Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miód pitny - przepisy ogólne -
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21
Cytat:Wysłane przez OlgaSmile Byłam dzisiaj w sklepie i nie znalazłam pożywek do miodów.

Olga, nie kupisz specjalnych pożywek do miodów, to są te same pożywki,które stosuje się do win.
Male - dziękuję, czyli wszystko jasne :) A czy są mocniejsze i słabsze pożywki?
Cytat:Wysłane przez OlgaSmile
Male - dziękuję, czyli wszystko jasne :) A czy są mocniejsze i słabsze pożywki?
Można wyróżnić podstawową pożywkę jak również wieloskładnikowe: Activit oraz Kombi z Biowinu. Te dwie ostatnie są zalecane do miodów. Pożywka z Biowinu jest dostępna na stoiskach tej firmy w większych supermarketach.
Marek
emto,

To chyba nie do końca prawda, pożywka podstawowa(DAF) jest do fermentacji miodów niezbędna.
A pożywki kompleksowe, DAFu nie zawierają zbyt dużo.

Do miodów obowiązkowo obie pożywki.
Zgadza się Iceberg,
pisząc mojego posta opierałem się na wielu artykułach o miodosytnictwie i tam zalecany jest Activit do miodów. Między innymi ciekawa jest publikacja Witka Cyranowicza o miodosytnictwie i własnie on poleca Activit. Jednakże nie podam linka gdyż jest to niemożliwe.
Z drugiej jednak strony nasz kguser poleca stosowanie obu pożywek: DAF i kompleksowa, m. in. ten temat zawiera szczegółową procedurę i proporcje.
Przy kolejnym wyrobie miodu, zastosuję z pewnością obie pożywki.
Marek
Przepraszam jak pytanie bylo juz zadane i jest ale jakos nie moge znalezc odpowiedzi.

W wielu temetach przebija sie koncowy balling trojniaka jak prawidlowy okolo 8 blg.

Czy to jest z uwzglednieniem poprawki na alkohol?
Cytat:Wysłane przez igorusis

W wielu temetach przebija sie koncowy balling trojniaka jak prawidlowy okolo 8 blg.

Czy to jest z uwzglednieniem poprawki na alkohol?


Może nie prawidłowy ale najczęstszy i najbardziej popularny. Często trójniaki schodzą niżej, nawet do 0 Bllg ale wtedy najczęściej się je dosładza (domiadza) . Mnie odpowiadają w granicy 5-8 Bllg.
Jest to Bllg bez poprawek.
Dzieki wielkie

Ja osobiscie wole cos w strone wytrawna niz slodka.

Mozna sie wiecej napic zanim zemdli:chytry:

Jeszcze jedno pytanko z innej beczki.

Czasem jak miod mi sie zcukrzy to wkladam sloik do mikrofalowki na minutke, dwie i po tym czasie sie uplynnia znowu. Zastanawia mnie czy nie robie jakiegos kuku miodkowi? Nie zauwazylem zadnych roznic w smaku, no ale zawsze lepiej zapytac.
Cytat:Wysłane przez igorusis
...
Czasem jak miod mi sie zcukrzy to wkladam sloik do mikrofalowki na minutke, dwie i po tym czasie sie uplynnia znowu. Zastanawia mnie czy nie robie jakiegos kuku miodkowi? Nie zauwazylem zadnych roznic w smaku, no ale zawsze lepiej zapytac.
Jak dla celów miodosytniczych to sposób dobry. Walory zdrowotne miodu w miodach pitnych stanowią sprawę drugorzędną.
Witam po raz pierwszy na forum, mam pytania (które od razu wykażą że w miodach jestem totalnie początkujący, no ale jak to mówią kto pyta nie błądzi):

1. czy do fermentacji miodów dodaje się cukier, czy może wystarczy to co jest zawarte w samym miodzie ? Bo w przepisie podanym na pierwszej stronie nic o cukrze nie jest wspomniane ale szukając w różnych przepisów na miód pitny spotkałem się z nielicznymi przepisami z dodawaniem cukru

2. czy czwórniak zawsze musi mieć smak wytrawny, czy może są sposoby żeby nie był taki cierpki ? chciałem robić dwójniaka albo trójniaka ale przeraża mnie czas oczekiwania na pierwszy miodzik więc powoli decyduję się na czwórniaka który z kolei zniechęca mnie cierpkim smakiem. Więc jestem ciekawy czy da się coś z tym zrobić ?
1.Cieslak w swoich przepisach dopuszcza dodanie cukru. Na forum bronimy tezy że nie dosładzamy cukrem robiąc miody.
2. Wtrawny czwórniak nie musi być cierpki. Cierpkość i wytrawność mają mało wspólnego (o tyle, że słodycz maskuje cierpkość). Miód czwórniak może być nawet troche słodki zależy jak drożdze ci odfermentują nastaw.
3. Miody sycone szybciej dojrzewają więc może zrób syconego trójniaka jeżeli chcesz szybciej otrzymać miód bardziej słodki.
Prawidłowo odfermentowany czwórniak zawsze będzie wytrawny. Jeśli chcesz słodszy miód zrób trójniaka . Wcale nie musisz czekać długo na spożycie . Zapewniam Cię , że po roku już będzie bardzo dobry. Dłuższe leżakowanie sprawi że będzie tylko szlachetniejszy i bardziej ułożony w smaku.

Wersja z dodawaniem cukru jest dopuszczalna ale to już nie to . Według mnie to takie "fałszowanie " trunku .
dziękuję za odpowiedzi, kolejne pytanie:

czy konieczne jest robienie wstępnej fermentacji miodu w fermentatorze ? Bo nie widzę w zasadzie powodu żeby tej wstępnej fermentacji nie przeprowadzać od razu w balonie z rurką. Pytanie zadaję ponieważ mój ojciec który popełnił już naprawdę sporo trunków różnego rodzaju na moje pytanie o fermentator mocno się zdziwił że coś takiego istnieje (zawsze wszystko robił od razu w balonach z rurkami i nigdy kłopotów nie miał)
Fermentator ułatwi proces wstępnej fermentacji zwłaszcza, kiedy zamiast soku, fermentujemy miód z owocami. Jest znacznym ułatwieniem, bo pomyśl sobie ile czasu musiał byś poświęcić na usunięcie DR z balona lub mycie go z resztek jagód czy innych owoców.
Możesz fermentować miód od samego początku w balonie, uwzględnij jednak to,że przy fermentacji burzliwej potrzebne jest więcej wolnego miejsca w balonie.
Butelkowałem dziś miodek. W planie etykiety. I tu zaczyna się problem :niewiem: A wszystko przez to, że z miodkiem były problemy. Miał być trójniak czerniczak, ale wyszło coś pośredniego pomiędzy trójniakiem a dwójniakiem. I teraz pytanie: jak go nazwać? Na forum funkcjonuje nazwa półdwójniak, ale spotkałem się też z terminem półtrzeciak. Która jest formalnie prawidłowa?
Z rocznikiem też jest problem. Wprawdzie na kupnych nie podają, ale wg mnie warto by było podać. A wszystko przez to, że miodzik z 2005 r. był restartowany w 2006 z podwojeniem objętości. W tym przypadku skłaniam się ku temu, aby tak jak w przypadku destylatów podać wg daty najmłodszego składnika, czyli 2006, ale pewności nie mam.
Półdwójniak otrzymujesz, gdy do trójniaka dodasz więcej miodu niż w przepisie. Półtrójniak, gdy mniej (coś pomiędzy czwórniakiem a trójniakiem). Zatem twój miodek to będzie półdwójniak. Co do daty to przy tak istotnym zabiegu jak dwukrotne powiększenie nastawu również jestem za przyjęciem rocznika 2006.
A jaki jest poziom ekstraktu w Twoim miodzie Adamie? I czy podanie na etykiecie "Miód pitny Czerniczak" nie wystarczy? Zainteresowany wypyta o szczegóły a zwykły konsument poprosi zaledwie o dolanie kolejnej porcji :diabelek:
Wskazania cukromierza to ok. 15 Blg, moc ok. 15 %. Miód był nieco wzmocniony alkoholem. Z nazwą jest jednak problem, gdyż dawniej nieco inaczej określano takie "nietypowe" miody. Półdwójniakiem nazywano coś pośredniego pomiędzy półtorakiem a dwójniakiem, a półtrzeciakiem  miód pomiędzy trójniakiem a dwójniakiem. Tu jest opisany taki liczebnik (2,5) - http://pl.wiktionary.org/wiki/p%C3%B3%C5%82trzecia
Obecnie jednak znaczenie słów się zmiania, co widać na tym forum.
Cytat:Wysłane przez AdamL
Półdwójniakiem nazywano coś pośredniego pomiędzy półtorakiem a dwójniakiem, a półtrzeciakiem miód pomiędzy trójniakiem a dwójniakiem. Tu jest opisany taki liczebnik (2,5) - http://pl.wiktionary.org/wiki/p%C3%B3%C5%82trzecia

AdamL, Twoje rozumowanie jest błędne, półdwójniak był i jest miodem pomiędzy dwójniakiem i trójniakiem.
@Male, AdamL ma rację co do starego nazewnictwa.
Owszem wiem o tych różnicach w nazewnictwie, ale ja z kolei skłaniam się do nowych określeń.

Nowe nazwy są czytelniejsze i bardziej zrozumiałe, bo półtrójniak laikowi raczej kojarzy się z czymś mniejszym (gorszym) od trójniaka a nie dwójniaka.

Zmiany zachodzą i w kwestii produkcji ( odchodzenie od sycenia) jak i nazewnictwa. Myślę, że powinniśmy trzymać się jednej wersji nazewnictwa, dla większej przejrzystości i ujednolicenia. Myślę, że to jedna w wielu zmian, na które wpłynęło to forum. Dobra czy zła to ocenią inni.


PS

Podane linki są pełne błędów, np. pisanie o trójniaku w dziale wina miodowe to już świadczy o ignorancji. A najczęściej nowi autorzy zrzynają od Cieślaka i Ciesielskiego nie zadając sobie trudu zrozumienia.
Paweł bardzo dobrze to ujął.... Zwykły konsument miodu pitnego jest najczęściej zaskoczony,kiedy jedna butelka jest słodsza niż inna (autentyczny przypadek podczas picia trójniaka i czwórniaka u znajomych) bo przecież "to wszystko miód".I dlaczego czwórniak nie jest słodszy od dwójniaka? A takie niuanse i zawiłości jak półdwójniak czy półtrójniak to się nie mieszczą w głowach.
Ja bym osobiście był za tym, by na butelce podawać przedział lub nawet dokładną zawartość ekstraktu oprócz alkoholu.Spotkałem już etykiety na butelkach wina w sklepie gdzie w graficzny sposób (w formie zamalowanych lub nie 5 butelek) podano słodycz wina...
Jak długo można trzymać dereń w miodzie ?
Oczywiście w miodzie już wyfermentowanym, ściągniętym znad osadu drożdżowego.
Dereń jeszcze kolorowiuchny, żal mi go wyrzucić.
Błąd pewno popełniłem żem go jakimś tłuczkiem na wstępie nie potraktował.
Jacek
A jak długo już trzymasz? Nie robiłem dereniaka ale może warto jak z DR jakiś drugi nastaw?
Nie mam przy sobie notatek, ale coś około miesiąca po zakończeniu fermentacji.
Miód w smaku dobry, kolorek mógłby być bardziej intensywny.
Nalewka na dereniu z tej samej partii ciemno wiśniowa jest, miód zaledwie różowy.
Jacek
(30-11-2009, 08:24)R-Jacek napisał(a): [ -> ]Nie mam przy sobie notatek, ale coś około miesiąca po zakończeniu fermentacji.
Jacek

Mam rozumieć,że nie fermentowałeś miodu razem z dereniem tylko dodałeś dereń po fermentacji?
A jeśli chodzi o kolor, to mocne alkohole lepiej ekstrahują składniki (barwniki) z owoców.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21