Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Klarowanie i osad w butelkach.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
A powiedzcie, czy dobrym wyjściem byłoby np takie roczne dajmy na to wino - już wstępnie dojrzałe po kilku zlaniach znad osadu - potraktować np superklarem 24? Czy wytrąciłoby się wtedy jeszcze to wszystko, co później się nadal osadza w butelkach? Czy takie środki klarujące przechodzą jakoś w smaku lub zapachu do wina? Mowa o winie czerwonym.
Nie, najlepiej w ogóle zapomnij o tego typu przyśpieszaczach, tym bardziej na "wstępnie dojrzałe" wina. Do tego - jeżeli ten Twój środek jest oparty na bentonicie to zostawi posmak ziemi. Nic nie klaruje tak jak czas.
Chodziło mi np. o SpiritFerm SUPERKLAR 24H
Czas to Twój sprzymierzeniec a nie wróg, jak chcesz szybko to wystarczy sklep :)
(05-12-2017, 18:26)akwafun napisał(a): [ -> ]Chodziło mi np. o SpiritFerm SUPERKLAR 24H

Skoro nie dajesz wiary w porady kolegów i masz parcie na wypróbowanie tego specyfiku, to weź odlej sobie 0,5 l wina i dokonaj eksperymentu i sobie porównasz.
OK, może inaczej... Ile u Was trwa takie dojrzewanie i stabilizacja wina, że nie osadza ono się nawet po dłuższym czasie w butelce?
akwafun, żeby wino było pijalne potrzeba minimum roku i przynajmniej 4-5 zlań z nad osadu wykonywanych przynajmniej co 3 miesiące. Posłuchaj i tak zrób :) Zrób co miesiąc nastaw i czas na oczekiwanie na to właściwe.... wino nie będzie Ci tak doskwierał.... co miesiąc będziesz kosztował pyszne wino :)
(05-12-2017, 21:08)akwafun napisał(a): [ -> ]OK, może inaczej... Ile u Was trwa takie dojrzewanie i stabilizacja wina, że nie osadza ono się nawet po dłuższym czasie w butelce?

Zależy od surowca. Niektóre wina nawet po wielu latach będą "zrzucać" osad.
Oooo, i tu się pojawiła ciekawa wypowiedź...

Boullii: orientujesz się może które odmiany są najmniej problematyczne pod kątem klarowania i braku zrzucania osadu?
(05-12-2017, 16:56)akwafun napisał(a): [ -> ]Mowa o winie czerwonym.

A jak byś jeszcze zdradził z czego to wino.
Zależy co się osadza, cząstki owoców, osad drożdżowy czy barwnik.
Jest to jakaś labruska. Osad jest drobniuteńki (mgiełka) koloru szaro-ciemnego. Na pewno nie są to kawałki owoców.
akwafun :) zmarnowałeś mi 15 minut mojego życia ta labruchą ;) :)
A czy labrucha klaruje się inaczej niż inne odmiany? Nie sądzę :-)
Z labruchy nie robi się wina, ma za duże kwasy, nawet szpaki jej nie jedzą :) Dziwne nie? Ptaki wiedzą co dobre :)
Robi się czy nie to kwestia indywidualna dla każdego :)
Skoro już zrobił to i poradzić trzeba.
Osad o którym piszesz nie jest barwnikowy na pewno i skoro było kilka razy zlewane to i owocowy nie jest. Pozostają drożdże.
Jakie dawałeś, jaki aktualnie jest blg, czy wino było siarkowane ?
Jest zimnawo, daj na 2 tyg. na balkon.
Zimno klaruje.
Część była na dzikusach, a część na Aromatic Wine Complex. Osad jest jednakowy tu i tu. Wina nie byłby siarkowane.
Jak wina nie były siarkowane, jak mają jeszcze cukier i drożdże nie osiągnęły swojej maksymalnej tolerancji na alkohol to masz przyczynę zrzucania osadu. Wino "żyje" więc osad będzie się pojawiał.
1,5 tygodnia na balkonie - klarowanie osadu - Wiśniak 2013
Poniżej efekt :)
Naszło mnie ciekawskie pytanie. Czy ktoś wie dlaczego pierwsza dekantacja wpływa na polepszenie się klarowania? Zauważyłem, że zawsze przy moich winach, po pierwszym zlaniu z nad osadu, dość szybko znów pojawia się go sporo już po kilku dniach. Czy działa tak napowietrzenie bądź inne "siły" ?
Nic dziwnego, że tak młode wino ma jeszcze wiele do zrzucenia i to czyni, dodatkowo podczas obciągu "zmywacz i mieszasz" z winem osad ze ścianek....., może i odgazowanie ma jakiś wpływ, ale aż tak się nad tym nie zastanawiałem, raczej się cieszę, jak wino szybko zrzuca osad.

Do testu, możesz następnym razem użyć argonu aby ograniczyć napowietrzanie i porównać.