Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Białe wino i fermentacja w miazdze...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witajcie, jak wiadomo wino czerwone należy fermentować w miazdze aby owoce oddały taniny i inne. Jak to się ma w przypadku win białych, bo wielokrotnie spotkałem się z opinią, że na białe wina bierzemy tylko sam sok - czyli nie ma fermentacji w miazdze. Prawda to?
Prawda.
Cześć Akwafun,
bywają białe szczepy i kraje, w których fermentację przeprzeprowadza się w miadze, również z szypułkami - np. poczytaj trochę o Gruzji. 
Kiedyś,  przy sprzyjającym sezonie, taki eksperyment przeprowadzę. Wino będzie do dłuższego leżakowania.

Podobnym zagadnieniem jest maceracja białych szczepów, szczególnie aromatycznych np. różnych muszkatów, która w polskich warunkach częściej jest przeprowadzana przed rozpoczęciem fermentacji.
Ma to na celu wyekstrahowanie bardziej złożonych i intensywniejszych aromatów.

Pozdrawiam
Piotr
Piotrze, pytanie w wątku było o białe wina, nie o pomarańczowe (amber wine).
Białych nie fermentujemy w miazdze.
Tadeusz, nie bądź taki radykalny :)
O kolorach wolałbym nie rozmawiać, bo wtedy deszcz pada :D . Jednak, fermentujc owoce w miadze, można uzyskać wino białe. 
W winach gronowych takiego doświadczenia nie mam, ale z owoców innych, już jak najbardzej tak.

PS. No, teraz to już na pewno przeprowadzę taki eksperyment! :)

Pozdrawiam
Piotr
Zrobiłem amber 2016 z Seyvala&Muscarisa. Stoi w balonie, kvevri akurat pod ręką nie miałem.
ile pamiętam 3 miesiące w miazdze, kiedyś się może pochwalę.

ps. Sorry za offtopic. Maciej, w twoje ręce: cenzuruj, kasuj i banuj.
Rozumiem, że wówczas, wszystkie kvevri miałeś niestety zajęte :)
Chętnie bym Twojego wina zadegustował, a przynajmniej proszę, podziel się swoimi uwagami przy najbliższej okazji - będzie to jak najbardziej efektem końcowym w wątku Białe wino i fermentacja w miadze!

Pozdrawiam 
Piotr
(17-09-2017, 09:57)terroir_pl napisał(a): [ -> ]Piotrze, pytanie w wątku było o białe wina.
Białych nie fermentujemy w miazdze.
Oj tam, oj tam...
Właśnie oglądaliśmy u Imre'go Kalo, czarodzieja win węgierskich kadzie z Cabernetem Sauv. i drugą z Chardonnay. Fermentuje w miazdze 70 dni !!!
Piliśmy takie z 2014... O matko, jakie wino!
[attachment=26875]
Post pod postem, ale w ważnym celu...
O Imre'm Kalo warto poczytać, choćby tutaj: http://magazynwino.pl/Artykul/568/wegry-...z-szomolya
Jego niekonwencjonalne metody burzą zasady znane od lat. Choćby związane z tematem tego wątku.
Na zdjęciu - kadzie z miazgą białych winogron, wymienionych w poprzednim poście. Kadź jest przykrywana specjalnym panelem i po 70 dniach miazga nie jest tłoczona, tylko odsączana grawitacyjnie. I do beczki na lata...
Tematem postu jest "biale wino i fermentacja w miazdze".
Więc jeszcze raz dla porzadku:
- biale winogrona fermentowane w miazdze dają wina pomarańczowe (amber wine) I to jest zupełnie inna historia.

A zgodnie z nazwą wina białe o barwie żółtej powstają z winogron zielonych BEZ fermentacji w miazdze. ;)
Czy w każdym przypadku, białe winogrona fermentowane w miazdze dają wina pomarańczowe?

Kuzynie, świetny artykuł!
Sądząc po zdjęciu i dacie - miałeś okazję poznać, posłuchać i spróbować... Zazdroszczę!
[attachment=26886]
[attachment=26885]
[attachment=26884]
(20-09-2017, 14:45)maciek19660714 napisał(a): [ -> ]Sądząc po zdjęciu i dacie - miałeś okazję poznać, posłuchać i spróbować... Zazdroszczę!
Myśleliśmy do tej pory, że degustację życia (u Jozsefa Simona w Egerze) mamy za sobą. Otóż myliliśmy się!
Imre Kalo jest rzeczywistym winiarskim szamanem. Spotkanie z nim samym, abstrahując od spróbowanych w ciągu 6 godzin 26 win z jego piwnicy jest przeżyciem z pogranicza mistyki i realizmu. Często mówi, że on tylko jest fizycznym wykonawcą tego, co dyktuje mu ... i tu pokazuje wymownym ruchem w górę.
Coś jest na rzeczy, to co wychodzi spod Jego ręki świadczy o tym, że nie tylko on tę rękę maczał.
Zauważcie, że beczki w Jego piwnicy nie mają opisów. I skąd wiadomo co tam się znajduje... Tylko Bóg wie...
Fascynujące!

Mam nadzieję, że w przyszłym roku, dam radę...