Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miód pitny - przepisy ogólne -
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21
Ok oczywiście zrobię jak najdokładniej i zapisz wartości Blg. Pytałem trochę z ciekawości i na wszelki wypadek.
Miód jest w teorii prosty do zrobienia - nie trzeba niby się pałować jak przy piwie (temperatury chmielenia, czas, kolejne dodania chmielu, szybkie chłodzenie, żeby nie dawało warzywami), czy wino (dosładzanie i obliczenia z tym związane, fermentacje w miazdze, czy tłoczenie soku, etc.). Niby wszystko łatwo - dwa składniki (miód i woda), promil innych dodatków. Nagle się okazuje, że przynajmniej przez pierwszy miesiąc do siedmiu tygodni trzeba poświęcić troszkę czasu, bo przy trójniakach i gęstszych walczy się o odfermentowanie i o zejście o każde pojedyncze Blg. W przypadku czwórniaka, gdy Blg jest około 20 jednostek, to fermentacja idzie gładko, najczęściej do zera. Problem jest w tym, że przy cięższych miodach (30Blg w górę) drożze mają bardzo ciężkie warunki - tj. za dużo cukru na start (przez to np. wino startujesz z około 20Blg i potem po odfermentowaniu części dodajesz kolejną porcję). W przypadku miodów nie jest tak prosto. Później dochodzi alkohol - jak już drożdze poradzą sobie z 10-15Blg i zaczynają mieć wygodniejsze warunki, to pojawia się alkohol, dodatkowo kończą im się dodatkowe składniki odżywcze (tlen, azot, fosfor i witaminy). Zaczynają się wtedy przebudowywać (dostosowywać do środowiska), więc dobrze jest im pomóc (przez to starasz się natlenić nastaw (nie biorą sobie tlenu z powierzchni, gdzie jest CO2, to też nie delfiny), więc starasz się "wmieszać" tlen do nastawu, dodatkowo dodając im pożywki, azot, fosfor (np. azot ułatwia odprowadzanie CO2). Tyle w teorii - żebyś wiedział po co te wszystkie czary-mary, które mogą się wydawać bez sensu.

p.s. mój pierwszy miód robiłem bez większych zabiegów: miód lipowy, woda i do fermentatora z bauhaus g995 i pożywką wieloskładnikową (bez DAF), nic za bardzo nie natleniałem, czasem pomieszałem fermentatorem (bez otwierania)... Wyszedł przepyszny trójniak, który zszedł z 35Blg do 6Blg. Więc też rzecz szczęścia.
TextJak widzisz jakieś zaczątki fermentacji, dodajesz pożywkę. Najlepiej rozbić je na pół. DAF dajesz W SUMIE około 0.4g/1L (czyli 4g/10L), wieloskładnikowej 0.5g/1L, czyli 5g na 10L - wieloskładnikowej jak dasz więcej nie powinno zaszkodzić, ale nie przesadź).
1 dodanie - weź troszkę brzeczki, połowę DAF (czyli około 2g/10L) i wieoskładnikowej (2g/10L), rozpuść dokładnie (DAF się powoli rozpuszcza) i dokładnie mieszając nastaw dodać do brzeczki. Jak coś zostało w pojemniczku gdzie rozpuszczałeś, znowu dodać brzeczki i wypłucz w ten sposób pojemniczek z DAF. Wymieszaj dokładnie nastaw. Możesz nastaw zostawić na 2-3 dni jeszcze bez rurki fermentacyjnej (ale jakiś kawałek waty zamiast tego), niech "zafermentuje". Mieszkaj chociaż dwa razy dziennie, drożdze potrzebują tlenu a ten dość ciężko się rozpuscza w brzeczce.
MD (ilość wody) oczywiście uwzględniasz w ilości całkowitej dodanej wody.

Proszę jeszcze tak "kawa na ławe" o dodawaniu pożywki bo nie mam pewności czy dobrze zrozumiałem t.z. KIEDY I W JAKICH ILOŚCIACH DODAWAĆ? Rozumiem że najpierw do MD kilka kryształków DAF i szczypta Activitu ale później w pierwszym etapie jak zlewam MD z Brzeczką? (DAF; 0,4g/1L i Activit 0,5g/1L) i później w drugim etapie jak spadnie Blg (DAF; 0,2g/10L i Activit 0,2/10L) Czy w drugim etapie proporcje są an 10 L czy na 1 L? To nie błąd? Wybacz, chcę mieć pewność!
To prawda że procedura jest prosta ale są pewne zasady, proporcje i warunki konieczne do zachowania i o tym muszę wiedzieć żeby nie "wyważać otwartych drzwi" i ustrzec się kosztownych błędów. Na YOUTUB oglądałem filmik gdzie jest pokazane jakie to proste https:nie warte oglądania ale ten minimalizm ta do końca nie wzbudza zaufania.

Usunąłem ponieważ nie ma co nabijać gościowi licznika a filmik jest bardziej szkodliwy niż pomocny. - TWA
Koszmarne wideo - poczynając od sposobu dodania drożdży (z tych trzeba zrobić MD i kwestia dzielenia, pożywka mogąca osłabić drożdze - dodana na początku). Nie ma się co wzorować.

update
Nie słuchaj się forum, urban legend o tym robieniu MD.
http://s1.postimg.org/6f7hko81r/image.jpg
No widzisz., ja laik też takie miałem wrażenie i dlatego rozmawiamy tutaj na forum. Proszę jeszcze o odpowiedź na mój post z godz.10,46
ps. MD już stoi od godziny - pierwszy etap
ps2. ile może stać brzeczka zanim doda się MD żeby się nie zepsuła. sam miód się nie psuje ale z woda?
Jak przygotowujesz matkę drożdzową - to dosłownie odrobnikę (kryształków kila DAF i szczypta pożywki) ropzuścić - głównie po to, żeby się uczyły środowiska.
Pożywek na cały nastaw (zapominamy o MD) dodaje się około 0.4g/1L DAF i 0.5g/1L wieloskładnikowej. W teorii powinno NAJPIERW dodać się MD do brzeczki i zaczekać, aż drożdze trochę się przyzwyczają do środowiska, ogólnie chodzi o pierwszy etap zafermentowania. Jak już widzisz, że coś się dzieje (lekka piana na nastawie, takie kółko charakterystyczne się tworzy), to wtedy dopiero dodajesz pożywki (DAF i wieloskładnikową). Możesz dodać na raz (rozpuścić dokładnie i wmieszać do nastawu), możesz też podzielić na pół. tj. jak masz 10L nastawu to dodać najpierw 2g DAF i 2.5-3g wieloskładnikowej. Zaczekać z 7-10dni aż spadnie Blg o 8-10 jednostek i dodać drugą połowę. Różne są z tym teorie, wg. biologii w tym czasie (po tym spadku o 8-10Blg cukru) drożdze muszą się przebudować - tj. dostosować do szkodliwej dla nich wrastającej ilości alkoholu. Wtedy im się własnie pomaga związkami azotowo-fosforowymi (DAF), pożywką wieloskładnikową (np. witaminy z grupy B), no i mieszaniem (pozbyciem się rozpuczonego w brzeczce CO2, ponowne natlenienie, bo jeszcze mogą w tym stadium brać tlen rozpuszczony w brzece). Dzielenie DAF nie jest podobno konieczne (ważniejsze jest dzielenie wieloskładnikowej), ale ja dzielę i mam wrażenie, że przynosi to korzyści (nastawy schodzą do niższych Blg).
Przypominam, że te drożdze których używasz po pierwszej burzliwej (2-4 tygodnie) warto przenieść w chłodniejsze miejsce (poniżej 20oC, ale może nie mniej, niż 15 oC). Ładniej nastaw dochodzi, te drożdze lubią niższe temperatury. Mam też wrażenie, że miód jest z nich łagodniejszy (mimo takiego samego alkoholu i cukru) i nie zalatuje bimbrem przy dużych ilościach % jak to w przypadku G995. To jeden z plusów wynagradzający pałowanie się z lepszymi drożdzami.
Jeszcze raz: może Ci bez problemu zejść wszystko do 5Blg bez tych magicznych sztuczek, ale jak stanie np. na 20Blg, to restart jest wyjątkowo uperdliwy i niepewny.

Co do brzeczki - no nie za długo... Ja nigdy nie zostawiam dłużej, niż na dobę, staram się nawet szybciej - po co ma się coś dzikiego namnożyć i zrobić ocet. Zamknij szczelnie deklem/korkiem (bez dostępu powietrza), nic się nei powinno stać przez dzień, może dłużej. Ja nie ryzykuję, staram się szczepić drożdzami zaraz po wystygnięciu, lub jak robię silną MD i brzeczka stygnie wieczorem, to biorę z niej z 250ml do szybkiego wystygnięcia i dodaję do przygotowanej kilka dni wcześniej MD, później rano kolejne 200-250ml, wieczorem na godzinę jeszcze dodaję taką samą ilość brzeczki do MD (jak miałem np. 1L MD, to dodaję kolejny 1L MD 35Blg), zostawiam na godzinę (trzymam MD przy fermentatorze, żeby miały zbliżone temperatury) no i szczepię.

Teraz np. robię 15L, start z 35Blg. Dla testu dodałem tych Zamojskich dwa opakowania na MD, bo już się im data ważności kończyła. Za dużo drożdzy nie zaszkodzi, tego nie musisz się bać. I teraz co do drożdzy: Zamojskie idą około 1Blg na dobę, obok stoi w tym samym czasie nastawiony z Jagodami (gdzie Jagody są naturalnym konserwantem). Robię ten drugi na G995 spodziewając się problemów z tym nastawem (G995 fermentują wszystko razem z butlą, plastikiem i podłogą - bardzo silne drożze). Ten na G995 schodzi około 2Blg/dobę, już miał wczoraj poniżej 15Blg. Na Zamojskich 25Blg i powoli, statecznie "pyrka" i jak się zatrzyma na 15-25Blg to mnie szlag trafi :>
No i teraz wszystko dla mnie jasne jak słońce, nie mam wątpliwości. Dziękuje!!! Mam u Ciebie dług wdzięczności. Może za około rok jak miodek będzie już do picia to przekaże ci próbkę do degustacji:pijemy:
(28-01-2015, 14:05)bachus_ napisał(a): [ -> ]Pożywek na cały nastaw (zapominamy o MD) dodaje się około 0.4g/10L DAF i 0.5g/10L wieloskładnikowej.

Korekta obywatelska - g/L - :D chyba to lepiej poprawić... :diabelek:

A swoją drogą, dobry wykład :spoko:
Dzięki już zrozumiałe ale w oryginalnym tekście na wszelki wypadek warto zmienić
(28-01-2015, 16:16)jerzyjerzy napisał(a): [ -> ]
(28-01-2015, 14:05)bachus_ napisał(a): [ -> ]Pożywek na cały nastaw (zapominamy o MD) dodaje się około 0.4g/10L DAF i 0.5g/10L wieloskładnikowej.
Korekta obywatelska - g/L - :D chyba to lepiej poprawić... :diabelek:
A swoją drogą, dobry wykład :spoko:
Poprawione ;-) Co do wykładu - staram się na forum dzielić z "nowymi" moją wiedzą z prostego powodu - wyjątkowo cierpliwi ludzie tutaj są i jak ja przychodziłem zielony, to też mi cierpliwie tłumaczono. Karma ;-)
Mam jeszcze jedną wątpliwość w sprawie drożdży. W sprzedaży są drożdże G995 szweckie na 25-50 L
http://www.eurowin.pl/environment/cache/...08f1cb.jpg
Ja robię brzeczki 10l i 5l (trójniak bez dodatków) czy można to zrobić na tym jednym opakowaniu a jeśli tak to jakim sposobem. Podzielić drożdże na dwie części i osobno je uwodnić (to jak je podzielić ile na 5l a ile na 10 l ?) Może jednak uwodnić całe opakowanie i rozlać do brzeczek tylko w jakiej proporcji tz. znowu ile na 5l i ile na 10l.
Moje pytanie wynika z tego że w poprzednich postach czytałem że nie zaleca się dzielenia drożdży ale czy to nie tyczyło się tylko nieaktywnych drożdży to tego nie jestem pewny.
Jak już musisz dzielić, to zrób z nich matkę drożdzową (2-3 dni, 0.5-1L) i podziel po połowie na nastaw. Możesz zrobić silną MD, jak na restart (najpierw 7Blg, później wg. przepisu). Paczuszka ma pewnie 10g, 5g na nastaw może być troszkę mało.
Na przyszłość kup sobie na Allegro dużą paczkę (100g) i nie będziesz musiał sobie żałować - lepiej troszkę za dużo, niż za mało.
Szanowni koledzy. Zrobiłem brzeczke trójniaka (3,3 l miodu nawłociowego + 6,7 l wody) Zmierzyłem i wyszło 28 Blg. Czytając Wasze wcześniejsze posty widzę że Big startowe jest przeważnie w okolicach sporo ponad 30 Blg. Czy to jest prawidłowe i czy magę w tej sytuacji śmiało dodawać drożdże. Proszę o szybką odpowiedź bo drożdże już czekają uwodnione.
Jak zmierzyłeś Blg? Bardzo niskie BLG jak na trójniaka, coś namieszałeś - a jeszcze dodasz MD i troszkę się obniży. To wyjdzie słaby czwórniak, przy dobrej pracy drożdzy wytrawny. Napisz dokładnie jak liczyłeś proporcje - jak przeliczałeś kilogramy miodu na litry, etc. Dokładny cały tok rozumowania, trzeba błąd znaleźć... Nie pamiętam, pewnie pisałeś - skąd masz miód? Pewny jesteś jakości?
Mogły zaistnieć dwie sytuacje :
1. Miód był wydobywany z innego pojemnika i objętość odmierzana jakimś naczyniem- sporo powietrza w objętości i w rezultacie miodu mniej.
2. Miód gorszej jakości z wysoką zawartością wody.
trochę sie zakręciłem i dałem 3,3 kg a nie litrów. dodałem właśnie miodu i jest teraz 33 Blg też trochę mało ale już lepiej. Miód mam własny.
Cześć
Mój pierwszy trójniak-wiśniak ma "już 3, 5 tyg." BLG startowe 32 zeszło do 2 BLG za radą Boulliiego owoce jeszcze w środku (do przerobienia całego cukru i zatrzymania sie BLG) Mam nadzieję że nie są już za długo? A jeszcze jedno pytanie czy miód pitny można "domiodzić":). Ja lubie tylko słodkie rzeczy a 2 BLG to zdecydowanie za mało (dzisiaj próbowałem)?

Pozdrawiam

Darek
Domiodzić możesz do takiego poziomu jaki będzie najbardziej Tobie odpowiadał. Jak wiśnie z pestkami to już bym wyciągnął, przez 3,5 tygodnia fermentacji to już wszystko co miały oddać do nastawu oddały.
Wiśnie bez pestek
Witam

Tak sobie rozmyślam o pożywce, na stronie główniej podane jest dawkowanie na 10l 4g fosforanu amonu
Na stronie łódzki klub winiarzy dawkowanie to w sumie na 10l 10g kombi i 6g dap

Jest to duża różnica, jak to w końcu jest?


Kulfon i co zrobiłeś z tym nastawem co ci przesta pracować?
Mi też stanął na 24 BLG i nie wiem co zrobić sypałem DAF i drożdże G-995 na restart i dalej nic.
Bo drożdży nie sypie się na restart tylko trzeba je zahartować do restartu.

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=8430
Myślałem że przy tym BLG obędzie się bez hartowania.
Ale tam jest i cukier i alkohol a skoro poprzednie padły to niby dlaczego nowe miały przeżyć bez wcześniejszego ich przygotowania.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21