Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Pierwszy miód pitny pszczelarza ;)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam

Pisałem już w powitaniach: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid357448

Wczoraj dotarła do mnie przesyłka :D

[Obrazek: 8cc25e6c92c768a2med.jpg]

54 litry w wiklinie :D, Jutro mają mi jeszcze dotrzeć drożdże  drożdże g995 i pożywka biowin?? chyba z witaminą B

I teraz tak ::D jestem pszczelarzem (może to za duże słowo ), trzeci rok zazimowałem 25 rodzin i plany są na więcej w przyszłym roku, ale nie o tym chciałem. Kolega poruszył temat miodów pitnych na forum: http://pasiekapszczelarska.pl/topic/833-...tny/page-2
No i posypała się lawina ::D  

Postanowiłem co roku nastawiać sobie ze dwa różne miodki ale całkowicie się na tym nie znam, nigdy nawet prostego jabola nie robiłem, ale mam nadzieję że z Waszą pomocą jakoś mi się uda. Czytam to wasze forum już któryś dzień i wiem już sporo więcej ale i tak za mało, wiem że nic nie wiem jak to mawiał Sokrates  ;) 

Do dyspozycji mam trochę skisłego, czy sfermentowanego miodu wielokwiatowego z przed dwóch lat (chyba mogę go użyć??) 3 słoje 0,9 rzepaku, 5 słoi gryki i wiaderko 15 kg ok 12 litrów w przeliczeniu. Mam też sporo soków swojej roboty malinowego i z aronii (ładnych kilka litrów) konserwowanych oczywiście cukrem.

I tutaj następne pytanie co by można z tego zrobić: trójniaczek malinowy, czy może dodając tej gryki tylko na samym miodzie podobno z dodatkiem gryki wychodzi fajny, albo jakiś z ziołami i gryką sam nie wiem a chodzi mi po głowie jeszcze trójniak imbirowy, co zrobić poradźcie ?? bo taka ilość miodu to chyba akurat na jeden wsad do mojego balonu (54 l podobno nie mierzyłem), chyba że nastawić dwa różne ??

Mam już pomieszczenie ze stałą temperatura 18 stopni w ciemnym przedpokoju i dalej prosze Was o radę, może znajdzie się ktoś co by mnie przeprowadził krok po kroku przy tej mojej produkcji (w nagrodę podzielę się efektem końcowym :D  :pijemy:  ). 

Aha i jeszcze jednego bym zapomniał z racji tego że jestem kim jestem i wiem co się dzieje z miodem w wyższych temp niż 42 stopnie to mam pytanko sycony czy nie sycony (wolałbym nie), który łatwiejszy do zrobienia (chyba sycony z tego co czytałem, ale nie za bardzo podoba mi się profanacja miodu gotowaniem :( )

Pozdrawiam 

Łukasz
Niesycony - szkoda niszczyć miód. Sycenie pochodzi z czasów, gdy miód był mocno zanieczyszczony. Teraz to nie ma sensu ...

Pozdrawiam
MILBAS
Ogólnie polecam niesycenie miodów ale skoro piszesz, że miody są "skisłe" to w takiej sytuacji sycił bym całość.
Na początek proponuję trójniak sycony z dodatkiem cynamonu, wanilii i goździka plus ewentualnie imbir.
Skisłe mam tylko dwa słoje moge je zostawić na inny raz, reszta to genialny miodek jak pisałem wyżej 3-4 słoje rzepaku, 5 gryki i ok 12 wielokwiatu letniego (zapomniałem napisać).

Boullii a jaki miód dać?? może te 5 l gryki i te 12 wielokwiatu razem do kupy ma to sens ??, czy darować sobie ta gryke na razie jak ma być cynamon, wanilia i goździk?

Może niektóre moje pytania wydają Wam się debilne ale nie chcę czekać 3 lata na coś co bedzie gówniano smakowało
Szkoda że kupiłeś tak wielki balon, na początek proponuję w 10-15l balonach zrobić kilka różnych nastawów.
Stawiaj niesycony a te 2 słoje trefnego sobie odpuść. Duży ten balon, ale może nastawić swój pierwszy miód np w połowie objętości
Duży bo ja jak się za coś biorę to na całego :D

Po 3 godzinach na czacie z chłopakami Mikael i antmag mam już zarys planu :D

Robię niesycony tylko z tego miodu wielokwiatowego ok 12-13l i tych trzech słoi rzepaku (może być kremowany chyba to w niczym nie przeszkadza?)

Tą grykę zrobie w innym naczyniu jakąś korzenną, ziołową zobaczymy (chcę żeby smakował wszystkim, ja lubie grykę ale nie wszyscy niestety)

Skłaniam się ku maliniakowi tylko trzeba by sporo soku malinowego na 45 l nastawu (ok 8 l) i tu myślę może by tak dać pół na pół z aronią ?? co o tym myślicie ?

Matula z żoną mnie ubiją, jak się dowiedzą że zabrałem większość soku malinowego :D , muszę zejśc do piwnicy zobaczyć dokładnie czym dysponuję
Wspominałeś że masz soki z cukrem wiec jeżeli chcesz ich użyć to musiałbyś pierwotnie nastawiać czworniaka. przy trójniaku w zwyz będzie zapewne za duża ilość cukru i drożdże albo nie ruszą albo stanie fermentacja przy dużym jego stężeniu.

Osobiście proponuje Ci nastawić jakiś miód zimowy znaczy jak wspominał Boullii - z przyprawami. Poczytaj o miodach Kapucyńskim oraz Litewskim.
Nie wiem czy pół na pół z aronią, to nie za dużo - tj czy aronia nie będzie dominować nad maliną. Ale to moje spostrzeżenie z win, nie miodów, wiec tu może być inaczej.
YKP, od tego jest cukromierz, coby soku, wody i miodu dodać pod konkretne blg od razu. Domiadzając lub dodając wody, brzeczka będzie taka, jaka chcemy. Robienie miodów na oko, czyli objętościami to jakiś archaizm jak dla mnie.
Czyli jak dodałbym tego soku to musiałbym dodać sporo mniej miodu aby wyszedł trójniak ?? dobrze myślę?? nie chcę czwórniaka to już takie siki podobno ??

Co do miodów z przyprawami pomyślę :D
(14-12-2016, 08:51)Mikael napisał(a): [ -> ]Nie wiem czy pół na pół z aronią, to nie za dużo - tj czy aronia nie będzie dominować nad maliną. Ale to moje spostrzeżenie z win, nie miodów, wiec tu może być inaczej.
YKP, od tego jest cukromierz, coby soku, wody i miodu dodać pod konkretne blg od razu. Domiadzając lub dodając wody, brzeczka będzie taka, jaka chcemy. Robienie miodów na oko, czyli objętościami to jakiś archaizm jak dla mnie.

Wcale nie sugeruje koledze robienia miodu na oko. Proszę nie dopowiadać!

Celem mojego postu było uczulenie kolegi na zawartość cukru! Oczywiście jeżeli zechce to może i sobie nastawiać z samego miodu ale po odjeciu miodu na rzecz soku z cukrem pozostanie mu tak czy inaczej coś w proporcji czworniaka. 

Niekiedy dobrze zrobiony czworniaka jest o wiele smaczniejsze od pozostałych miodów.
Źle się zrozumieliśmy, wybacz.
A tak w kwestii nomenklatury - czwórniak (25% miodu) o blg półdwójniaka (cukier z soku, tak gdybamy tylko w tym momencie) będzie jak nazywany? zawartość miodu klasyfikuje go jako czwórniaka, blg i alkohol klasyfikuje go wyżej.
Przyszła dziś wieczorem paczka od Mariusza, ale niestety pomylili cos i przysłał wycior do butelek i lejek którego nie zamawiałem (ehh ta przedswiąteczna atmosfera :D ), a zapomnieli o cukromierzu :( a w piatek chciałem nastawiać :(


[Obrazek: 833a6dac1a34c163med.jpg]

Jedna butelka poszła w transporcieale z 40 to pikuś
Niestety minie trochę czasu zanim ten miód znajdzie się w tych butelkach. Ja butelkuje miody minimum dwa lata od nastawienia :-)
Dziunonni teraz już wiem ale napaliłem się jak szczerbaty na suchary i kupiłem myślałem że po cichej mogę już zlewać od razu, ale cóż tam będą lepiej smakowac :D a konkretniej napój z nich :D

Co do miodu owocowego to sobie odpuściłem na taka ilość zużył bym 3/4 zapasów saku malinowego dla dzieci :(, zostawiam sobie na drugi rok :D

robię tzw. zimowy jak Boullii radzi tylko

Ile na 45 L

-cynamonu
-wanili
-goździka
-ewentualnie imbiru

???

nie chcę na pierwszy raz spieprzyć smakowo tak dużego nastawu żeby się nie zrazić, tym bardziej że bedę musiał długo czekać 5-6 lat :D
aha i te przyprawy zagotować w litrze wody i dodac do brzeczki na jakim etapie fermentacji ?? od razu czy po cichej np .??
prosze o pomoc
Wydaje mi się że planujesz trójniaczek, więc okres oczekiwania jest trochę krótszy, około 2 lat, ale nikt nie broni dłużej.:D
Moim zdaniem, jako że miody pitne są Twoją nową pasją (piękna sprawa:) ), szkoda że się rzucasz na tak głęboką wodę, lepiej było zrobić trzy 10l i dopiero w następnych latach pójść na całego zdobywszy pewne doświadczenie, mógł byś uniknąć pewnych przykrości, chociaż wcale nie muszą się zdarzyć.
Podobno zrobić trójniaczka to pryszcz, trzeba się tylko trzymać wyznaczonych reguł, schody zaczynają się podobno od dwójniaka i półtoraka (w planach na przyszły rok w 10 l :) ), więc może nie będzie aż tak źle :D

Co do gotowości do konsumpcji to robię niesycony a tam fermentacja i leżakowanie trwa podobno drugie tyle więc w całości około 5 lat :D
A gdzie taką rewelację wyczytałeś że niesycony musi leżakować dwa razy dłużej niż sycony. :niewiem:
W jakimś filmie i tu na forum !!!


Film znalazłem tu gość gada że niesycony dwa razy tyle trzeba czekać :D

https://www.youtube.com/watch?v=MCSgB5ni3vs
Ładnie streścił podstawy, oglądałem niedawno tego Pana. Nie robiłem wprawdzie wielu syconych, bo poza korzennymi nie widzę sensu w marnowaniu aromatu, ale tutaj masz porównanie:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...87+czy+nie
Z moich nielicznych syconych też mi się wydaje, że wielkiej różnicy nie ma w klarowaniu.
Długość fermentacji to już w ogóle imo bez znaczenia, tu i tu podobna, (a wręcz karmelizowany miód wypada na minus.)
(20-12-2016, 10:20)Słowian napisał(a): [ -> ]Podobno zrobić trójniaczka to pryszcz, trzeba się tylko trzymać wyznaczonych reguł....

Podobno to podobnie jak ze słowem "prawie"
Ja miałem być pierwszy i to w 50 l balonie a jestem ostatni, nic to "ostatni beda pierwszymi :) " ale za to z jaką pompą :D nastawu razem ok 50 l w trzech wiadrach fermentacyjnych (mam juz upolowane dwa balony 15 l i 20 l brakuje mi jeszcze jednego) . Miało być w jednym balonie 50 l ale po namowach Piotra zmieniłem na trzy nastawy każdy inny razem o podobnej pojemności, będzie co próbować :D


[Obrazek: 17461556075d4df3med.jpg]


są to :

- trójniak wisniowy
- trójniak gryczany
- trójniak ziołowy (Imbir, wanilia, kardamon, chmiel i chyba coś jeszcze ale juz nie pamiętam musiałbym zajrzeć w kajet :D )

Dziękuję koledze piter24 za pokazanie mi wszystkiego od samego początku teraz bedzie dużo łatwiej nastwić wedle tych nowe miody, mam wszystko zapisane co i jak bedę się wzorował przy następnych nastawieniach na tych notatkach :D

Aha startowaliśmy dla bezpieczeństwa z niższego blg pod koniec fermentacji najwyżej sie domiodzi :) , pożywkę i dap dajemy na dwa razy teraz wsypaliśmy po 4 g z 6 g a po spadku blg o 10 dodaję po następne 2 g i ma być moc. Za trzy lata będę miał sporo super trunku do popijania :D

Aha najważniejsze dla mnie pszczelarza miody niesycone nawet w tym ziołowym został zagotowany tylko słoik miodu razem z przyprawami a reszta niesycona :D

Ps. przy robocie był oprócz Piotra także Orwell, dziękuję za pomoc :D
Udanej fermentacji i spokojnego leżakowania :P
Dzisiaj mierzyłem blg w tych trzech nastawach :)

Wisniak zszedł najlepiej ale i najwięcej bulgał to nie dziwota:) blg początkowe 32 a zszedł aż do 11 !!!! spadek 21 blg od poniedziałku to sporo dołożyłem mu po 2 gramy activitu organicznego i 2 g Dap za dwa dni znów zmierzę i domiodzę go słoikiem miodu :) oraz napowietrzyłem

Gryczany blg początkowe 35 zszedł do 25 czyli książkowo o 10 blg więc dodałem jak wyżej w wiśniaku :)

Korzenny najsłabiej pracuje podobno tak ma być bo imbir w nim zawarty ogranicza drożdże, blg początkowe 31 spadło do 25, tu nic nie robiłem dam mu jeszcze ze 3 dni spokoju i wtedy dołożę pożywek i napowietrzę jak wyżej :)
Wczoraj zostało zmierzone blg we wszystkich nastawach wszystkie ładnie sobie pracują, ten korzenny zszedł o 11 blg więc dodałem 2g activit i 2g dap. Wisniak zszedł poniżej 8 blg więc został domiodzony słoikiem :) blg po domiodzeniu 14. Gryczany zszedł do 20 więc o 5 blg w ciągu 4 dni ładnie to na razie pracuje oby tak dalej :)