Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Beczki do fermentacji - wasze doświadczenia
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam, 

Chciałbym poznać opinie (efekty) waszych doświadczeń z beczkami plastykowymi użytych nie tylko do zacierów/fermentacji, ale również w procesie klarowania który liczony jest w miesiącach (nie filtruję tylko klaruję do skutku).
Oraz jaki sposób polecacie na uszczelnienie i zamocowanie rurki fermentacyjnej w pokrywie - czytałem gdzieś o sylikonie ale nie wydaje mi się aby to był taki zwykły akryl łazienkowy ^_^ bardziej myślałem nad klejem ale nie wiem gdzie i jak szukać kleju do spożywki kwaso-alko odpornego.

Poniżej dłuższa moja historia jeśli kogoś interesuje :)
Od kilku lat wykorzystuje z powodzeniem duże balony szklane i co roku staje się posiadaczem kolejnego szkła, niestety w tym roku wbrew moim oczekiwaniom brakuje mi kolejnych 150l, miałem już kupić kolejne gąsiory ale uświadomiłem sobie że nie mam na nie już miejsca.
Po przeczesaniu internetu znalazłem kwasoodporne pojemniki na wino 150l i większe, ale cena jest w tym momencie dla mnie problemem bo zaczynają się od 600zł+ (w własnoręcznie spawanie też nie che mi się bawić bo policzyłem materiał to koszt rzędu 400~500 zł)

Tak więc: na szkło nie mam miejsca, na metal mnie nie stać (chwilowo, a sok czeka), a do PP nie jestem przekonany, co radzicie ?
Może wazeliną uszczelnić te uszczelki.
(24-09-2017, 11:26)seolfor napisał(a): [ -> ]Witam, 

Chciałbym poznać opinie (efekty) waszych doświadczeń z beczkami plastykowymi użytych nie tylko do zacierów/fermentacji, ale również w procesie klarowania który liczony jest w miesiącach (nie filtruję tylko klaruję do skutku).
Oraz jaki sposób polecacie na uszczelnienie i zamocowanie rurki fermentacyjnej w pokrywie...

Co do uszczelek pod rurkę fermentacyjną w pokrywkach to masz tu: https://www.google.pl/search?q=uszczelki...WsUJIE2TJM:  w sklepach winiarskich jakieś 2.50 za sztukę, trzeba tylko poprawnie wypalić lub wywiercić dziurę. W beczkach będzie problem bo niektóre mają podwójne warstwy w pokrywie.
Co do braku miejsca na balony, z tego co piszesz możesz mieć już właściwie odgazowane wino z zeszłych lat, załatw sobie damy 5 l i pozlewaj swoje balony 55 l. Takie damy łatwo ustawić gdziekolwiek. Jak tak zrobiłem z powodzeniem, każda dama ma rurkę fermentacyjną i po 4-5 zlaniach z balony 55l stoją sobie w chłodzie włąsnie w damach. Polecam tylko fermentować w plastiku, po zabiciu drożdży zlewaj do szkła, co jakiś czas rób kolejne obciągi. Napisałeś: nie filtruję tylko klaruję do skutku... nie bardzo rozumiem, trzymasz nastaw z mułem do całkowitego wyklarowania się wina? Jeśli tak to wielki błąd, nawet niewielki osad z czasem zepsuje smak wina.
(24-09-2017, 12:09)TomSki napisał(a): [ -> ]Co do braku miejsca na balony, z tego co piszesz możesz mieć już właściwie odgazowane wino z zeszłych lat, załatw sobie damy 5 l i pozlewaj ....
Niestety już dano zlane do butelek :)

(24-09-2017, 12:09)TomSki napisał(a): [ -> ]Napisałeś: nie filtruję tylko klaruję do skutku... nie bardzo rozumiem, trzymasz nastaw z mułem do całkowitego wyklarowania się wina?
To znaczy że nie filtruję mechaniczne pompami tylko klaruję, tj. czekam do opadnięcia mułu w zależności od prędkości wytrącania od 2 tyg do kilku miesięcy, i zlewam znad osadu, taką czynność powtarzam aż do całkowanej klarowności wina i nikłego (zerowego) osadu, dopiero potem przystępuję do butelkowania, ten proces trwa od 4 miesięcy do roku (do czasu kolejnych zbiorów)

(24-09-2017, 12:09)TomSki napisał(a): [ -> ]nawet niewielki osad z czasem zepsuje smak wina.

Robię wino od dłuższego czasu (niestety nie zachowały się już egzemplarze starsze niż 2013 ^_^ i nie twierdzę że wszystkie są udane) ale nie zdarzyło mi się aby znikoma ilość osadu (bardzo ciężkiego osaczającego się przeważnie po roku leżakowania) w butelkach wpłynęła niekorzystnie na smak wina.

Pragnąłbym jednak zapytać ponownie czy ktoś ma doświadczenia z przechowywaniem/klarowaniem wina przez dłuższy okres (do 1 roku) w pojemnikach polipropylenowych (PP, nowych beczkach na kapustę) ?