Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Malinka - co dalej?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam nastawiłem  winko malinowe w proporcji 14 kg maliny 3kg cukru 4 litry wody drożdże bayanus następnie po tygododniu dodałem 3 litry i 2 kg cukru , moje pytanie w jakiej proporcji dodać następna partie wody z cukrem niestety nie zmierzyłem blg początkowego :/ chciałbym żeby winko wyszło około 10 % półsłodkie
(08-10-2017, 10:46)pawel1992_2000 napisał(a): [ -> ].................po tygododniu ................

Witaj, tytuł Ci poprawiłem.
Poprawna pisownia należy do Ciebie.
Czyli co teraz powinienem zrobić 7 dni nastaw z miazgą jest powinienem już to przelać do Gąsiora i niech tam fermentuje?
Jeżeli robisz fermentację w miazdze, to przede wszystkim oddzielił bym owoce.
Użycie bayanusuw do uzyskania słabego wina raczej nie wchodzi w grę, te drożdże nie zawsze chcą się zatrzymać na 18% (no chyba że ma być to wino wytrawne), proponuję tym razem iść wyżej z % np. koło 16-17% i następnie użyć pirosiarczynu i dopiero dosłodzić pod smak.
Dobrze jutro oddziele owoce , czyli mam karmić drożdże póki fermentacja nie ustanie dobrze rozumiem ?
(08-10-2017, 10:46)pawel1992_2000 napisał(a): [ -> ]...... chciałbym żeby winko wyszło około 10 % półsłodkie

A cukru dałeś na 15%, jak odfermentuje cukier do końca to plus ten który był w malinach będzie około 17 %
Konkretnie jakie drożdże bo bayanusy są różne.
Mocne wino z malin to złe połączenie. Ale jak już to dosyć słodkie, wyjdzie coś jak "nalewka babuni"
Fermentacja z owocami nie dłużej niż 10-14 dni bo będzie gorzkawe od pestek.
Ja bym po tych 10 dniach oddzielił moszcz od resztek i bez względu jaki będzie blg siarkował .
Drozdze to Bayanus 995, w jak dużo wsypać tego pirosiarczanu aby dobrze zasiarkować?
Dodam jeszcze że wino jest dość kwaśne czy powinienem poczekać z siarkowaniem dodać wody albo cukru ? Może ktoś pomóc ...
Wybrałeś najgorsze drożdże. Siarkę trzeba będzie liczyć na kilogramy aby je ubić. Już lepiej karmić do skutku aż padną, dosłodzić na mocno słodkie i będzie coś a'la słaba nalewka :)
Dobrze tak zrobię, no nic za rok bedzie lepiej człowiek uczy się na błędach :p