,3% mozna pryskać dość często. W programie syngenty na m. rzekomego użyto Ridomilu Gold (w Polsce jest tylko Ridomil Gold MZ - z mancozebem zamiast folpetu). Programy jednego producenta są z konieczności ograniczone - lepiej stosować się do programow opracowanych przez instytuty winogrodnicze lub szkoły - np. : http://www.lwg.bayern.de/weinbau/rebschu...faden_2011


Wyedytowalem przejęzyczenie - sorki.
Dzięki za szczegółowy opis.
W ubiegłym roku miałem problem z rzekomym, w tym będę robił wszystko żeby go uniknąć.
Na razie prysnąłem siarkolem 3% (było to może coś koło 2 BBCh). Deszcze na razie nie zmyły oprysku całkowicie.
Wymyśliłem sobie coś takiego:
Do fazy 15 BBCh prysnę może 1-2 razy siarkolem 0,3%.
Później zobaczymy jak winorośle dadzą sobie radę, będę obserwował pojawianie się choroby -
ewentualnie prysnę:
1 - Universalisem,
2 - później"ala" Galactico (Tanos 50 WG + Folpan 80 WG)
3 - znowu powtórzę Universalis.
Ostatni oprysk z zachowaniem powiedzmy 40 dni karencji.
To wszystko w całym okresie wegetacyjnym.
Napisz jeszcze proszę, czy taki scenariusz jest dopuszczalny.
Siarkol tylko na m. prawdziwego. Jeśli miałeś problemy z m. rzekomym powinienes prysnąc w 15 BBCh Dithane Neo Tec lub Ridomil Gold MZ. Uniwersalis ok. 60-61 BBCh czyli gdy sa juz ukształtowane, pozamykane kwiatostany. W czasie kwitnienie polecam Switch 62,5 WG (gdy ok, 50-60 % kwiatow jest otwartych). Dalsze opryski jesli warunki pogodowe bedą sprzyjajace infekcjom. Po kwitnieniu na m. rzekomego może byc miedzian, "Galactico" lub drugi raz Ridomil - jesli wystapią pierwsze objawy. Mozna tez powtorzyć Universalis. Po veraison drugi oprysk na szarą plesń - np. Teldor, m. prawdziwego zwalczaj już tylko wodoroweglanami (potasu, sodu). W sierpniu mozna kilkakrotnie dokarmic rosliny nawozem  dolistnym Alkalin K (potasowy) z Si (krzemem) i borem - takim: http://www.intermag.pl/pl/alkalin_kbsi.htm  - nawóz ten niszczy m. prawdziwego podobnie jak wodoroweglany, wnosi potas i bor niezbedny winorosli oraz podnosi odpornośc rosliny (krzem wzmacnia tkanki rosliny utrudniając wnikanie patogenow).
Tak się tylko chciałem dopytać o te stężenia 3% i 0,3% dla siarkolu. Producent do sadownictwa przewiduje w zasadzie tylko jedno tzn.1,25% (7,5kg na 600l na hektar) i to powiedzmy mieści się w okolicach stężenia 3% zmywającego. Ale te 0,3% to jak na siarkę wydaje się bardzo słabe. To nie pomyłka?
0,3 % stosujemy w czasie wegetacji. 3 % opryski myjące przed otwarciem pąków.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14