Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z jabłek - pytanie ogólne + bonus
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam
Wczoraj nastawiłem, jak sądzę, wino z jabłek.
Mam, a w zasadzie moja rodzicielka, na działce jabłka, antonówki oraz papierówki, i za jej zgodą, postanowiłem zrobić wino. Mam/miałem praskę do owoców, drożdże + pożywkę a dodatkowo nabyłem pektoenzym.
Do fermentora władowałem jakieś 10 kg jabłek pokrojonych w ćwiartki, z wykrojonymi gniazdami nasiennymi, końcówkami oraz wadami. Wlałem 5l ciepłej wody oraz z pół opakowania pektoenzymu SpiritFerm 5g. Odstawiłem na kilka godzin, po czym chciałem tłoczyć sok, ale ... Nie szło mi to zupełnie. :( Nie wiem dlaczego. Czy środek nie zadziałał, czy dlatego, że nie pokroiłem drobniej niż na ćwiartki, a może dlatego, że owoce były za twarde ...
Ponieważ było już ciemno, a w dniu jutrzejszym, czyli dzisiaj, jest święto, nie zamierzałem pracować, uwodniłem więc drożdże, Coobra Tokaj 10g. Do nastawu dołożyłem 2kg cukru, pożywkę oraz "garść" namoczonych rodzynek, zadałem "grzybki" i odstawiłem w kąt.
Dzisiaj, jak wstałem, już coś tam pracowało, więc jest dobrze, ale ... Czy tak może być? Niby nie powinno się to różnić od robienia wina z moszczu/pulpy, ale ... Mam zagwozdkę ...

Mam jeszcze pytanie do ewentualnych użytkowników szklanego słoja fermentacyjnego, takiego na szelkach, z nakrętką. Przymierzam się do jego kupna, bo chciałbym w przyszłości zrobić w nim piwo belgijskie, lambic, ale czytałem ostatnio, że ciężko w nim o szczelność ... Przez jakiś czas wino można w nim potrzymać, ale na dłuższe, hm, leżakowanie, nie jest polecane. Podobno ludzie zabezpieczają zakrętkę taśmą samoprzylepną, uszczelniają woskiem albo czymś innym ...
Jak to z tym jest? Potwierdza to ktoś? A może zaprzecza?
Zastanawiam się nad takim słojem, bo byłby wygodny jeśli chodzi o włożenie owoców np., do kreik'a, ale polecano mi PET'a albo, ewentualnie, gąsior z szeroką szyjką, ale za takie "cuś" krzyczą sobie i ze 100 zł za 20l damę. :/ Że o "wspaniałym" korku do niego nie wspomnę ...
(15-08-2018, 08:37)ksiegarz5 napisał(a): [ -> ]Mam jeszcze pytanie do ewentualnych użytkowników szklanego słoja fermentacyjnego, takiego na szelkach, z nakrętką. Przymierzam się do jego kupna, bo chciałbym w przyszłości zrobić w nim piwo belgijskie, lambic, ale czytałem ostatnio, że ciężko w nim o szczelność ... Przez jakiś czas wino można w nim potrzymać, ale na dłuższe, hm, leżakowanie, nie jest polecane. Podobno ludzie zabezpieczają zakrętkę taśmą samoprzylepną, uszczelniają woskiem albo czymś innym ...
Jak to z tym jest? Potwierdza to ktoś? A może zaprzecza?

Miałem takie słoiki i potwierdzam, że trudno je uszczelnić. Używałem do uszczelnienia różnej grubości folii, ale bez efektu. Mim zdaniem szkoda kasy.
drajla -> Dziękuję za odpowiedź.
Rozumiem. Szkoda. :( Na pewno było by to wygodniejsze od PET'a, a i mógłbym wykorzystać to więcej niż raz ... Bo nad tym z szeroką szyjką nawet nie myślę. ;p
Idź do cukierni / piekarni i zapytaj o wiadra po śmietanie, dżemie. To są pojemniki do kontaktu z żywnością i w nich poprowadzisz fermentację burzliwą.
drajla -> Burzliwa, jak burzliwa, mam kilka fermentorów, więc to nie problem. Chodzi mi o to by mieć w co przelać piwo/wino na cichą i odstawić na dłuższe leżakowanie ...
Witam!
Usunąłem dzisiaj jabłka z wina oraz, jak sądzę, większość rodzynek, ale nie przelewałem do innego naczynia/fermentora. Nastaw ma obecnie 0* Blg, jest kwaśne i czuć procenty. Dosłodziłem 1,5 kg cukru, sypnąłem trochę pożywki i odstawiłem.
Co ciekawe, mimo, że nie udało mi się wycisnąć soku z owoców, pektoenzym pomógł i obecnie mam prawie ... 10l wina. ;p
Niestety, martwi mnie trochę brak smaku jabłek. :/ Zastanawiam się nad dokupieniem soku, od rolnika albo z marketu, w 3l woreczku i dodaniu go do nastawu. Ewentualnie by doładować jeszcze raz jakąś ilość jabłek, by to podbić ... Ma to sens?

drajla -> Co do słoja, zastanawiam się czy problem szczelności nie jest "uszczelka". Miałem możliwość zerknięcia na jedną sztukę i wygląda to na zwykły papier. Ciekaw jestem czy dało by się to wymienić na jakąś gumę która byłą by zdatna do kontaktu z żywnością. W końcu, w starych wekach używa się gumowych uszczelek, nie plastikowych. W zwykłych pokrywkach do słoików na dżem też jest guma ...
Woda zrobiła swoje. Wino jest wodniste w smaku. Poprawienie tego będzie bardzo trudne. Chyba, że wykonasz termopoprawienie i uzyskasz destylat. Wino z jabłek robi się z samego soku.
krzysztof1970 -> Dziękuję za odpowiedź i witam imiennika. ^^
Nie powiedziałbym, że jest wodniste, ale może dlatego, że jest kwaśne, bo cały cukier został zredukowany do zera. O "rurkach" nawet nie myślę, więc ... odpada. :/ ;)
"Przepis", jeśli mogę to tak określić, był mojego autorstwa, ale w większość z tych które widziałem w Internecie, mówiły, że wodę TRZEBA dodać. Mogę się jednak zgodzić, że wlałem jej "ciut" za dużo ... ;p
Zrób kiedyś bez wody i pogadamy:)
PS Dodatkowy cukier też rozpuszcza się w soku jabłkowym.
krzysztof1970 -> Spokojna rozczochrana, w dodatkowej pari wody na pewno go nie rozpuszczę. ;) ;p
Kiedyś na pewno. ^^
(25-08-2018, 16:53)ksiegarz5 napisał(a): [ -> ]ale w większość z tych które widziałem w Internecie, mówiły, że wodę TRZEBA dodać.

W sieci ...rządzi kilku miszczów... sporo ludzi, zostało wprowadzone w błąd przez niejakiego Pana Jerzego, który Tutaj o dziwo ma kilku naśladowców... potrzeba czasu i poczytania forum żeby stwierdzić kto w sieci plecie brednie a kto wie o czym mówi. Przepisy z sieci nie zawsze są poprawne lub są z ubiegłego wieku gdzie nic nie było...
Podepnę i pochwalę się :D
W tym roku zrobiłem swoje pierwsze w życiu wino z jabłek.
Bez kropli wody.
Gęste okropniście.
Ilościowo nie za dużo.
Dałem 1 kg cukru na około 13l.
Aktualnie po wyprasowaniu w balonie.
2blg.
Zrobiłem na odkwaszających Lavinach 71B.
Na smak kwasy nisko zeszły, może nawet trzeba będzie dokwaszać.
Jakieś porady, wskazówki poproszę dla początkującego :)
Jabłka takie jak na zdjęciu, coś koło papapierówki, bardzo aromatyczne.
TomSki -> Dziękuję za odpowiedź. Hm, czy pisząc "Pan Jerzy" masz na myśli Jerzego Mackiewicza i jego kanał, "Sok z Jednorożca"? Cóż, oglądam go, jeśli o nim mowa, o czym już się kiedyś tutaj pisałem, ale nie robię WSZYSTKIEGO tak jak on mówi/robi.
Miałem raczej na myśli, hm, konkurencyjne forum, https://alkohole-domowe.com/wino/przepis...ablek.html.

Castleman -> Witam. Szczerze? Nie mam nic przeciwko.
Będę sam sobie odpowiadał, ale ... no cóż, czasem tak bywa. ;p ;)

Zlałem dzisiaj wino jabłkowe znad osadu. 7* Blg.
Prawie trzy tygodnie temu dodałem jakieś 5kg startych na tarce jabłek. Z skórką. Na małych i grubych oczkach. Czy jest lepsze? Wg mnie tak. Czy czuć jabłka? Trochę tak ... Czy jest wodniste? Trudno powiedzieć ...
Na wszelki wypadek jakiś czas temu kupiłem zioła do wermutu. Jeżeli nie będę zadowolony z efektu, dodam je do wina i zobaczymy co to da. :D
Jeśli nie będzie Ci smakowało to spróbuj do części tego wina dodać imbir(o ile go lubisz), ja tak właśnie chce zrobić (lubię wino imbirowe, ale robiłem na bazie bananów i rodzynek), zobaczę co wyjdzie.
(01-09-2018, 09:44)ksiegarz5 napisał(a): [ -> ]TomSki -> Dziękuję za odpowiedź. Hm, czy pisząc "Pan Jerzy" masz na myśli Jerzego Mackiewicza i jego kanał, "Sok z Jednorożca"? Cóż, oglądam go, jeśli o nim mowa, o czym już się kiedyś tutaj pisałem, ale nie robię WSZYSTKIEGO tak jak on mówi/robi.
Miałem raczej na myśli, hm, konkurencyjne forum, https://alkohole-domowe.com/wino/przepis...ablek.html.

Dokładnie tego pana mam na myśli, kompletnie nie umie robić wina a kręci filmiki i wprowadza ludzi w błąd. Jeśli ktoś z doświadczonych kolegów ma zastrzeżenia do tego co piszę o tym kanale to polecam oglądnąć przypadkowo wybrane 2-3 filmiki, polecam o dzikiej róży ::)  Jeśli się mylę to wyślę panu Jerzemu 5l whiskey na przeprosiny
lech.kuba -> Jest to jakieś wyjście, choć ja bym się skłaniał ku mięcie ... ^^

TomSki -> Rozumiem. Cóż, nie wiem czy wprowadza ludzi w błąd czy też nie, ale nie mi to oceniać. Wino robię dopiero drugi raz, więc ... Uczę się z każdego możliwego źródła, choć i tak robię po swojemu. ;p ;)
Niestety nie mam doświadczenia z miętą w winie.
Korci mnie by dodać jej w formie naparu, ale ...
Błąd, mięta lepiej oddaje aromat w zimnej wodzie a niżeli w naparze.
Boullii -> Dziękuję za radę. Hm, możesz powiedzieć coś więcej? Z chęcią się poduczę.
Tu nie ma co się uczyć :) Aromaty i smak mięty przechodzi lepiej do zimnej wody a niżeli do gorącej czy nawet wrzątku. Innymi słowy wrzuć zielone liście mięty do nastawu w temperaturze pokojowej a efekt będzie lepszy a niżeli byś użył naparu.
Żona latem wstawia na noc do lodówki dzbanek z wodą i liśćmi mięty. Rano masz orzeźwiający napój miętowy.
Boullii -> Mówisz o chmieleniu na zimno ... wina. ;p ;)
(22-09-2018, 08:59)ksiegarz5 napisał(a): [ -> ]Boullii -> Mówisz o chmieleniu na zimno ... wina. ;p ;)

Hmm, raczej o 'miętowaniu':diabelek: - jednak mięta to co innego niż chmiel.
lech.kuba -> Ale zasada ta sama. :D Ciekaw jestem ile trzeba by było dać tej mięty ...
Stron: 1 2