Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Szybkie sklarowanie się miodu pitnego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
[attachment=24755][attachment=24755][attachment=24755]
Witam,
Nastawiłem ostatnio kolejny miód pitny i tym razem padło na czwórniaka z autorską wariacją dotyczącą dodatków.
Po raz pierwszy miód pitny sklarował mi się w niespełna 2 tygodnie i tak szybko ( co nie znaczy, że dojrzał oczywiście ) i ciekaw jestem czy jest to spowodowane którymś z dodatków czy np tym, że był sycony. Zazwyczaj robię nie sycone.
Moje miody klarują mi się od pół roku nawet do trzech lat jak miałem w przypadku czystego lipowego trójniaka.
Podaję poniżej przepis według którego zrobiłem ten miód pitny a w załączniku zdjęcie:


15/10/2016 -miód wielokwiat + woda  tak żeby wyszło 25 Blg, dodane drożdże G 996,pożywka 10g
2 g goździki, 1 g kardamon, 50 g chmiel lubelski,20 g suszona skórka pomarańczy bergamotki, 5 g skórki cytryny
23/10/2016 - 0 Blg
Temperatura fermentacji 16 - 18 stopni C
Pierwsze raz czytam, że ktoś się martwi tym, że mu coś wyszło perfekcyjnie :)

Czwórniak ma prawo a nawet powinien odfermentować i sklarować się szybciej niż trójniak ponieważ drożdże mają mniej cukru do przerobienia. Nic tylko się cieszyć a nie martwić.
(25-10-2016, 17:23)Boullii napisał(a): [ -> ]Pierwsze raz czytam, że ktoś się martwi tym, że mu coś wyszło perfekcyjnie :)

Czwórniak ma prawo a nawet powinien odfermentować i sklarować się szybciej niż trójniak ponieważ drożdże mają mniej cukru do przerobienia. Nic tylko się cieszyć a nie martwić.

Nie martwię się tylko zastanawiam i wrzucam temat jako ciekawostkę :)
Przyzwyczajony jestem do tego, że miody klarują mi się nawet do kilku lat :)
Do kilku lat, to tym bym się martwił. Najbardziej oporny miód klarował mi się około 9 miesięcy od zakończenia fermentacji.
Noto u mnie stoją już 1 rok trójniki sycony i niesycony i na razie nie zapowiadają się na szybkie klarowanie . Zdradź Boullii sekret twoich nastawów tj warunki przechowywania, częstość zlewania, może za mało dbam o moje miody  :niewiem:
A w jakiej temperaturze trzymasz te miody?
W piwnicy mam jakieś 14-17 stopni. No chyba ze wy wasze trzymacie w lodówce to jest różnica.
A ja mam dwa, dwuletnie miody, które mi się nie chcą klarować, jeden to bernardyński, a drugi kasztelański. Robione z jednego miodu. Może to jego wina? Trzymam je w temperaturze około 20 stopni, bo nie mam chłodniejszego pomieszczenia.
(26-10-2016, 00:52)ykp0261 napisał(a): [ -> ]Noto u mnie stoją już 1 rok trójniki sycony i niesycony i na razie nie zapowiadają się na szybkie klarowanie . Zdradź Boullii sekret twoich nastawów tj warunki przechowywania, częstość zlewania, może za mało dbam o moje miody  :niewiem:

Jeśli Ty mało dbasz o swoje to moje są sierotami :)
Po pierwsze cały proces z miodami robię w piwnicy, fermentacja 14-18 st. dojrzewanie 10-15 st. Zlewam w zależności od potrzeb, gdy na dnie jest osad, trzymam minimum 6-8 lat w balonach przed butelkowaniem trójniaków. Zdarza się, że przez rok czy dwa nie zaglądam do balonu, miody potrzebują czasu, spokoju i chłodu. Wiem, że takich jak ja (lekko zakręconych) jest niewielu ale zawsze nastawiam 45 l miodu na raz, taka ilość zapewnia stabilność nastawu. Tak ilość też zapewnia, że coś po tych kilku latach dojrzewania dotrwa do butelkowania.
I rzecz najważniejsza, jak twierdzi moja żona, jeśli zrobisz trójniak zgodnie z podstawowymi zasadami to nie da się tego spierd.... czasem tylko trzeba poczekać kilka lat dłużej aby się ułożył i będzie pyszny :)
Kiedyś miałem trójniaka opornego w klarowaniu (2 lata) i dodałem trochę (parę kropel) pektoenzym. Wyklarował się pięknie w dwa miesiące.
Różnie bywa z miodami. Pobieraj próbkę i badaj klarowność w kieliszku ponieważ czasami osad pokrywa ściany balonu i wydaje się, że miód nie jest jeszcze klarowny.

Pozdrawiam Janusz.
Czwórniaki z reguły są sycone, więc i klarują się szybciej, oraz szybciej dojrzewają, w przeciwieństwie do pozostałej reszty, ale tam i tak rolę odgrywa temperatura i czas.
Skąd pochodzi wiedza, że czwórniaki są z reguły sycone? Jaka jest Twoim zdaniem zależność między syceniem czwórniaków a szybkością klarowania? Ja w/w nigdy nie syciłem. W związku z powyższym robiłem źle? Dodam, że nigdy nie miałem problemów z klarowaniem.
Ponieważ zawierają przyprawy i ekstrakcja tychże jest wskazana na drodze gorącej niż podczas dodawania na cichą itd. Miód odszumowany, więc sycony szybciej fermentuje i przez to szybciej się klaruje. Nie robiłeś źle, tylko inaczej, skoro efekt uzyskałeś zamierzony.
Bogi zamotałeś się ciut w logice i wnioskach.
Czwórniak wcale nie oznacza sycony, vice versa zresztą też nie.
Nie musi oznaczać, ale lepsza ekstrakcja ziół i przypraw jest przez sycenie tego miodu właśnie niż przez gotowanie składników z wodą osobno i dodawanie do miodu niesyconego. Pozostałe miody robię od lat niesycone, ale czwórniaki i niżej wolę robić sycone.
Tak się składa, że większość moich miodów to miody pitne czyste oraz owocowe. A ekstrakcję przypraw uzyskuję poprzez ich moczenie w czystym alkoholu (potem to wlewam do brzeczki lub gotowego miodu) lub dodaję bezpośrednio do fermentującego miodu (na różnym etapie fermentacji). Sycenie niestety ma dobre ale też i złe strony. Złe to: zabijanie prawie wszystkiego co jest w miodzie oraz robienie sobie niepotrzebnej roboty. Dobre to m.in te co napisałeś. Dla mnie złe zdecydowanie górują nad dobrymi. W obecnych czasach gdy jakość miodu jest bardzo dobra nie widzę potrzeby sycić. Kilka razy to robiłem ale to tak dla siebie.
Z tego co mi wiadomo to większość forumowiczów nie syci miodów. Stąd moje zdziwienie Twoim stwierdzeniem.
Ale każdy robi jak jest mu najlepiej. I na tym to polega.
Koledzy a nie zauważyliście ,że na Bayanusach się gorzej klarują? Ja już po kilku winach i miodach chyba jest bliski stwierdzenia tego faktu.Nastawiłem nawet dwa takie same miody .na lipowym z kwiatem czarnego bzu suszonym, Ten na drożdżach od Zamoyskich wyklarował się pięknie drugi na Bayanusach dupa już 6mc - były to moje pierwsze miody. Potem nastawiłem imibirowego trójniaka na Bayanusach i klaruje się ale bardzo powoli a wiśniak i aroniak na zamoyskich kryształ. Może tylko przypadek.
Hm... Moje miody na bayanusach klarowały się bez problemu. Ale ja do roku czasu nie zwracam (-łem) uwagi na klarowanie się miodu. Może jest coś na rzeczy z tymi Twoimi obserwacjami:)
Co do wpływu czy też jego braku sycenia na klarowanie dyskusje były nie raz i po raz kolejny mogę tylko podać fakty z własnego doświadczane a nie z teoretyzowania czy też zgadywania.
95% moich miodów to niesycone ale i tak więcej problemów miałem z klarowaniem przy syconych. Co do wpływu drożdży na klarowanie to większość nastawów robię na G 995 i S 103 nie stwierdziłem aby te drożdże klarowały się lepiej czy gorzej od innych, które czasem używam bo albo dostałem jako dodatek do zakupów albo znajomy mi podesłał.
Używam zawsze drożdży od Zamojskich JM35 , a miody różnie się klarują i tak mi się wydaje (nie jestem pszczelarzem), że zależy to chyba od miodu, jak został odwirowany itd. Miodów nie sycę.

Pozdrawiam Janusz.