Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: UPRAWA - SADZONKI (szczepione czy nieszczepieone)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Tak chodzi o kasę. Szkółki licencjonowane płacą podatki a jak sam ukorzenisz to państwo nic z tego nie ma.:D
True story :) Przecież każdy może wyhodować sobie podstawki porobić sztobry ukorzenić i naszczepić na nie :) Tylko tu licencjodawca nie zarobi, państwo nie zarobi itd. (tylko czy to zrobi się dobrze to już kwestia indywidualna)
VanKlomp, tak, to też ale w ferworze dyskusji pomijana jest podstawowa kwestia, o której pisał Kilis. Mianowicie, podstawowe nasadzenia powinny nastąpić z porządnego sprawdzonego materiału. Potem można się bawić w "oszczędzanie"...

Strata roku, a czasami dwóch, przy wyborze odmian do danej lokalizacji to dużo...

Wodzulol, właśnie - "czy zrobi to dobrze"?
W swoim ogrodzie winoroślowym 75 % sadzonek posiadam z własnego ukorzeniania. Wśród nich są takie, które w pierwszym roku uzyskują już przyrosty ca. 2m, ale też są i takie, które mozolnie pną się ku słońcu. Na owocowanie jednych czekam rok, dwa lata, ale zdarza się, że jak u lokalnego blauera zajęło mi to trzy sezony. Każdego roku pozyskuję nowe sztobry z własnych winorośli, np. w celu powiększenia nasadzeń danej odmiany, ale też tnę po wsiach kolejne lokalne krzewy. W większości przypadków udaje się uzyskać średnio 50% sadzonek z ukorzenianych sztobrów ( np. w tym roku dosadzam po 8 szt. własnych Elblingów, Rieslingów i Silvanerów, a także domniemane Wczesne Lipskie ). Zgadzam się ze zdaniem kolegów, że jest to zajęcie czasochłonne, by uzyskać pożądaną ilość sadzonek własnym sumptem, ale o niebo tańsze i dające o wiele więcej satysfakcji. Faktem bezsprzecznym jest, że sprzedaż własnego wina z tych sadzonek nie jest możliwa. Istnieje jednak taka ewentualność, gdy w sytuacji dysponowania działalnością agroturystyczną, wyrabiane wino będziemy wliczać w cenę pobytu lub serwować je gościom, którzy chcieliby podjąć się degustacji naszego wyrobu. Ponadto można starać się o rejestrację wina jako produktu regionalnego, co pozwoliłoby zapewne na sprzedaż wina z lokalnej, zapomnianej już, a dzięki nam odkrytej odmiany. Można próbować.
Odrobinę o sadzonkach jest i w tym filmiku https://www.youtube.com/watch?v=ZpEz6wGyFwk
Niestety... dr J. Suszyna, popełnia zbyt wiele faux pas uprawy aby polecać do oglądania, tenże film.

Roman, gdzie tam jest ta "odrobina" o sadzonkach? W której minucie?
Stron: 1 2 3