Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino Jabłkowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć. Po zbieraniu informacji wreszcie nastawiłem winko. Proporcje wziąłem z książki BIOWIN Wyrób wina i piwa domowego. Mam wiadro fermentacyjne 20l i celowałem w taką ilość wina, uwzględniając oczywiście wolną przestrzeń do korka. Do wyrobu słodkiego wina jabłkowego wykorzystałem 15kg jabłek celesta z których uzyskałem 12l soku oraz dodałem 3,5l wody, 3,5kg cukru, drożdże ok.4g i pożywkę ok.9g. Syrop cukrowy podałem na trzy razy 1,5; 1; 1. Przed dodaniem drugiej porcji syropu nastaw miał 2blg a zaraz po dodaniu syropu pokazywało 9blg. Nie mierzyłem blg soku jabłkowego ponieważ cukromierz potłukł się przed pomiarem teraz mam wątpliwości co mi wyjdzie. Co uważacie o takich proporcjach czy nastaw nie ma za mało blg? Wino pracuje drugi tydzień. Pozdrawiam
Wszystko zrobiłeś ok ale niepotrzebnie dolewałeś wody. Przy 5 l płynu i dodaniu 1 kg cukru cukromierz wskazuje około 23 blg. Ty dałeś kilogram na 15 l więc pomiar jest właściwy.
Cześć. Pisząc płyn masz na myśli sok z wodą? Piszesz, że dałem kilogram na 15l chodzi o jedną z porcji cukru? A czy przy wymienionych przeze mnie proporcjach i wyniku blg otrzymam słodkie winko z min. 10%? Robiłem sobie obliczenia sugerując się, że w 1l soku jest 100g cukrów i wyszło około 14%. Pozdrawiam
Napisałem płyn bo to co masz w wiadrze to jeszcze nie wino, tak chodziło mi o jedną partię cukru, na forum jest wzór na obliczenie nastawu, poszukaj. Wino otrzymasz takie słodkie czy pół słodkie w jakiej proporcji je sobie dosłodzisz do smaku po zabiciu drożdży i po zakończeniu fermentacji. Koniec fermentacji sprawi ze wino będzie gorzkie i cierpkie, dosładzasz na tyle żeby Ci smakowało- oczywiście po zasiarkowaniu wina.
Szukam i czytam sobie. A co do dosładzania. Wiem żeby dosłodzić trzeba dodać piro by drożdże znów nie wystartowały a czy mogą same wyginąć? Drożdże potrzebują cukru więc gdy już nie mają czym pracować i fermentacja się zakończyła zawsze wino będzie wytrawne?
Tokarz, nie obawiaj się piro, to obecne po 2-3 dniach będzie w nastawie historią... od czasów Rzymskich i przed ludzie zabijali drożdże siarką, więcej jej zjesz w powszechnych produktach niż wypijesz w swoim winie. Nie zapomnij że robisz wino nie z winogron a z jabłek, po zakończeniu fermentacji będziesz miał kwasiora, żeby go złagodzić musisz go z lekka dosłodzić, taki goły... nie będzie pijalny.
(28-09-2017, 19:22)TokarzTomcio napisał(a): [ -> ][...]Wiem żeby dosłodzić trzeba dodać piro by drożdże znów nie wystartowały a czy mogą same wyginąć? Drożdże potrzebują cukru więc gdy już nie mają czym pracować i fermentacja się zakończyła zawsze wino będzie wytrawne?

Kwestia gustu i czasu moim zdaniem - tak jak napisałeś, jeśli drożdże skonsumują cały cukier z biegiem czasu "pozdychają" - ale chwilę to może potrwać, wtedy musisz co jakiś czas zlewać wino z nad osadu żeby martwe drożdże usunąć.
Reasumując - jeśli celujesz w wino wytrawne z jabłek - będzie kwaśne, dosłodzić musisz. Albo czekasz kilka miesięcy i dajesz drożdżom wyginąć, albo wybijasz sam dodając piro.
Szybsze jest dodanie piro oczywiście, ale ja tego nie robię - zostawiam wino na kilka miesięcy w spokoju i zajmuję się innym w międzyczasie :)
Czyli zostaje mi piro ponieważ mieszkam w bloku i z miejscem nie za ciekawie, ale jeszcze myślę nad piwnicą. By nie bałamucić czasu zamierzam nastawić kolejnego jabcoka. Ktoś fajnie napisał na forum "woda to zło" więc chciałbym nastawić ze samego soku. Wtedy cukier rozpuszczam tylko w soku? Bez podgrzewania ma się rozumieć.
(28-09-2017, 21:00)azbestckuat napisał(a): [ -> ]jeśli drożdże skonsumują cały cukier z biegiem czasu "pozdychają" - ale chwilę to może potrwać, wtedy musisz co jakiś czas zlewać wino z nad osadu żeby martwe drożdże usunąć.

Albo czekasz kilka miesięcy i dajesz drożdżom wyginąć, albo wybijasz sam dodając piro.

Muszę Cię kolego rozczarować, w konwach z przed 2.5 tysiąca lat odkrytych w grobowcach i zalanych syropem cukrowym... rozpoczęła się fermentacja ::) Drożdże wytwarzają przetrwalniki ::) Które czas niestety albo stety nie zabija....

Zibi(2)

Dlatego nawet ze starych wino możemy pozyskać drożdże, o ile tylko w butelce jest osad, a wino nie było siarkowane.
Można dosłodzić jabcoka miodem? Czytałem, że miód łagodzi smak. Czy nie zaszkodzi to winu?
Nie zaszkodzi, podobno miód komuś wspomógł klarowanie się wina jabłkowego, ale czy to prawda czy też nie - nie wiem.
W Święto Niepodległości wypada 8 tygodni jak nastawiłem winko i pierwsze zlanie znad osadu. Nastaw pracuje ale szału nie ma, zakończyła się burzliwa fermentacja? I jak z tym winem bez wody? Proporcje wody z przepisu zamieniam na sok?
(28-09-2017, 21:00)azbestckuat napisał(a): [ -> ].... moim zdaniem - tak jak napisałeś, jeśli drożdże skonsumują cały cukier z biegiem czasu "pozdychają" - ale chwilę to może potrwać......... Albo czekasz kilka miesięcy i dajesz drożdżom wyginąć.......

Azbest tyle lat na forum i takie brednie piszesz ;(

ps. Pamiętasz "szrlotkę" na dworcu w Krakowie kilka lat temu ? :)
A jak z tą wodą a dokładnie jej brakiem w winie? Nie mogę się dowiedzieć bo jeden drugiego poprawia ;) I jak ze zlaniem znad osadu? Winko pracuje już na prawdę lichutko trzymać je te 8 tygodni?
Tak co do zasady - wino z samego soku wyjdzie lepsze, bardziej skoncentrowane, esencjonalne. Ale czasem owoce mają tak dużo kwasu, że musisz dodać wodę, żeby ten kwas rozcieńczyć, bo inaczej nie da się wypić ...

Odnośnie zlania znad osadu - zlewa się, jak wino osiągnęło założony %, chyba, że fermentacja dramatycznie się przeciąga to szybciej, aby uniknąć przetrzymywania wina nad padłymi drożdżami ... Jeśli Twoje wino dobiło do założonego % (przerobiło cały cukier jaki zamierzałeś dodać) - możesz zlewać szybciej. Po zlaniu zresztą jeszcze powinno delikatnie pracować (fermentacja cicha).

Pozdrawiam
MILBAS
Cześć! Nastawiłem kolejnego jabcoka tym razem w balonie chyba 40l. Wykorzystałem jabłuszka lobo i goldeny. Uzyskałem 22l soku z miąższem który miał 110g/l cukru. Przy winku chcę użyć jak najmniej wody. Na chwilę obecną dodałem 2l wody i 2kg cukru żeby nie przesadzić ze stężeniem cukru. Moje pytanko jest takie, czy dodając kolejną porcję cukru mogę dorobić świeżego soku czy muszę użyć tego z balona? Zamierzam dodać jeszcze 4kg cukru. Czy mogę dolać jeszcze nie co wody? Pozdrawiam
Prawdę mówiąc mogłeś w ogóle nie używać wody, tylko od razu rozpuszczać cukier w soku, ile cukru dodasz zależy od tego jakich drożdży użyłeś i jakiej mocy chcesz uzyskać wino, jabłkowe raczej robi się słabe ~12%.
Następny cukier jeżeli będzie tak potrzeba rozpuszczaj w winie spuszczonym z balona :).
Woda w winie jabłkowym, a fuj ;).
Słyszałem, że dobrze jest gdy w balonie zostaje jak najmniej wolnej przestrzeni. A niestety zabrakło mi dnia na dorobienie większej ilości soku. Więc tak jak radzisz wody już nie dodam. A mogę dolać świeży sok z cukrem? Bo mam troche miejsca w balonie.
Jeżeli masz na tyle dużo miejsca w balonie że nie obawiasz się że Ci nastaw wyspaceruje to oczywiście jak najbardziej, takie uzupełnienie jest optymalne :).
To świetnie! Dziękuję. Jak wspomniałem chcę dodać 4kg cukru, czy to się nie zmienia rozpuszczając go w soku? I potrzebna chyba spora ilość soku by rozpuścić 2kg cukru. A czy dolewanie świeżego soku z cukrem nie przedłuży czasu do zlania z nad osadu?