Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winogrona startuja by po chwili nic się nie dzialo
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Wstawiłem 6 dni temu winogrona. Miazge rozgniotlem. Dodałem drożdży w paczce razem z pożywka i 1 litr wody z kg cukru. Zakrylem wiadro rurka i po 2 dniach nic. Więc przecedzilem i zostawiłem sam sok. 2 dni czekania i nic. W 5 dniu bulgotnelo dosłownie przez 4 min i dalej cisza. W szóstym dniu dodałem pół kilo cukru w pół litra wody i szczypte drozdzy . Prawie odrazu ruszyło. Ładnie bulgotalo przez pół godziny i znowu cisza. Co mam zrobić
(09-09-2018, 18:26)Pavvelek napisał(a): [ -> ]Co mam zrobić

Sprawdzić szczelność połączenia rurki i korka. Zakupić cukromierz bo to on powie lepiej niż "bulkanie"czy drożdże pracują.
Cukromierz mam. Wydawało mi się że wyznacznikiem pracującego wina jest bulgotanie w rurce a nie z cicha pęk pracujące drożdże
Dzisiaj jest 8 dzień i wino nie pracuje. Na początku do 7 litrów soku dodałem 1 litr wody i kg cukru plus drożdże i pożywka  i wino nie pracuje. Dziś dodałem pół kilo cukru w litrze moszczu i na cukromierzu blg 0 wino dalej nie pracuje. Pomoże mi ktoś? Polecomo mi dodać jeszcze raz drozdzy. W nastawie mam ich już ok 7 g na 10 litrów. Boję się że to wszystko mi zaraz skisnie. I dlaczego jak dodałem cukier blg pokazuje mi zero spławik poszedł cały na dno w nastawie 

Ps
Od tygodnia proszę o pomoc mądrzesze osoby ale nikt nie chce pomoc bo dla innych najważniejsze jest to aby  nie zasmiecac forum a nie pomoc w potrzebie  A ja niestety będę musiał wylać wszystko bo wydaje mi się że chyba zaczyna kisnać bo czekałem i czekałem aż zacznie fermentowac.

Ps2
Możecie zamknąć i skasować temat bo i tak nikt tu nic mi nie napisze. 

Cieszcie się swoimi winami bo ja swoim nie mogę 

Dziękuję jednej osobie słownie JEDNEJ! ! Boulii Paweł za radę na pw za próbę i chęci ratowania mojego wina
(10-09-2018, 22:39)Pavvelek napisał(a): [ -> ]…...Dziś dodałem pół kilo cukru w litrze moszczu i na cukromierzu blg 0 wino dalej nie pracuje. …...I dlaczego jak dodałem cukier blg pokazuje mi zero spławik poszedł cały na dno w nastawie 
 

Są dwie opcje:
1. Spławik jest popsuty. Kup nowy.
2. Wino już zostało przerobione - cały cukier został przerobiony (ten cukier co teraz dodałeś zbilansował tylko gęstość alkoholu do 0Blg) - to się da poznać smakując czy zawiera alkohol. Tequilla Ci dobrze radził w takim wypadku - bulka tylko wtedy jak układ jest szczelny, dowolna nieszczelność powoduje brak bulkania który nie oznacza braku fermentacji.
Dodajesz cukier a jest 0 blg i twierdzisz że nie pracuje . Gdzie podziewa się zatem dodawany cukier ? Cuda czasami się przytrafiają ale ja powtarzam po raz drugi
(09-09-2018, 20:02)TEQUILA napisał(a): [ -> ]Sprawdzić szczelność połączenia rurki i korka.
Pomiary cukromierzem to jednak podstawa, jak nie jesteś go pewny to sprawdź na czystej wodzie w temperaturze 20°C.
Wszystko mierze w temperaturze pokojowej. W tym samym pomieszczenia zmierzył na wodzie - 0 blg. Fermentację w wiaderku fermentacyjnym z rurka boczna. Wszystko dodatkowo zaklejone plastelina czyli korek na górze i korek z boku.  Jak dodawalem wczoraj cukier na powierzchni nie było żadnego nawet najmniejszego korzuszka tylko sam sok. Dziś dodam drożdże zobaczymy
Czy w smaku i zapachu czujesz alkohol?
Nie. Pokusił bym się że delikatnie kwaśne ale nie wiem czy to przez owoce które może są niedojrzale czy już wino kwasnieje
Dodałem drożdże i pożywke poczekam 3 dni jak nic się nie stanie to to wszystko wyleje w...
Pavvelek - bardzo proszę, kolejne posty pisz poprawnie.
Dziś dodałem kolejna porcje cukru 2l/1kg i ruszyło. Na jak długo zobaczymy. Jeśli po 10 dniach nastaw troche podkisl (takie mam wrażenie) to jak teraz ruszyła fermentacja i będzie alkohol to "naprawi się smak"?
Witam
Pisze tu bo w wątku o moim winie winogron owym nie mogę doczekać się odpowiedzi. Sytuacja jest taka ze nastaw winogron owy zajazdzal jęk by był lekko skisniety przez brak fermentacji około tygodnia  Po dodaniu kolejnej porcji cukru ruszył na jakieś 2 dni. Po 2 dniach jak nic nie pracowało zajrzałem do środka i odrzucił mnie zapach jak by zgnilych jajek. Jak myślicie wino do kibla ?

Pierwsze i ostatnie ostrzeżenie, pisz poprawnie i przestań otwierać nowe wątki o tym samym winie -TWA
Wino do kibla.
Co poszło nie tak żebym tego bledu nie popełnił w przyszłości? I czemu wali zbukami?
Ostatni raz piszę do Ciebie (tak już po raz trzeci) ...........skoro dodałeś drożdże do nastawu, dosypujesz cukier już kolejny raz, cukromierz pokazuje 0, jest sprawny bo sprawdzasz na wodzie i też pokazuje 0 , to fermentacja trwa w najlepsze. Jest wytrawne bo przerobiło cukier, dlatego uważasz że podkisło, nie masz zielonego pojęcia jak powinno wytrawne wino smakować bo pewnie w życiu nie piłeś. Drożdże na etapie fermentacji wytwarzają co2 + różne estry zapachowe które często nie pachną przyjemnie (wymioty , zgniłe jaja) , zwłaszcza drożdże które ciągle dostają nową porcję pożywki.

Boullii napisał "do kibla" , ja nawet rozumiem jego tok myślenia. Wylejesz i przestaniesz zawracać doopę po raz kolejny swoim wyimaginowanym problemem :)
Cytat: i odrzucił mnie zapach jak by zgnilych jajek.

Odlej odrobinę do kieliszka, wrzuć kawałek czystego drutu miedzianego, odczekaj jakiś czas (pół godziny, godzinę itd) i sprawdzaj czy się poprawiło.
(16-09-2018, 16:53)Pavvelek napisał(a): [ -> ]Co poszło nie tak żebym tego bledu nie popełnił w przyszłości? I czemu wali zbukami?

Poczytaj tu:
http://wino.org.pl/forum/Thread-Babcia-p...wod%C3%B3r
albo tu:
http://www.produkcjawina.com/bledy-winne...ta-postac/
itd.

Znalazłem też coś takiego:
http://www.janlubera.pl/produkt/370,erco...dnych.html
ale niestety nie mogę rekomendować bo nigdy nie używałem, może ktoś z kolegów.
Boullii napisał "do kibla" , ja nawet rozumiem jego tok myślenia. Wylejesz i przestaniesz zawracać doopę po raz kolejny swoim wyimaginowanym problemem :)

Jaki ty ....... mądry jesteś. Skoro tak podchodzisz do tematu a przypomnę twojej ............ że to dzial dla początkujących co w rozumieniu znaczy że żądają pytania osoby które nigdy nie miały styczności z produkcją wina i dlatego pytają takie pełne wiedzy mózgi jak ty o poradę. Ale królewicz jest urażony poziomem pytań więc powiem Ci jedno i też po raz ostatni .................


A jak widać można było uratować wino. A ja za poleceniem kolesia wylałem wino. Teraz pewnie morda xi się śmieje że już pytań nie będę zadawał. To masz ode mnie prezent mam .......... na to forum i na takie odpowiedzi.
Pavvelek post wyczyściłem. Nie irytuj się. Czasami tak się dzieje. Ważne aby dojść do tego co było przyczyną.
Nie zwracaj uwagi na docinki.

(17-09-2018, 13:22)TEQUILA napisał(a): [ -> ]... przestaniesz zawracać doopę po raz kolejny swoim wyimaginowanym problemem :)

Jeżeli ktoś, cokolwiek Ci zawraca i masz z tym kłopot, po prostu nie odpisuj... To forum żyje problemami...
To tylko słowa, nawet nie zdanie wyjęte z kontekstu - cała wypowiedź ma całkiem inny przekaz i znaczenie.



Cytat: Ostatni raz piszę do Ciebie (tak już po raz trzeci) ...........skoro dodałeś drożdże do nastawu, dosypujesz cukier już kolejny raz, cukromierz pokazuje 0, jest sprawny bo sprawdzasz na wodzie i też pokazuje 0 , to fermentacja trwa w najlepsze. Jest wytrawne bo przerobiło cukier, dlatego uważasz że podkisło, nie masz zielonego pojęcia jak powinno wytrawne wino smakować bo pewnie w życiu nie piłeś. Drożdże na etapie fermentacji wytwarzają co2 + różne estry zapachowe które często nie pachną przyjemnie (wymioty , zgniłe jaja) , zwłaszcza drożdże które ciągle dostają nową porcję pożywki.

Boullii napisał "do kibla" , ja nawet rozumiem jego tok myślenia. Wylejesz i przestaniesz zawracać doopę po raz kolejny swoim wyimaginowanym problemem [Obrazek: smile.gif]

Jak tak dalej pójdzie to na jakąkolwiek odpowiedź będzie ciężko się doczekać.
To jest nieistotne. Właściciel Forum, zobowiązał nas, aby takie słowa, nie padały.

Powtórzę jeszcze raz; jeżeli ktoś ma kłopot z tym, że początkujący zadają kolejny raz to samo pytanie, nie rozumieją odpowiedzi, niewłaściwie odczytują porady - niech nie pisze... nie odpowiada...
Nie wiedziałem, że Właściciel jest "ociemniały", skoro z jego polecenia to nie ma problemu.
Widać, że jednak ciężko Ci Romanie zrozumieć więc jeszcze raz...
Początkujący nader często, zadają kolejny raz to samo pytanie. Jeszcze częściej... nie rozumieją odpowiedzi, a bywa, że niewłaściwie odczytują porady...

Proponuję wrócić - choćby myślami - do początków...
Stron: 1 2