Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino owocowe nie fermentuje , wysokie blg
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam wszystkim , Ogólnie to pierwszy mój post na temat wina . Jestem początkujący w wyrobie win domowych . Mam problem z winem owocowym dokładnie ( Jabłkowo- rodzynkowo-pigwowe+ dzika róża ). 

Winko nastawiłem 10 grudnia . Na początku miało 17blg . 15 grudnia blg spadło do 10Blg więc dodałem cukru 1,20kg cukru i 250ml wody ( syrop cukrowy ) po dodaniu cukru wskazało 15blg . 22 grudnia sprawdziłem blg i było 7blg wino bardzo słabo pracowało ( prawie w ogóle zero fermentacji )więc dodałem cukru 1,40 kg ( rozpuściłem w ściągniętym winie )  i  podniosło się do 13 blg . Stwierdziłem po przeczytanych jakiś postach  necie że warto dać nowe "świeże " drożdże . Więc tak zrobiłem , kupiłem nowe drożdże typu Fermivin PDM . Zrobiłem tak jak pisało na opakowaniu + zahartowałem winem  ( po łyżce w ina co 15 min , parę łyżek ) . Po dodaniu do gąsiora winko zaczęło ładnie pracować i fermentowało tylko kilka dni . 29 Grudnia sprawdziłem Blg przed dodaniem cukru było 11BLg i dodałem cukru 150g po dodaniu nic się nie podniosło również było 11blg . I problem polega na tym że od 29 grudnia albo parę dni wcześniej wino praktycznie nie pracuję ( chyba że przemieszam albo poruszam gąsiorem to pracuje parę minut ) i cały czas jest 11Blg nic nie spada . Łącznie do wina dałem 6kg cukru i 12 l wody , 5l soku jabłkowego ( wyciśniętego przez praskę ) 0,5 dzikiej róży , 1,20 pigwy i 1,5kg rodzynek . Balon 25l , oczywiście na starcie fermentacji dodałem drożdże szlachetne uniwersalne i dodawałem pożywkę ( jak napisano na opakowaniu . Problem jest w tym że chciałem uzyskać mocniejsze winko , a winko już nie pracuje i ma 11Blg . Myślę że może gdzieś popełniłem błąd z braku niewiedzy ... Przepraszam za długi post i jeżeli będzie coś nie zrozumiałe i proszę o poradę . Pozdrawiam
1. To, że nie "bulga" w rurce nie znaczy, że nie pracuje.
2. Kolejne partie cukru dodaje się przy Blg bliskim zeru.
3. Zapewne nie uwzględniłeś cukru, który jest w soku jabłkowym jak i w rodzynkach.
4. Za duży dodatek cukru na tą ilość nastawu przy tym rodzaju drożdży
Dziekuję za odpowiedź .Faktycznie nie pomyślałem o cukrze zawartym w owocach . To teraz czekać aż spadnie blg ? W ogóle spadnie ? Czy można tak pozostać ? Jeszcze pytanie w sprawie obliczania zawartości to jest jakiś wzór do obliczania ? Szukałem na forum ale nic nie mogłem znaleźć.
Jak duży jest ten nastaw i ile cukru dałeś na początku.
Napisz jak to wino nastawiałeś, ile wody, ile soku jabłkowego, ile rodzynek, mając te informacje można pokusić się na policzenie ile % ma ono.
Nastaw 25l . Na samym początku dałem 3,250kg cukru i wydaję mi się że 10,8L wody +5l soku jabłkowego+1,5kg rodzynek . Na początku było 17BLg . W całym nastawie dałem 6kg cukru i 12l wody . Zrobiłem wszystko tak jak napisałem w pierwszym poście . Teraz wino ma Blg i praktycznie nie fermentuje ( nie widzę "bulgotania" ). Proszę o jakieś rady .
Więc jeżeli objętość nastawu wynosi 25 litrów to tak z gruba licząc masz około 9% alkoholu.
Moim zdaniem dobrze było by dokupić soku jabłkowego (niepotrzebnie dodawałeś wody, bo wino jabłkowe robi się na samym soku), połączyć z nastawem aby obniżyć % (np. 5- 10 litrów), a następnie zobaczyć czy ruszy, jeżeli nie ruszy to wziąć nowe drożdże i bardzo porządnie je zahartować i dodać do nastawu.
Ja bym od razu fermentował ten nowozakupiony sok, nie ma na co czekać.
Poza tym, żeby to zaczęło przypominać smakiem jabłka należałoby wg mnie dodać ze 20l soku
Dziękuję wam za pomoc , jednak kupię sok i doleje zobaczę czy ruszy . Pozdrawiam :)

Jeszcze pytanie poprzedniego postu . Zlać te wino z nad osadu ? i owoc od dzikiej róży i pigwy wywalić i dodać soku Jabłkowego ? czy nic nie ruszać i dolać do tego nastawu ?
Nic nie ruszaj, dodaj soku i daj nastawowi czas, drożdże się kiszą... i muszą ten nadmiar cukru jakoś przerobić...
Dziękuję za pomoc .
Powracając do mojego początkowego postu , 10 stycznia zlałem wino i dolałem 5 L soku jabłkowego jak mi radził Lech.Kuba i dodałem nowe drożdże . Byłem zmuszony tak zrobić bo winko zatrzymało się na 11 Blg i dalej nie pracowało w ogóle ( jest napisane w powyższych postach). Po dokonanu tego wszystkiego wino zaczęło pracować i pracuje nadal ale mierzyłem z ciekawości wczoraj blg i jest nadal 11 . Stąd moje pytanie czy to normalne że przez 20 dni drożdże nie zjadły nic cukru ? Pewnie trzeba dać mu czas ... Szukałem tematu podobnego na forum o spadku Blg ale nic nie mogłem poszukać , jest jakiś przeciał ile mniej więcej drożdże zjedzą cukru np. przez 10 dni ? Oczywiście jak zawsze proszę o wasze rady !
Kuba89, nie jest możliwe żeby przy pracującym nastawie blg nie spadało. Opisz dokładnie jak dokonujesz pomiaru blg?
Właśnie mnie to bardzo dziwi . Pobieram próbkę wina duża strzykawka z wężykiem i wlewam w "naczynko" od cukromierza które kupiłem z cukromierzem tak około 3/4 i wkładam cukromierz .Może cukromierz jest do wymiany ?
Zrób tak: na lejek daj gęste sitko, przez lejek wlej do szklanej rurki badany płyn, zatkaj rurkę kciukiem i mocno wstrząśnjk kilka razy aby płyn się odgazował, do poprawnego zmierzenia powinieneś mieć jeszcze termometr, taki: https://www.google.pl/search?q=termometr...2EeqCHhZ4M: , pod np kranem podnieś temperaturę płynu do 20 stopni i wtedy włóż do rurki pływak cukromierza. Te czynności powinny Ci pomóc w prawidłowym zmierzeniu blg. W płynie nie może być żadnych drobinek i gazu.
Cząsteczek moszczu raczej nie ma ale gaz zapewne bo wino pracuje . Termometr taki posiadam bo mierze temperaturę nastawu Ale zapomniałem zmierzyć próbkę . Dobrze dziękuję za rady , zrobię dzisiaj tak jak napisałeś i dam znać ;)
Dopóki pracuje, niech pracuje, jak przestanie to będzie trzeba martwić, a pomiar jak Kolega wcześniej napisał dokonuje się na próbce odgazowanej i w 20*C, natomiast cukromierz zawsze można sprawdzić na czystej wodzie w temp. 20*C i wynik powinien być 0, skala cukromierza czasami może się przesunąć.
Dokonałem pomiaru , wszystko zrobiłem tak jak mi doradził kolega TomSki . Winko miało temperaturę 20 stopni w czasie pomiaru , wszystko zostało przelane przez drobne sitko i lejek i parę razy wygazowałem winko . Wrzucam cukromierz i nadal to samo ... 11/10 Blg , winko "bulgocze " co 15 sekund . Teraz Nie wiem czy zakupić nowy cukromierz ? czy dać mu czas ? ale przez 20 dni musiałoby spaść coś cukru .

Dziękuję lech.kuba , sprawdziłem cukromierz przed chwilą w wodzie o temp. 20 stopni i pokazuję 0 więc wygląda że jest dobry . Dokładnie wygląda na to że niech sobie pracuje jak pracuję ale jest to dla mnie dziwne ( początkującemu jeszcze pewnie wiele rzeczy się przydarzy ; ] )
Spokojnie, sprawdź za tydzień, jeśli pracuje coś powinno się zmienić ;).
Nie mam innego wyjścia tylko czekanie , dzięki :)


Pozdrawiam
Witajcie , dzisiaj zmierzyłem Blg w winku jabłkowym którego dotyczy się temat i nadal od 30 stycznia nic się nie zmieniło wino pracuje a Blg nie spada ,może jestem troszkę niecierpliwy już . I mam pytanie czy nadal nic z tym nie robić ? czy mógłbym przygotować nową matkę drożdżową i wlać do winka ? może nowe drożdże szybciej by przerobiły ten cukier na alkohol ? Proszę o rady .
A jakie jest w smaku, ulepek czy tylko słodkie.
Podaj jeszcze jaka jest ilość wina obecnie i ile dałeś cukru, soku jabłkowego, rodzynek , bo jakoś się 'zakałapuckałem' licząc to wszystko.
Może uda się określić przybliżoną procentowość, bo wydaje mi się że na restart niema szans, ale może się mylę.
W smaku jest między ulepkiem a słodkim ale bardziej na słodkie . Na początku dałem Łącznie do wina dałem 6kg cukru i 12 l wody , 5l soku jabłkowego ( wyciśniętego przez praskę ) 0,5 dzikiej róży , 1,20 pigwy i 1,5kg rodzynek . Balon 25l , ale po jakimś czasie przestało pracować i było 11 Blg i dostałem tutaj rady że rozcieńczyć z sokiem jabłkowym i jak nie będzie pracowało to nowe drożdże dać i tak zrobiłem . Kupiłem 5 L soku jeszcze jabłkowego i dodałem nowe drożdże . Jeszcze winko zlałem i wywaliłem przefermentowane owoce bo by mi się sok nie zmieścił w balon i jak to zrobiłem to winko zaczęło pracować i pracuję nawet dosyć często ale Blg nic nie spada przez tyle czasu . Przed sprawdzeniem , mierzę temperaturę próbki , odgazowuje i bez zmian więc proszę o radę co dalej z tym zrobić .
Czyli masz: 12l wody + 10l soku jabłkowego + 3,6l(6x0,6l objętość cukru) = około 25,6l nastawu (ponieważ owoce usunąłeś) więc jest pewnie balon 25 litrowy pełen praktycznie pod korek.
W tym nastawie masz: 6000g cukru + 1000g cukru z soku jabłkowego (założyłem że sok miał !0*blg) + 750g cukru z rodzynek (zakłada się że rodzynki mają ~50% cukru) = 7750g cukru w nastawie.
Obecnie jest 11*blg więc 11x10x25 = 2750g cukru nie przerobione na %.
Więc w nastawie jest 25l x 17(stała) x % = 7750g - 2750g, co pozwala obliczyć aktualny % w nastawie - wynosi on ~12%, niestety taki poziom alkoholu uniemożliwia restart.
Moja propozycja to zlać z nad osadu jeżeli jest, bo wino ma już ze dwa miesiące i odstawić, po jakimś czasie zobaczyć co z nim jest, jeżeli w dalszym ciągu będzie za słodkie to zrobić następne wino jabłkowe ale odfermentowane na 0*blg i połączyć je, propozycja niestety wymaga czasu.
Lech.Kuba dziękuję za rady , zrobię tak jak napisałeś .
Pozdrawiam ;)

Chcę się nauczyć czegoś . Więc pytanie jeszcze z ciekawości . Dlaczego winko cały czas pracuje " bulgocze" a blg nie spada ?
Najprawdopodobniej odgazowuje się, czyli uwalnia się gaz (CO2) rozpuszczony w nastawie, zmiana temperatury też może mieć wpływ, drożdżę nie mają z tym niestety nic wspólnego a szkoda ;), bo wtedy blg by spadało.
Stron: 1 2