Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Siarkowanie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam ponownie. 

Pierwszy raz siarkuje wino więc chciałbym się upewnić i doradzić zanim przystąpię do działań. 
Mam 4.2l wina, które chce ustabilizować. Winko praktycznie nie zrzuca już osadu i jest klarowne. 

1. Czy śmiało mogę trzymać się tej zasady 1g / 10l - czyli w moim przypadku 0.4g / 4.2l  ? 
2. Jak wygląda dalszy proces ? Ile czasu powinno to winko postać po zasiarkowaniu, zanim zostanie zabutelkowane ? 
3. Rozumiem, że dalej powinno to stać w balonie z rurką fermentacyjną ? 
4. Jak już odstoi tyle czasu co powinno, to czy przed zabutelkowaniem trzeba przepuścić przez filtry jakieś, czy wystarczy zlać znad osadu, o ile takowy będzie ?  

Pozdrawiam zarowix
Podpowiedzi ułatwiła by wiedza na temat obecnego blg oraz rodzaju drożdży i % jaki zrobiły.
1. Nie wiedząc tego co powyżej, do punktu pierwszego pozostaną spekulacje i wróżby.
2. Po zasiarkowaniu (jeśli jest to pierwsze siarkowanie) może nastąpić odgazowywanie wina i wówczas konieczna jest rurka. Częste jest zrzucenie osadu nawet jeśli wino było klarowne.
3. To już wiesz bo czytałeś punkt drugi.
4. Zlewasz z nad osadu . Butelkujesz jak masz 100% pewność że drożdże są unicestwione.
Dzięki za odpowiedź.
Niestety nie mogę podać blg bo nie posiadam sprzętu do pomiaru.

Drożdże
BIOWIN w płynie BORDEAUX
Wino jest dość mocne, słodkie

4. Czy tylko dzięki balingomierzowi mogę być w 100%, że drożdże padły ?
Ogólnie, winko nie zrzuca już osadu, anie woda w rurce nie pracuje - ale z tego co wiem to nie świadczy jeszcze o tym, że drożdże padły. Stąd chciałem dla pewności zasiarkować, bo wiem, że się nie butelkuje puki drożdże żyją. W przeciwnym razie można się spodziewać wystrzałów lub musującego... W rodzinie już to przerabiali, jak i odmalowywanie ścian :P

2. Ile takie wino po dodaniu piro powinno odleżeć, zanim będzie zdatne do picia ?
Skoro wino jest mocne, klarowne , słodkie i nie widać oznak pracy drożdży w rurce, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo że drożdże osiągnęły max swojej tolerancji na alkohol i zasiarkowanie powinno dać pewność że nie zaczną kiedyś pracować. Dodaj 0,5 g na całość i zostaw na kilka dni obserwując co się będzie działo. Jak nie zobaczysz żadnych zmian to możesz butelkować. Jeśli planujesz spożyć wino w nieodległym czasie to nie siarkuj wcale i nie butelkuj. Możesz tez w zakręcane butelki wlać, sprawdzisz po kilkunastu dniach przy odkręcaniu czy nie "syknie".
(12-09-2017, 21:12)TEQUILA napisał(a): [ -> ]Skoro wino jest mocne, klarowne , słodkie i nie widać oznak pracy drożdży w rurce, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo że drożdże osiągnęły max swojej tolerancji na alkohol i zasiarkowanie powinno dać pewność że nie zaczną kiedyś pracować.

Tak właśnie podejrzewam. Winko ma już 9msc, dlatego chce je zasiarkować, aby ubić drożdże, a nie przerwać fermentacje :P

(12-09-2017, 21:12)TEQUILA napisał(a): [ -> ]Jeśli planujesz spożyć wino w nieodległym czasie to nie siarkuj wcale i nie butelkuj. Możesz tez w zakręcane butelki wlać, sprawdzisz po kilkunastu dniach przy odkręcaniu czy nie "syknie".

Nie, nie planuje. Inaczej bym nie siarkował tylko je wypił.
Mimo wszystko, chciałbym znać przybliżony okres, kiedy po zasiarkowaniu będzie je można bez żadnych obaw spożyć... 1-2 msc, pół roku, rok ?

Przepraszam, że marudzę ale lubię konkretne odpowiedzi na zadawane przeze mnie pytanie ;)

Pozdrawiam
"Tak właśnie podejrzewam. Winko ma już 9msc, dlatego chce je zasiarkować, aby ubić drożdże, a nie przerwać fermentacje :P "
Jeśli żartujesz to spoko, jednak jeśli nie to powinieneś wiedzieć iż siarkowanie jest po to by zabić drożdże i tym samym zatrzymać fermentacje.
Oj łapiesz za słówka :( A zapewne wiesz co miałem na myśli ;)
Fakt, mój błąd źle dobrałem słowa...


EDIT:
Temat zamknięty, dostałem satysfakcjonującą odpowiedź od TEQUILA w prywatnej wiadomości.
Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam