Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Metody zbierania DR
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W dniu dzisiejszym zebrałem z małą pomocą 2 wiadra 20 l dr, w zeszłym roku samo zbieranie okrutnie pokaleczyło mi dłonie. W tym roku wymyśliłem patyk z wkręconym w niego wkrętem, pozwala to przyciągać do sienie owoce. Ale....wymyśliłem żeby krzewowi pomóc w wzroście i abym jak najmniej się pociachał... wymyśliłem że podczas zbierania sekatorem obcinam gałązki dr i obieram je dokładnie do wiadra. Patrząc na ubiegłoroczne wyniki w zrywaniu bez obcinania gałązek a z obcinaniem stwierdzam ze skuteczność zrywania dr zwiększa się o 300%. Krzak i ja jesteśmy zadowoleni :)
Ja używam rękawiczek. Z wierzchu płótno, a od środka wzmocniona powłoka i koszula z długim rękawem.
(13-10-2017, 23:43)TomSki napisał(a): [ -> ].......... wymyśliłem że podczas zbierania sekatorem obcinam gałązki dr i obieram je dokładnie do wiadra...........
.............. z obcinaniem stwierdzam ze skuteczność zrywania dr zwiększa się o 300%. Krzak i ja jesteśmy zadowoleni :)
Taaaaa, na rok przyszły krzak z tej radości i uniesienia zamiast dać owoce Tobie czy też komuś innemu zadowoli się wydaniem obfitego listowia. Trzeba było ciąć przy ziemi to na dłużej byś pogrążył konkurencję "różolubną".
Ważne, że norma 300%. Jak Pstrowski!
W mojej okolicy nie mam żadnej konkurencji w zbieraniu dr :) Krzaków dostatek i takie wyrywkowe zabiegi nie zaszkodzą populacji dr na moim terenie. Czynność ułatwiła pracę. Wczoraj byłem w miejscu gdzie dr i głogu-( piękny, dojrzały i nie robaczywy) jest w kosmicznych ilościach z dala od cywilizacji... Dzisiaj czas na głóg- oczywiście bez cięcia Tata ;) :P
Ja zbierałem normalnie gołymi rękoma w koszulce :)
Z brzegu pikuś a te dalsze kwiaty przyciągałem do siebie łapiąc za któreś owoce proste :)

Owoc zbierałem ładny dojrzały, po oderwaniu owocu wyciągałem od razu to gówno na dole i dopiero wtedy ukręcałem szypułkę i do wiaderka.
Dość szybko mi to poszło ale na krzakach było tylko 3 kg... Reszta podgniła albo nie dojrzała.

W domu na suszarkę kuchenną przez 2 dni po kilka godzin i pięknie wysuszona poszła do materiałowego woreczka.
Wisi sobie tak i czeka na wolny balon a może się wybiorę jeszcze raz i postaram dozbierać coś :P


Zapach był cudowny przy suszeniu :)
Zarowix, żeby zrobić 10 l wina z dr potrzeba 3.5 kg owoców, jeśli chcesz coś wypić na przyszły rok to faktycznie pasuje dozbierać, suszyć i za jakiś czas nastawić spory nastaw. Po tym jak posmakowałem wino z dr nie zrobię mniej jak 55l. Szkoda czasu na mniejsze ilości, zbieranie to mały koszmar wiec warto wytrzymać i zebrać ze dwa wiadra minimum. :) Ja w tym roku robię 1 nastaw, 2 nastaw i 3 to będzie połączenie dr z głogiem. Innej opcji nie widzę :) Wracając do metody, świetnym sposobem jest metrowy kołek z wkrętem na końcu, można bezpiecznie przyciągać gałązki, do wewnętrznych warstw dostaję się za pomocą sekatora.
A jak to jest z suszoną DR? jak to przeliczać na 15L balon. np. 4kg owoców a suszonych wystarczy 2kg?
1,5 kg suszonej DR na 10 l to minimum.
a jak ze smakiem, jest jakaś różnica? albo w barwie.

Popraw pisownię. Mod.
Z tego co piszą znawcy tematu, wino z suszonej dr jest lepsze niż z tej nie suszonej. Bezpiecznie na 10 l dać 2 kg suszu, doskonałym sposobem na wysuszenie dr, po jej dokładnym umyciu i namoczeniu w piro, jest zapakowanie dr do mocnych rajstop i na 2-3 tygodnie na kaloryfer.