Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Maliny+ miód gryczany
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam kolegów i koleżanki:)
Ostatnio przeglądając yt natrafiłem na filmik Jerzego Mackiewicza na temat wina z malin (https://m.youtube.com/watch?v=07RCJfBobX4). Pan Jerzy nadmienił tam, że idealnym połączeniem do malin jest miód gryczany. 
Chciałbym Was zapytać czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Jeśli tak ,to jakie proporcje stosujecie? Czy miód dodajecie do fermentacji zamiast części cukru, czy raczej stosujecie go do dosłodzenia gotowego wina po uprzednim ubiciu resztek drożdży? 
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi;)
Kiedyś piłem malinę na gryce @Kubsona i była rewelacja. Niestety przepisu nie mam i nie wiem jak to robił. Sądzę , że jednak dosładzał po skończonej fermentacji.
Wystarczy napisać do Pana Jerzego prywatnie na jego Facebook-owy profil. Grzecznie zapytać o to co sie chce i na pewno odpowie. :)
Gryka ma bardzo intensywny smak i aromat. Trzeba uważać z dawkowanie aby nie zdominowała całego wina. Ja dodawał bym na początku fermentacji mniejszymi partiami aż do uzyskania interesującego mnie efektu a następnie przeszedł bym na cukier.
(03-10-2016, 08:32)Boullii napisał(a): [ -> ]Ja dodawał bym na początku fermentacji mniejszymi partiami aż do uzyskania interesującego mnie efektu a następnie przeszedł bym na cukier.

Jak w trakcie fermentacji stwierdzić i rozpoznać "interesujący mnie efekt" jak wszystko się jeszcze zmieni. Zwłaszcza w procesie stabilizacji i dojrzewania.
Raczej dojść do jakiś wniosków robiąc systematycznie takie wino i zmieniając proporcje aż do uzyskania efektu jaki chcemy. Tylko komu by się chciało robić kilkanaście corocznych prób ;)
Zaryzykować i przyjąć jakąś metodę po prostu.
Mnie "degustacja" w trakcie fermentacji pozwala nabrać ogólnego obrazu jak ten miód będzie smakował. Z grubsza. Przecież bez problemu wyczujesz nawet w niewielkim łyku jeśli gryka zdominuje malinę lub kiedy jeszcze czuć malinę. Co do dojrzewania to można przyjąć, że malina będzie się "tracić" a gryka wybijać a tym samym ja przestałbym dodawać gryki w momencie gdy będzie wyczuwalna ale malin nadal będzie dominująca.
(03-10-2016, 13:39)Boullii napisał(a): [ -> ]Mnie "degustacja" w trakcie fermentacji pozwala nabrać ogólnego obrazu jak ten miód będzie smakował. Z grubsza. Przecież bez problemu wyczujesz nawet w niewielkim łyku jeśli gryka zdominuje malinę lub kiedy jeszcze czuć malinę.

Tylko że nie o miodzie pitnym mówimy a o winie , gdzie miód gryczany dodaje się tylko do smaku. Ja raczej dodawał bym miodu gryczanego aby dosłodzić wino po procesie fermentacji. Przynajmniej tak mi się wydaje, co nie oznacza że Twoje spojrzenie nie jest jednak właściwsze mając na uwadze to ile miodów robisz.
Wino - miód w zasadzie aż tak bardzo nie różnią się. Miód po prostu dłużej dojrzewa a zmiany w winie szybciej są zauważalne.
mi wyszło bardzo słodkie nastepnym razem musze dac o wiele mniej cukru..


Popraw pisownię - TWA
A taki miód gryczany to skąd? Bo u nas w rejonie nie słyszałam o takim?
Jeżeli poczekasz jeszcze troszeczkę to na jesieni, tu na forum będzie akcja miodowa, co roku organizowana przez kolegę @plecionkę (mam nadzieję że nic w tym roku się w tym temacie nie zmieni), i będziesz miał okazję kupić świetny miód gryczany naprawdę polecam.
(03-10-2016, 05:40)Karol4511 napisał(a): [ -> ]Wystarczy napisać do Pana Jerzego prywatnie na jego Facebook-owy profil. Grzecznie zapytać o to co sie chce i na pewno odpowie. :)

Karol, wspomniany pan Jerzy to ściemniacz winiarski, nic nie wie na temat produkcji win, ogólnie coś wie że dzwonili ale nie wie w którym Kościele.

(21-02-2017, 18:03)maslak napisał(a): [ -> ]mi wyszło bardzo słodkie nastepnym razem musze dac o wiele mniej cukru..


Popraw pisownię - TWA

Nie wyszło Ci za słodkie tylko nie poczekałeś na koniec fermentacji... następnym razem daj nastawowi i drożdżakom czas na przerobienie cukru do 0.