Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z mirabelek-ciężkie klarowanie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam. Mam 25l baniaczek wina z mirabelek, który stoi już prawie 6 miesięcy i który już dwukrotnie ściągałem znad osadu ale za cholerę się nie chce wyklarować. Zastanawiam się nad użyciem pirosiarczynu potasu bo też bym chciał przy okazji wstrzymać fermentację i może powoli przymierzać się do butelkowania. Prawda jest taka że tego środka używałem jedynie do dezynfekcji i nie mam żadnego doświadczenia w jego stosowaniu do wina. Ile powinienem dodać, może polecacie coś innego?
Przede wszystkim polecam czytać informacje zgromadzone na forum. Tam są odpowiedzi na Twoje pytania.
Fermentacja trwa od pół roku?
Najpierw oznacz Blg w odstępach powiedzmy tygodnia. Musisz wiedzieć czy fermentacja trwa czy nie. Od tego zacznij. CDN...
Jedyne co można polecić to to że wina mętnego się nie butelkuje.
Zanim użyjesz czegokolwiek do klarowania, to poczekał bym jeszcze co najmniej 1/2 roku, daj czas grawitacji.
Jeżeli nie siarkowałeś w celu uprzykrzenia życia drożdżom, to możesz to zrobić, lecz dawka w dużej mierze zależy od poziomu %, oraz od rodzaju drożdży których użyłeś:).
Pomierzę to BLG i w takim razie jeszcze poczekam, mam nadzieję że wkońcu zacznie się klarować...
Witam, dziś po raz kolejny zlałem wino z nad osadu, zmierzyłem BLG - 0. 
Smakowo jest średnio smaczne tzn jest kwaskowe i trochę gorzkawe/goryczkowe  :(
Czy to dobrze że tak smakuje czy coś się z nim stało? Będzie się jeszcze na coś nadawać?
Jak zniwelować ten gorzki posmak? Czy samo dodanie cukru pomoże?
Wino jest młode i wytrawne. Wyciąganie wniosków na tym etapie jest pochopne. Czas potrzebny na dojrzewanie oraz dosłodzenie powinny załatwić sprawę.
Kurcze dorzucę jeszcze 1,5kg cukru rozpuszczonego w wodzie i zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że będzie ok, bo tyle czekania na marne to aż serce boli
Wino z mirabelek zawsze źle się klaruje. Ważne aby podczas pozyskiwania soku nie czynić z owoców miazgi i nie fermentować razem. Teraz, gdy już jest po wszystkim, proponuję wystawić baniaczek na mróz -3-5*C na 3-4 doby.  Po tym czasie wino powinno oddzielić się na klarowne u góry i mętne u dołu. Ściągasz wężykiem dobre, a mętne robisz co chcesz. Gdy będziesz już miał oddzielone to opisz jak smakuje wino ile ma cukru i alkoholu.
 Może coś doradzimy na smak.
(11-02-2017, 19:39)Łukaszzz napisał(a): [ -> ]Kurcze dorzucę jeszcze 1,5kg cukru rozpuszczonego w wodzie i zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że będzie ok, bo tyle czekania na marne to aż serce boli

Ja moje z mirabelek butelkowałem po prawie 2latach.
14 było mętne a później jak zrzuciło osad to się śliczne zrobiło.
PS. Po roku było dopiero smaczne i dojrzałe do picia.
Pomysł z mrożeniem wina nawet mógłby być dobry, z tym że u mnie pojawia się problem bo jak wystawie balon z winem przed blokiem to daję głowę że zanim wejdę na 2 piętro to balonu już nie będzie albo przynajmniej jego zawartości. Niestety koło bloku mam "drogę tranzytową" złomiarzy na pobliski skup :)
Aż 2 lata czekania !?!?! Masakra  :glowa_w_mur: Prawdopodobnie ostatni raz robiłem wio z mirabelek, chyba że będzie miało wyjątkowe walory smakowe.
@Łukaszzz moje mirabelkowe stoi od września 2013 i do klarowności mu jeszcze daleko ;) Ale to chyba już taki urok śliwek, wszystkie ciężko się klarują.
Cierpliwości, mój tata robi z mirabelek, bo mieliśmy na działce dużo w tym roku, robił też w tamtym roku. To z tamtego roku nadal stoi, a z tego roku ma długą drogę przed sobą. Tutaj trzeba czasu.
W tym roku zrobiłem mirabelkowe w 2 nastawach, czerwone z żółtymi a potem same czerwone, fermentowałem je w całości z pestkami, dodałem pekto i... jak na 2 zlania, jedno przy oddzielaniu owoców a drugie po siarkowaniu, wino bardzo klarowne. Mieszańca mam 55l a z samych czerwonych 15l, chyba z czerwonych jest jeszcze bardziej klarowne, dosłodziłem jak na razie na 2 blg.