Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jaki miód drożdże lubią najbardziej?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zachęcony udaną fermentacją pierwszego dwójniaka wstawiłem drugi miód, tym razem celując w trójniaka, również niesyconego.
Użyłem krupca gryczanego.
I małe rozczarowanie - mimo tego samego Blg po pierwszej porcji miodu (koło 23), podwójnej dawki drożdży i dodatku pożywki Kombi (dwójniak jedzie na samym DAP), wystartował dużo wolniej i ciężej. Higiena tak samo ostra jak przy pierwszym nastawie.
Czy może być to spowodowane faktem, że miód gryczany ma w sobie coś, co utrudnia rozwój drożdży? Gdzieś widziałem rozpiskę "najkorzystniejszych" miodów do fermentacji, ale nie pamiętam już które miejsce który zajmował...
Może coś być na rzeczy. Kiedyś, przypadkiem trafiłem na opracowanie dotyczące gryki i zawartości rutyny. W nasionach gryki jest tak dużo rutyny, że w czasie kiełkowania hamuje wzrost perzu a przy dużych ilościach nasion potrafi nawet zabijać kłącza perzu. Może więc w miodzie jest coś co szkodzi drożdżom.
Hmm, to mój trójniak na samym miodzie gryczanym, bez dodatków chyba o tym nie wie :diabelek:, bo w ciągu miesiąca zszedł z 33 do 9 Blg i po pierwszym zlaniu "pyka" (a moż bulka) pomału dalej.:D
Jedyną zmienną w porównaniu do pierwszego nastawu był miód, więc automatycznie myślę że to przez niego :P.
Ale może np. trafiłem gorszą partię drożdży?
Dostał już druga porcję miodu (wyszło trochę gęściej niż trójniak, ale tam pff) i pracuje stabilnie. Zobaczymy za parę miesięcy ile pokaże spławik...
Wiadomo na tym Forum, że drożdże najbardziej lubią miody od p.Sikory! ;)
A tak poważnie to podejrzewam że na brak spontanicznej fermentacji może mieć wpływ nie dodanie pożywki DAP,
mającej zasadnicze znaczenie w początkowym okresie namnazania się drożdży.
Polecam artykuł Krzysztofa, http://www.klubwiniarzy.pl/index.php/mio...cji-miodow
Znam tą stronkę; właśnie ona "zainspirowała" mnie do wstawienia pierwszego dwójniaka ;).
DAP dodałem zgodnie z zaleceniami, czyli szczyptę do MD i odpowiednią dawkę do nastawu.
Może po prostu to normalne, że jeden startuje szybciej a drugi wolniej i nie zawsze mamy na to 100% wpływ?
A jakich drożdży używałeś bo do drożdży aktywnych dodawanie DAPu jest wręcz zakazane, co innego do nastawu.
Dotychczas jedyna pożywka która dodawana jest do drożdży aktywnych na etapie uwadniania to Go-Ferm.
Johannisberg M-35 od Zamojskich, 2 paczki po 5g. MD około 0,5 litra, 6 łyżeczek cukru. Postała dwa dni w 20-kilku stopniach i jak zaczęła się "ruszać", to dałem do nastawu. Dwójniaczek pracuje na jednej paczce i większość roboty ma już za sobą :)
A to co innego, myślałem że aktywne :).
Nie mam doświadczenia z tymi drożdżami, wielu je bardzo chwali, ja jednak jadę na aktywnych, na razie nie miałem żadnego problemu z fermentacją trójniaków, ale wszystko przede mną :D.
Wybrałem je, ponieważ podobno zostawiają po sobie mniej "złych" aromatów. Może wstawię jakiegoś na Bajanusach, żeby mieć porównanie ;).
Winka i miody bywają kapryśne. Dlatego to taka ciekawa dziedzina :P
Zgoda, wpływ może jeszcze mieć pH brzeczki ale do pomiaru tego potrzebne są paski lub pehametr.
Bardzo dobre są jeszcze Lalvini EC 1118, jak również pożywka Go-Ferm dodawana do uwadniania drożdży oraz pożywka Fermivin 0 lub Fermaind 0, przy tych pożywkach nie daje się DAP-u.:)
Nie dość że kapryśne to jeszcze zadziwiające, np. mój miodek trójniak dzikoróżany odfermentował mi do -1, musiałem sporo domiodzić:D.
Spore pole do eksperymentowania. Tylko trzeba sporo gąsiorków i wolnego miejsca ;].
Z obawy przed "wytrawnym" zakończeniem dałem więcej miodu niż do trójniaka (wyszło razem ciut ponad 40Blg).
Kolejna rzecz którą zauważyłem, to zdecydowanie więcej piany niż przy wielokwiacie. Do tego stopnia, że musiałem obniżyć temperaturę do 15-16 stopni i po uspokojeniu wymyć korek + rurkę :P
Mój trójniak na gryce pienił się niesamowicie, nastawiłem w balonie, brzeczka zajmowała trochę więcej niż połowę objętości i po pierwszym dniu gdy ruszyłem balonem tak się spienił że zaczął wychodzić na spacer i musiałem przelać do fermentora, żaden inny nastaw się tak nie nagazował.
"Zabujanie" balonem spowodowało spienienie brzeczki w całej objętości :D
Możliwe że nie bez powodu Ciesielski nie polecał miodu "hreczanego" do fermentowania bez wcześniejszego sycenia. Z drugiej strony jest to mój ulubiony miód na surowo i w formie nalewki, więc czemu nie spróbować...
Może następny z gryki zrobię sycony, teoretycznie powinien wtedy mniej rozrabiać ;]
Trzy klata temu zrobiłem trójniak gryczany niesycony, na samej gryce bez żadnych dodatków. Nie miałem najmniejszych problemów z fermentacją. Drożdże S 103, pożywka Biowinowska kompleksowa.
Parę lat temu (dziesięć?) piłem niesyconego trójniaka gryczano-wiśniowego i powiem szczerze, że jeśli wiśnie w tym roku obrodzą to spróbuje stworzyć coś podobnego. Gdybym nie pił to zapewne powiedział bym, że gryka zdominuje całkowicie wiśnie ale okazało się, że gryka doskonale komponuje się z wiśnią i posmakiem gorzkich migdałów z ich pestek.
A skoro poruszono ten temat to idę sprawdzić jak się ma mój "hreczany".