Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino śliwkowe, Cz. Bez Wznowienie po piro
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
tym razem spotkałem się z innym przypadkiem, rok temu w wakacje zrobiłem sobie 5l wina śliwkowego i 5l wina z czarnego bzu. Wszystko wyliczone na 16% bodajże, cukier odfermentowal zostawiłem winko do leżakowania, zlewane od czasu do czasu, aż pozbyłem się "mułu" z dna. W obu przypadkach wino bardzo mętne po roku czasu nic się nie wyklarowalo. Podczas klarowania dodałem do wina UWAGA ok 1g piro / niecałe 5l wina, pektopolu żeby wspomóc klarowanie i nic. Ok 2 tyg temu robiłem przegląd win zlewanie. Zbadalem BLG (nie pamietam ile miała śliwa), ale bez miał na minusie i byl nie pijalny. Wiec dodalem cukru w obu przypadkach chyba dobijajac do 2 BLG. Wkońcu jakoś zaczeło smakować to winko. Kilka dni temu patrze, a tu w obu przypadkach delikatna piana i bulka. Jak to możliwe że po takiej ilości piro, drożdże sie nie ubiły? Mam znowu dodać piro?
Kupiłeś świeże piro ?
Nie, mialem jeszcze jakieś kupione z pół roku temu piro tak szybko traci swoje właściwości?
Bardzo szybko traci. Musi być mega szczelne opakowanie.
Kupiłem go w takiej małej buteleczce, jest cały czas zakręcone. No ale cóż, znajde dla niego inne zastosowanie.
Jak nie było odkręcane to powinien być ok. Chodziło mi o to że raz otwarte opakowanie nie gwarantuje już prawidłowego działania piro w późniejszym okresie.
No nie jest świeżo otwarte, ale cały czas było zakręcone. Ale pewnie jest tak jak mówisz.