Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Prośba o wypowiedź w sprawie pierwszego wina
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!

Nazywam się Marcin, pochodzę z Polkowic (woj. dolnośląskie) i od 5 lat jestem szczęśliwym posiadaczem działki ogrodowej nieopodal mojego mieszkania. Początkowo zająłem się budowlanką (remont altany, budowa pergoli, oczka, grilla), a w tym roku skupiłem się bardzo mocno na dbaniu o plony owocowe i warzywne :) Mając dość sporą ilość ładnego, grubego winogrona spróbowałem swoich sił w winiarstwie i poniżej przedstawię sytuację, jaka mnie spotkała. Bardzo proszę Was o pomoc, zależy mi na wyniku, staram się być we wszystkim profesjonalistą i osobą stale powiększającą swoją wiedzę. Oto mój przypadek:

Moje winko przestało pracować, próbowałem je reanimować, znów popracowało i po kilku dniach przestało. Nie chciałbym go zmarnować, gdyż jest świetne w smaku, ale jeszcze nieco słabe. Od początku:
-15 października wstawiłem wino w butli 25l. Skład: 3 standardowe wiadra winogron ciemnych (kilka gron jasnych, może z 5%), zalałem 4 litrami przegotowanej i wystudzonej wody w postaci syropu z 4 kg cukru. Gron nie myłem, jedynie oczyściłem ręcznie. Galon stał przy kaloryferze, temp. ok. 23-25 st.C.
 -Po czterech dniach (19.X) bez pracy nastawu zakupiłem cukromierz. Cukromierz wskazał mi 22 st Blg. Dolałem około 1 l przegotowanej wody - sądziłem, że jest za dużo cukru w butli. Dodałem opakowanie drożdży Saccharomyces cerevisiae typu FERMIVIN „Wine yeast”.  Po godzinie ruszyła fajna, burzliwa fermentacja.
-Po 10 dniach (29.X) usunąłem owoce, cukromierz wskazał 11 st. Blg. Wino było miłe w smaku, półsłodkie, wyczuwalne były bąbelki i wydawało się słabiutkie.
-Po około dwóch tygodniach (11.XI) wino przestało pracować. Sprawdziłem smak - bardzo wytrawne, 0 Blg. Nie dawało octem, a więc pH nie spadło poniżej 3,0. Temperatura w butli wynosiła 21 st. C, w otoczeniu około 25 st. C. Alkohol: ok. 8%. Zrobiłem syrop około 3 l z 2,5 kg cukru i przegotowanej wody. Winko zaczęło znów pracować w odstępach około 1 min.
-I po tygodniu, dziś (20.XI), znów przestało pracować. Co mam robić dalej? Nie znam się jeszcze jakoś szczególnie na winiarstwie, to moje początki - stąd uprzejmie proszę o wsparcie :)
Zmierzyć blg?
Sprawdzić szczelność korka?
Z tego co zrozumiałem to dałeś drożdże takie. Ich przybliżona tolerancja na alkohol to 14%. Po osiągnięciu takiego poziomu alkoholu fermentacja ustaje a drożdże padają. Tak jak Ci kolega pisze zmierz Blg. 
Jak robisz wino to musisz je zaplanować. 
Np. chcesz zrobić 20 litrów wina o mocy 12%
1. 17 (stała) x 20 litrów wina x 12% = 4080 g cukru tj. tyle potrzeba cukru by otrzymać wino wytrawne o mocy 12%
2. robiąc nastaw musisz uwzględnić cukier zawarty w owocach!!! np 10 litrów soku z jabłek o Blg 10 (pomiar wskazał Blg 14 ale trzeba odjąć poprawkę na niecukry). Czyli masz w soku ok 2 kg cukru
3. od 4080g odejmujesz 2000g i masz 2080g (tyle musisz jeszcze dodać cukru)
4. jak to wszystko zostanie przerobione przez drożdże to otrzymasz 20 litrów wina wytrawnego 12%
5. ewentualne dosładzanie przeprowadzasz po zasiarkowaniu wina pirosiarczynem potasu
6. bardzo ważny jest odpowiedni dobór drożdży; jak chcesz wino 12-14% nie dawaj nigdy tzw bayanusów! (chyba, że robisz wino wytrawne); one dociągają do nawet 20% i są bardzo trudne to ubicia; wina 14% na tych drożdżach nie dosłodzisz cukrem fermentowalnym
7. zanim zaczniesz zadawać pytania do tego co Ci napisałem poszukaj na forum i poczytaj o podstawach wyrobu wina

PS z winogrona robi się wino bez wody! jak masz odmianę tzw przerobową to możesz nawet zrobić pijalne tzw wino gronowe; z popularnych "beznazwowych" winogron ogrodowych można zrobić tylko pijalne wino winogronowe z zawartością cukru resztkowego (dosładzane)

Powodzenia
Dziękuję serdecznie za udzielone wskazówki :)

Oczywiście - zagłębię się w forum - słowo harcerza! Ale to wymaga czasu, a jako że jestem początkujący, martwię się moim winem. Nie chciałbym, aby całe dotychczasowe wyczekiwanie poszło na marne. Mam całą zimę na zagłębienie nowej (mam nadzieję!) pasji Blush  Tymczasem w mojej butli coś się dzieje i potrzebuję Waszej pomocy!

Wina leżała po stronie korka: ten z prawdziwego korka musiał być nieszczelny. Dałem gumowy korek i w tej samej minucie dało się słyszeć miłe "bulknięcie".

Zmierzyłem cukier, wskazało mi na 7 Blg. Natomiast spotkała mnie niemiła niespodzianka podczas mierzenia wskazania alkoholomierza.... Pływak niemal wyszedł z menzurki - poniżej skali. Czy to możliwe, że w odstępie dwóch tygodni moje 8% umknęło w eter? Wino jest słodkie (dosładzałem,co prawda nieudolnie, ale jest już po fakcie; jak napisałem powyżej), wydaje mi się, że posiada w sobie alkohol... ale to tylko moje odczucia, wskazania mówią co innego. Jak sądzicie, co mogło się stać?
W winie nie zmierzysz poziomu % alkoholomierzem ponieważ cukry i inne związki wpływają na pomiar. W winie % musisz sobie wyliczyć korzystając z pomiarów Bllg (początkowego, końcowego) oraz notatek ile cukru dodawałeś.

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=1973
Czyli fermentacja się toczy. Poczekaj aż drożdże przerobią cukier. Oznaką tego będzie Blg 0 lub brak spadku Blg przez kilka dni. Jak ustanie fermentacja napisz z podaniem Blg. Dalej pomożemy.
Dziękuję, odezwę się po zakończeniu fermentacji.
Nie zapominaj o najprzydatniejszych narzędziach winiarza: węchu, wzroku i smaku. To pierwsze i drugie mozna uzywac do woli, to trzecie raz na parę tygodni :)
Witam :)

Winko bąbelkuje już bardzo rzadko, raz na pół godziny, natomiast tendencja spadkowa Blg wygląda następująco:
Podsumowanie spadku Blg od momentu zmiany korka:
• 21.11.2017 – 7 Blg
• 28.11.2017 – 5 Blg
• 13.12.2017 – 3 Blg
Wino zaczyna się klarować i jest bardzo rozgrzewające, lecz co najważniejsze, smaczne - kilku osobom dałem spróbować po łyku i widziałem szczere uznanie na ich twarzach. Sądzę, że taki smak w zupełności by mi odpowiadał, podobnie jak moc trunku. Proszę o poradę, co robić dalej?
Poczekaj aż wino osiągnie 0 bg, zasiarkuj je, odczekaj 10 dni i zlej z nad osadu. Umyj balon, wlej wino i zapomnij o nim na 3-4 miesiące, po tym czasie zlej ponownie z nad osadu i ponownie zapomnij na 3 miesiące i tak 4 razy. Następnie zaproś tych samych znajomych, poczęstuj po ponad roku i 4 obciągach... i postaw im za plecami krzesła... ;)
Zabraknie mi krzeseł :D

Dobrze, czyli na tę chwilę mam nadal czekać, niech sobie bąbelkuje - na 0 Blg.  Potem będę dalej pytał, bo samo zasiarkowanie jest dla mnie mega nowym słowem :)

Tak btw: będę musiał czekać rok na wyniki? :D
Marcin, nie obawiaj się siarkowania ale oczywiście każdy robi jak chce. Napisałem rok bo to prawda, skoro obecnie w trakcie trwania fermentacji wino smakuje Tobie i znajomym to przynajmniej jego część zostaw na za rok, przy tym zlewaj jak napisałem co kwartał. Przekonasz się że wino 14-16 miesięczne nie ma żadnego porównania z tym półrocznym.
Witajcie! Od dwóch tygodni nie zmieniło się wskazanie Blg - wciąż wynosi 3 st. Teraz pora na zasiarkowanie? Jeśli tak, to co polecacie? Jaki środek? Co zrobić po zasiarkowaniu? Proszę o poradę :)
Co polecamy:
1. Czytać i jeszcze raz czytać forum. Wszystko jest napisane. Trochę wysiłku...
2. Wino zlać z nad osadu.
3. Dodać rozpuszczony w wodzie pirosiarczyn potasu w dawce 1 g/10 litrów wina.
4. Po zasiarkowaniu przenieść w chłodne miejsce (jak masz taką możliwość) i czekać aż się nazbiera osad.
5. Dalszy ciąg do przeczytania na forum:)
Dziękuję. Mam pytanie odnośnie klarowania się winka. Z 25 l butli wyszło mi około 18 l zlanego znad osadu wina. Przelałem je do dwóch 10l butli. Jedna jest pod korek, druga niestety nie. Czytałem, że należy wino odstawić w chłodne miejsce w pełnych naczyniach, bo powietrze może spowodować skiśnięcie młodego wina. To prawda?
Marcin, ilość wina trzeba zaplanować a jak masz zaplanować jak fermentowałeś w balonie który po fermentacji jest ci nieprzydatny? Fermentuje się w plastikowych wiadrach, liczysz dodawaną wodę w stosunku do owoców z których robisz wino, robisz zawsze więcej płynu na dolewkę po siarkowaniu wina...więcej w stosunku do objętości posiadanego balonu do którego zamierzasz przelać młode wino. O tym pisaliśmy już wiele razy i trzeba to czytać, poświęcić kilka wieczorów i będziesz wiedział co i jak.
Siarkowałeś już swoje wino? Jeśli tak to nic nie skiśnie. Jakbyś zrobił w wiadrach do do balonu poszedłby sam płyn, pod korek plus zapas na dolewkę.
Właśnie nie do końca to rozumiem.. Zawsze sądziłem, że balony służą do fermentacji, po to są te rurki fermentacyjne i cała reszta... Uzyskałem gdzieś informację, że należy wypełnić moszczem około 3/4 naczynia. Tak zrobiłem. Wyszło mi 18l z 25l balona. Ponieważ miałem problem z wyniesieniem czegoś takiego wypełnionego cieczą na ogródek działkowy z 4 piętra mieszkania, kupiłem dwa 10l balony i nieco przeliczyłem się z objętością. Jeden wyszedł mi pełen, drugi gdzieś około 75%... Czasami brakuje po prostu łopatologicznej instrukcji zawierającej z 50 podpunktów, które NALEŻY wykonać, mając na myśli zrobienie PIERWSZEGO w życiu wina. Opisów jest siedemset, form realizacji tysiąc, a trzeba znaleźć jedną. Stąd my, początkujący, zadajemy indywidualne pytania. A potem robimy coś, nie do końca wiedząc, dlaczego....
Marcin, dawniej ludzie robili inaczej a dzisiaj w dobie dostępu do wszystkiego cały proces produkcji wina, piwa i innych trunków jest łatwiejszy. Masz 25 l balon, planujesz 27 l wina bo tyle litrów faktycznie mieści się w tym balonie. Kupujesz 2-3, 20l wiadra i np. robisz wino z dr, na 10 l płynu daje się 3.5 kg dr a 2 suszonej, na 25-27 l potrzebujesz mniej więcej 9 kg dr, owoce dzielisz najlepiej na 3 wiadra, na start do każdego z cukrem wlewasz po 5l syropu. Syrop to cukier ( 1 kg ) a reszta wody. Do nastawów wlałeś już 15 l płynu z cukrem, licząc do pojemności 27l zostało Ci do dodania 12l syropu plus 5l na dolewkę po siarkowaniu, czyli w sumie masz do dodania 17l syropu. Pozostałą cześć cukru dzielisz na 4 raty i mieszasz go tak z cukrem żeby suma łączna wody z cukrem wyniosła właśnie te 17 l. Masz zaplanowany nastaw. Po zakończonej fermentacji przelewasz powstałe młode wino do swojego balonu a to co zostanie do 5l damy. Wino w balonie i damie siarkujesz, czekasz 10 dni i robisz w balonie i damie I zlanie z nad osadu, wywalasz z balonu i damy muł, a do czystego i zdezynfekowanego balony wlewasz do pełna to co zlałeś z balonu i na dolewkę z damy. Co ważne, zlewaj do 5l petów po mineralnej, ostatni etap zlewania nie zawsze się udaje i zmącisz w razie czego tylko ostatni pet. To tak w pigułce. Teraz Twój balon jest w pełni wykorzystany na ponad roczne dojrzewanie i odgazowanie się wina. Kolejne zlania z nad osadu co 3-4 miesiące średnio. Powinieneś załapać :)
Super, w przyszłym roku na pewno pójdę tym tokiem:) Póki co mam 18l rozłożone w dwóch 10l balonach, dodałem do jednego około 0,8g, do drugiego 1g pirosiarczynu rozpuszczonego w 50ml wody, wymieszałem, wywiozłem do altanki działkowej i mam nadzieję, że będzie się klarować, drożdże padną i za jakieś 2 msce zleję znad osadu :) - czy taka opcja jest aktualnie prawidłowa?

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i życzę dużo szczęścia i pomyślności w 2018 r. oraz szampańskiej zabawy (a może winnej? :))
Marcin, po zasiarkowaniu wina I zlanie robisz szybko, 10 dni. Ten mikro pyłek, muł, najczęściej psuje smak wina. Piro podczas siarkowania rozpuszczasz w winie które już masz a nie w wodzie. Nie zostawiaj wina z tym mułem na 2 miesiące.