Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miód pitny - przepisy ogólne -
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21
Stąd moje wątpliwości, że gdzieś na forum wygrzebałem link do produkcji miodów i tam było napisane(a strona była rozpisana baaardzo szczegółowo i dokładnie), że na litr nastawu 1-1,5 g drożdży(bo w miodach giną szybciej itp.)ale po te drożdże bym musiał się kawałek wybrać drogi, więc może faktycznie zaryzykuję i spróbuję z tej jednej paczki wystartować.A też robicie tak, że dodajecie pożywkę po ok.6h jak nastaw z drożdży samych wystartuje i potem drugą porcję pożywek po spadku blg o ok10?(Kombi plus standardowa)
Dobra, raz się żyje, zrobię wg przepisu i musi być dobrze;]A swoją drogą zamierzam dodać imbir, wanilię i goździki. Czy z imbiru mogę wyciąć mały oskrobany kawałek powiedzmy 1,5 g i to gotować w brzeczce po zebraniu szumowin?Czy lepiej porozdrabniać na malutkie kawałki?I jeszcze miałbym pytanie takie-w co najlepiej zawinąć te przyprawy?W gazę jakąś zamierzam. Zadaję setki pytań bo mógłbym zrobić to na wyczucie no ale skoro miód ma leżakować 2 lata to wolałbym zrobić to jednak dobrze;]i dzięki za odpowiedzi.
To już pytaj w konkretnych wątkach o miodach korzennych, gdańskich itp. Ostatnio ktoś płakał, że goździk zdominował zapachem nastaw (http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=14552), zatem uważaj z ilością.
Jak masz siateczkę do gotowaniu w chmielu, to w tym super będzie. Jak nie chcesz przedobrzyć, gotuj zioła osobno i nalew ten wlej do miodu.
witam wszystkich forumowiczów,

Chciałbym się zapytać o kilka kwestii związanych z miodem pitnym. Jestem początkującym i będę pierwszy raz robił miód pitny. Otóż zamierzam nastawić czwórniaka o smaku korzennym np. goździki i wanilia lub imbir.... Chciałbym się zapytać, waszym zdaniem ( bo kompletnie jestem w tym zielony ) czy lepiej mieszać przyprawy czy dać tylko jedną? kiedy ją dodawać? (nie chcę sycić miodu czyli gotować, mam własną pasiekę i jestem pewny, że mój miód jest krystalicznie czysty bez żadnych drobnoustrojów). Więc kiedy dodawać te przyprawy i jak długo trzymać czy można wraz z przygotowaniem wszystkiego w pierwszy dzień dodać ?
Kolejne pytanie czy używać kwasku cytrynowego lub soku z cytryny i jak tak to kiedy ?
Miód jaki chce zastosować to nawłoć, wybierany parę dni temu.
Przyprawy dodaje się w trakcie sycenia miodu więc raczej nic z tego :) Również pomagam przy pasiece i w.g. najlepszy miód na miód pitny to ten z płukania odsklepin. Nawet sycony jest o wiele bardziej aromatyczny. Kwasku czy soku z cytryny jedni dodają przy okazji zaszczepiania MD, inni dopiero po pierwszym obciągu aby podnieść pH które obniżyły drożdże. Ze swojej praktyki mogę powiedzieć, że dodanie kwasku razem z drożdżami polepsza fermentację oraz przyspiesza ją. Efekt końcowy jest lepszy zarówno jeżeli oceniać przebieg fermentacji jak i smak końcowy.

Jeżeli nie chcesz sycić miodu polecam zrobić tzw. wino miodowe - do wina zamiast cukru dodajesz miodu. Efekt końcowy różni się o wiele od zwykłego wina chociaż miałem okazję tylko degustować nie swój wyrób. Tylko w tym wypadku musisz mieć pewność czystości miodu. Przetrwalniki bakterii w miodzie się nie rozwijają natomiast po rozpuszczeniu go w wodzie mają pole do popisu. Nie wystarczy, że miód jest klarowny. Kiedyś do win miodowych używali tylko miodu który pod wpływem siły grawitacji spłynął z odsklepionej ramki.
Jak jeden składnik to imbir pasuje, świeży, nie suszony. Dobrej nawłoci sycić szkoda.
Cytryna lub ewentualni kwasek zdecydowanie na końcu, na smak i ostrożnie z ilością bo czwórniak jest wytrawny sam z siebie.

Jacek
(26-08-2013, 21:36)skrzaty napisał(a): [ -> ]zaszczepiania MD
ja akurat nie bawię sie z MD wolę dać aktywne drożdże właśnie zamówiłem BAYANUS G-995.

A nie dałoby się np. gdy wszystko wleje do butla czyli wodę z miodem drożdże pożywkę po 24h i tutaj bym wsypał przyprawy na czas trwania burzliwej fermentacji ?
(26-08-2013, 21:08)StasieQ napisał(a): [ -> ](nie chcę sycić miodu czyli gotować, mam własną pasiekę i jestem pewny, że mój miód jest krystalicznie czysty bez żadnych drobnoustrojów).

Witaj StasiekQ!
Powodzenia przy pierwszym miodzie pitnym.

Wg. wiedzy, którą zdobyłem sycenie miodu nie służy pozbawieniu go drobnoustrojów. W napoju o zawartości alkoholu 15% bakterie nie mają szansy przeżyć, przeżywają ew. niektóre drożdżaki. :D

Początkowo miód pitny powstawał prawdopodobnie przez przypadkowe zafermentowanie napoju miodowego powstałego z płukania plastrów i wygotowywania plastrów. Czyniono to by jaknajbardziej wykorzystać z dużym trudem zdobyty miód. Prawdopodobnie z obsrwacji tych przypadkowych zafermentowań powstał pierwszy tradycyjny przepis na miód pitny który stosuje się od tysiącleci. Miał on głeboki sens praktyczny tak długo, jak długo do produkcji wykorzystywano miód gorszej jakości, często zanieczyszczony woskiem i inną zawartością ula czy barci (a tak produkowano większość miodów - patoka była zbyt cenna by przerabiać ją na miód - z wyjątkiem miodów pitnych najwyższej jakości).

Dzisiaj gdy do produkcji miodów pitnych wykorzystujemy głównie patokę, mamy wybór czy chcemy miód sycić - otrzymując napój o tradycyjnym smaku, czy chcemy robić miód biały - otrzymując napój o pięknym bukiecie i równie dobrym, choć innym smaku.

Pozdrawiam,
Paweł
(26-08-2013, 23:23)StasieQ napisał(a): [ -> ]
(26-08-2013, 21:36)skrzaty napisał(a): [ -> ]zaszczepiania MD
ja akurat nie bawię sie z MD wolę dać aktywne drożdże właśnie zamówiłem BAYANUS G-995.

A nie dałoby się np. gdy wszystko wleje do butla czyli wodę z miodem drożdże pożywkę po 24h i tutaj bym wsypał przyprawy na czas trwania burzliwej fermentacji ?

Prościej - wrzucasz goździki i wanilię do wody i gotujesz pół godziny.
Zdejmujesz z ognia i zostawiasz do wystygnięcia.
Wyciągasz goździki, dodajesz miód i gotowe.
Wanilię zostawiasz do 1 obciągu.

Z imbirem samym tak jak napisał R-Jacek.
Z kwaskiem też się pohamuj.
Mam korzenny na nawłociowym - nie dodałem ani grama kwasku i jest OK.

(27-08-2013, 06:07)Elanus napisał(a): [ -> ].
Wg. wiedzy, którą zdobyłem sycenie miodu nie służy pozbawieniu go drobnoustrojów. W napoju o zawartości alkoholu 15% bakterie nie mają szansy przeżyć, przeżywają ew. niektóre drożdżaki. :D

To twierdzenie jest błędne.
Te 15% alkoholu się ot tak nie objawia - zaczyna się od 0%.
i tak zrobie ;) na około 30l nastawu ile proponujecie goździków i wanilii dać ? czytałem że daje sie około 1g na 10l ale w takim razie ile gram ma 1 goździk :D
(27-08-2013, 06:19)inblue napisał(a): [ -> ]
(27-08-2013, 06:07)Elanus napisał(a): [ -> ].
Wg. wiedzy, którą zdobyłem sycenie miodu nie służy pozbawieniu go drobnoustrojów. W napoju o zawartości alkoholu 15% bakterie nie mają szansy przeżyć, przeżywają ew. niektóre drożdżaki. :D

To twierdzenie jest błędne.
Te 15% alkoholu się ot tak nie objawia - zaczyna się od 0%.

Ok, może nie zrozumiałem co StasieQ ma na myśli. Przyjąłem, że Staśkowi chodzi o pozbycie się drobnoustrojów, które mogłyby mu zaszkodzić w końcowym produkcie. Ty masz na myśli drobnoustroje, które występują w brzeczce i mogą mieć niekorzystny wpływ na proces fermentacji. Wtedy ok, sycenie rozwiązuje ten problem. Jednak przy dzisiejszych mocnych szczepach drożdży nie wydaje mi się to zabiegiem koniecznym do bezproblemowej fermentacji.
(27-08-2013, 07:55)StasieQ napisał(a): [ -> ]i tak zrobie ;) na około 30l nastawu ile proponujecie goździków i wanilii dać ? czytałem że daje sie około 1g na 10l ale w takim razie ile gram ma 1 goździk :D

Hm... nieco naiwne pytane bo goździk goździkowi nierówny.
Wybrałem 10 dorodnych goździków, każdy z pączkiem, zważyłem i wyszło równo 1 gram. Więcej na 10 l brzeczki nie dawałem nigdy.

Wanilii można na 10 l dać jedną laskę.

Jacek
Nastawiłem swój pierwszy czwórniak.
i chyba coś źle zrobiłem :(
wg przepisu 7,5L miodu + 22,5L wody (dałem 21,5L bo reszte poszło mi na drożdze 0,2L i jutro dodam pożywkę i DAF).
sprawdzając po wymieszaniu BLG zaledwie 24 jakoś tak...
z tego co czytałem powinno mieć koło 28. Pytanie do was co zrobić by podwyższyć? dodać cukier? a może miód jakiś inny? dodam że chciałbym mocniejszy trunek ...
(28-08-2013, 06:58)Elanus napisał(a): [ -> ]Ty masz na myśli drobnoustroje, które występują w brzeczce i mogą mieć niekorzystny wpływ na proces fermentacji. Wtedy ok, sycenie rozwiązuje ten problem. Jednak przy dzisiejszych mocnych szczepach drożdży nie wydaje mi się to zabiegiem koniecznym do bezproblemowej fermentacji.
Cieszę się, że mamy podobne poglądy.

(28-08-2013, 21:40)StasieQ napisał(a): [ -> ]Nastawiłem swój pierwszy czwórniak.
i chyba coś źle zrobiłem :(
Faktycznie, nie przeczytałeś dokładnie tego.
(28-08-2013, 21:40)StasieQ napisał(a): [ -> ]dodać cukier? a może miód jakiś inny?
Miód prawdziwy z miodu prawdziwego.
witam,
dzisiaj mija 6ty dzień od nastawienia miodu pitnego. mierzyłem poziom cukru wychodzi 4 BLG. Czy to nie jest za mało? w sensie za szybko spadł? jak myślicie co mam zrobić ? a jeśli za parę dni spadnie do 0 to zlewać znad osadu i to znaczyłoby że skończył się okres "burzliwej fermentacji" ?
Witam,
w zasadzie mam ten sam problem co przedmówca, z tym że u mnie zaczął się on trochę później. Ale od początku.
Jakoś na początku sierpnia (chyba 7) nastawiłem miód krakowski ( Miód pszczeli 2,5 l - Woda 7,5 l - Chmiel 5 g - Cynamon 2 g - Skórka z 1 cytryny - Kwasek cytrynowy 25-30 g ) z tym, że nie 10 litrów, a 5, oczywiście z zachowaniem odpowiednich proporcji. Przez 2 tygodnie wszystko ładnie fermentowało, po czym pojechałem na kolejne dwa tygodnie na wakacje. Po powrocie zastałem już właśnie nie pracujący miód. Trochę poczytałem, więc najpierw spróbowałem ogrzać balon, i rzeczywiście na kilka godzin coś się ruszyło, ale znów przestało, dosypałem pożywki i nic, dolałem rozpuszczony w wodzie miód, i znów nic, więc w końcu kupiłem nowe drożdże, zlałem miód, nastawiłem znowu i znowu nic. Dziś mierzyłem poziom cukru i również wychodzi mi ok.4 blg. ile było wcześniej nie wiem, bo dopiero dziś kupiłem cukromierz (wiem, grzech śmiertelny). Drożdże: VINUS sherry i pożywka z tejże firmy. Temperatura w pokoju ok. 20 st. Gdzieś czytałem, że można jeszcze trochę cukru dosypać, albo dolać spirytusu to może ruszyć, ale wstrzymałem się, żeby zaczerpnąć Waszej opinii.
Prusak dodawanie dodatkowych porcji miodu nie ma sensu. Twój trójniak ma już zbyt dużo alkoholu. 4 Blg dla trójniaka jest idealne.

Nie wspomnę już o dodawaniu cukru. To ma być miód pitny. Robisz go dla siebie więc po co cukier ?
A dodawanie spirytusu na pewno nie wznowi fermentacji. Robisz miód dla siebie więc nic już nie dodawaj tylko czekaj cierpliwie na efekt finalny.
witam ponownie.

Mam duży (30Litrowy) problem... Otóż dzisiaj po długiej nieobecności w domu sprawdziłem mój miód pitny czwórniak. Od nastawienia go mija dzisiaj 30 dni. Poziom cukru 0 smak bardzo kwaśny albo gorzki w każdym bądź razie odrzucający i odpychający. Bez chwili głębszego zastanowienia dodałem 3kg cukru zmieszanych z 1 litrem wody. Po wymieszaniu 10 blg.
Pytanie do weteranów miodosytnictwa : jak poprawić ten paskudny smak tak aby było idealnie i kiedy zlać znad osadu, bo jeszcze tego nie robiłem?
Najpierw pytaj potem rób!
Czwórniak z natury nie jest słodki tylko wytrawny więc może być kwaśny. Dodany cukier to porażka bo to miał być miód a nie wino, prawda? Miody często po zakończeniu fermentacji mają "dziwne" smaki a lekarstwem na to jest czas i cierpliwość. Miód dojrzewa powoli choć w przypadku czwórniaków to dość krótko bo około pół roku.
Kolejne pytania :
- w jakiej temperaturze powinien być przetrzymywany miód po burzliwej fermentacji, po pierwszym zlaniu - czy 5-8 st może być?
- przygotowuję się do nastawienia miodu naturalnego i posiadam: gryczany, wrzosowy, nawłociowy i faceliowy. Który (lub kombinacje) są najbardziej wskazane?
Proszę o wszelkie sugestie.
Po burzliwej fermentacji pozwól mu "dojść" w normalnej pokojowej temperaturze (5-8 st to za niska temp. na dofermentowanie ).
A naturalny nastaw jaki lubisz. Moim typem jest czysty nawłociowy.
Wrzosowy - cesarz wśród miodów, jeśli masz go dość aby jakiś sensownej wielkości gąsiorek nastawić to warto. Najlepsze drożdże i pożywki mu dać i dużej staranności dołożyć.

Gryczany - często jako dodatek do innych, mniej wyrazistych miodów stosowany. Ja go lubię jako solistę choć miałem kłopoty z klarowaniem.

Faceliowy - lekko kwaskowy, do owocowych miodów z dodatkiem jasnych trochę mdłych w smaku owoców (gruszniak ? morwiak ?)

Z nawłociowym nie miałem dotąd przyjemnośći choć wieść niesie że ciekawy.

Jacek
Wrzosowego mam 3 l: 2 o kolorze wrzosowym (bardzo nieklarowne) a 1 o kolorze bardzo ciemnym (śliwkowym - dosyć klarowny) - w smaku wspaniałe i oczywiście w "dobrej" cenie.
Aby je zachować na dłużej trzeba zrobić co najwyżej trójniaka:D
Dobre drożdże to chyba nie bayanusy - które będą najlepsze?
Gryczanego mam także 3 l ...
I jeszcze jedno pytanie: w nalewkach królową jest pigwówka i teraz czas na pigwę (pigwowiec) - czy macie doświadczenia z miodami na pigwowcu?
Ja ze swojego miodu z pigwowcem nie jestem zadowolony ,choć w drugim roku powalał aromatem i kwasowością. Teraz kwasy się zredukowały aromaty znacznie delikatniejsze tylko pojawił się jakiś nie do końca odpowiadający mi posmak.... ale niech sobie postoi jeszcze z rok.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21