Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z 6 kg winogrona
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam.
Kilka dni temu nastawilem pierwsze wino z ciemego winogrona , 6 kg owoców , 6 litrów wody , 1,5 kg cukru. Owoce rozdrobnione zalane przegotowaną wodą z cukrem .
Mam pytanie czy proporcje są odpowiednie , kiedy trzeba dodać drożdży i pozywki ?
Wino zaczęło pracować po 2 dniach .
Ja tam zielony triche jeszcze jestem..

Ale powiem tak:

Nie wiem.

Nie wiem jakie to winogrona.
Nie wiem ile cukru bylo w miazdze.
Nie wiem czy masz cukromierz, ani czy wiesz jak go uzywac..
Cytujac jednego z tutejszych kolegow:
"Jesli nie masz cukromierza, to sie nawet nie przyznawaj, tylko szybko kup. "
Nie wiem jak duzy masz balon, ani nawet czy to balon czy inny pojemnik...

Nic nie wiem.

Uzupelnij informacje to ktos odpowie..

Albo popatrz tutaj:


http://wino.org.pl/forum/Thread-Jak-zrob...mnych-wino

Czasem ktos mi zadaje pytanie
"Samochod mi nie odpala- dlaczego?"

Przy takiej ilosci szczegolow zwykle odpowiadam

"Bo musisz zdjac z lusterka dyndajacego misia, a zamiast tego powies plyte CD Celine Dion. Bedzie odpalal cacy, a jeszcze bedziesz mial bonus ze plyta CD odbija radara, wiec mniej mandatow"

Tak tylko.. Se gadam..
Witam.
Zrobiłem pomiar cukromierem i wyszlo 18 Blg  , wino nastawione bylo dokładnie 08.09.18 .
Dodam dzisiaj pozywki .  
Po jakim czasie mogę dodać wody i cukru ?
Balon ma pojemność ok 15 l .
Dosypalem pozywki , nie wiem tylko czy dodać drożdży. Winogrona nie były myte .
Po dodaniu pozywki winko trochę przyspieszyło. Zrobiłem błąd do nie sprawdziłem zawartości cukru w soku z owoców przed wlaniem do butli,  teraz będę pamiętał. 
Tylko proszę o odpowiedź czy trzeba dodać drożdży jeśli wino pracuje w miarę szybko i co z poziomem cukru , czy trzeba dosypac po jakimś czasie czy wystarczy jeśli jest teraz 18 Blg.
Jak juz mowilem - ja to zielony jeszcze jestem.

Moje "drugie" winko wlasnie weszlo w tryb burzliwy, wiec co najwyzej moge ci powiedziec co zrobilem w obu przypadkach, pierwsze i drugie:

W pierwszym (5ltr balonik) zasadzilem kilka kg winogron z blx18.
Od razu dodalem im jakies pol litra wody z szklanka cukru, drozdze malaga zamojskich.
Po napelnieniu mialem tego gdzies 3/4 balonika (robilem na oko, nie na kilogramy/litry)
Pochodzilo, a jak zwolnilo, zlalem, posmakowalem (mocno wytrawne), wiec wlalem z powrotem do balona, dodalem do tego znowu szklanke wody z kilkoma lyzkami cukru oraz paczke 500g rodzynek w calosci. 
Duzo wolniej chodzilo sobie przez prawie miesiac, dzisiaj zlalem, wywalilem czesci stale, nic nie dodaealem tylko postawilem z powrotem -niech czeka.
Dosyc mocne, polwytrawne.

Drugie nastawilem w ostatni piatek.
To juz balon 15ltr.
Napchalem tam 2 wiadra (przed oszypulkowaniem) winogron, oczywiscie po uprzednim oszypulkowaniu.
I drozdze tokaj zamojskich.
Nic wiecej.
Dzis, przy dobrze rozpedzonej burzliwej, zlalem, odcedzilem czesci stale, zalalem z powrotem.
Po czym dodalem kolejne wiadro winogron, oraz syrop 1ltr wody/1kg cukru.

Po 2 godzinach nie mam bombelkowania w rurce- mam "gotowanie" sie, ciagly strumien CO2, tak szybko pracuje.

Za tydzien chce sie pozbyc calkowicie skorek i nasion, doslodze kolejne 1.5-2kg cukru, ale juz bez wody- bede rozpuszczal cukier w lekko podgrzanym (30stopni) moszczu.


A jak juz sie uspokoi- zleje oba balony razem, pod korek, i pojde spac na zime :)
Czyli oddzielileś owoce od wina po tygodniu , moje wino pracuje już ponad tydzień , owoce dalej są w bałonie , czy już powinienem oddzielic owoce?
Winogrona od moszczu oddziela się po około tygodniu aby goryczka nie przeszła do wina, więc zrób to jak najpredzej.
Wedlug prawie wszystkich przepisow jakie wyczytalem (poza tymi od "wujka Mariana" I podobnych) to tak- najwyzszy czas pozbyc sie skorek.
Tak zrobię, dzisiaj albo jutro oddziele winogrona od wina , później wieje samo wino do balonu. Dodać
coś do wina żeby lepiej pracowało ?
Zmierz przy okazji cukier, skosztuj jak smakuje..
I sam decyduj czy dodawac cukier czy nie, I ile.
Ja na tym etapie dodawalem I dodam (2 balony pracuja, OK?)
Cukier zmierze napewno i spróbuje teź przy okazji tak jak mówisz. Wtedy dodam cukru oczywiście z mala ilością wody . Trzeba dosypać drożdży ?
(14-09-2018, 10:54)Lenox napisał(a): [ -> ]Po jakim czasie mogę dodać wody i cukru ?

Chłopie na 6 kg winogron (będzie z tego +/- 4 litry soku ) dodałeś 6 litrów wody i jeszcze chcesz dolewać więcej ? "Cieniutkie to winecko"
Cukier jak masz taką potrzebę rozpuść w odlanej części nastawu i wtedy dodaj do całości.
Wiem że mało owców ale tylko tyle dostałem wiec chciałem je wykorzystać . Dopiero jak trochę poczytalem dowiedzialem się że ilość winogrona powinna być większa. Mam nadzieje że coś z tego wyjdzie dlatego pytam na forum .
Tequila wody już nie będę dolewać , dziękuję za podpowiedź .
Zlałem wino , wyciągnąłem owoce z butli , trochę trzeba było się namęczyć . Ma kolor ciemno różowy, w smaku trochę czuć cukier , nie jest za słodkie, pomiar cukromierzem pokazał 5 Blg. Nie za mało?
Po wlaniu wina do butli dodałem trochę poźywki i zaczęło pracować jak poprzednim razem .
Po dwóch dniach od wyciągnięcia owoców wino zwalnia , czy mogę dodać drożdży i cukru ?
Po co drożdże, zabiłeś te co już tam są ?
W winie są drożdże z owoców, chcę dodać winnych bo nie wiem czy z winogrona wystarczą .
No jak chcesz to dodaj.. Narozrabiac to tym bardzo nie narozrabiasz...
W najgorszym wypadku ci plesn wlezie od czestego otwierania balona- wiec wszystko czego uzywasz musi byc czysciutenkie.
Tylko zwroc uwage jakie drozdze dodajesz- jak dodasz wysokoalkoholizujace to bedziesz mial wino albo mocno mocno wytrawne, albo bedziesz dodawal cukru I dodawal.. Az drozdze wyprodukuja Te 18% czy cos kolo tego.
A takie mocne to nie zawsze smaczne. Nawet jesli slodkie.

No.. Moze Porto :) ale tam to raczej nie nastaw z dodatkiem wody..

Tak naprawde to nic juz dodawac oprocz cukru nie trzeba- nawet pozywki.
Za duzo pozywki tez niedobrze, bo drozdze zaczna zdychac.
A Te drozdze ktore juz tam sa - one sie caly czas mnoza.. Nie zabraknie ich..

Powinno ci juz wchodzic w fermentacje cicha- teraz trzeba byc cierpliwym. To potrafi chwile zajac.
A I z tym dodawaniem cukru to tez nie przesadzaj. Jesli ostatnio dodawales- poczekaj troche, spusc wezykiem pol kieliszka (takiego od wodki) posmakuj.. I decyduj.
Dodałem drożdży aktywnych i 1kg cukru rozrobionego z odrobiną wina .
Drożdże obrazu zaczną działać?
Nie no, stary.. Bez urazy ale teraz to juz nie wiem co ci powiedziec.
Pare dni juz zadajesz pytania, ludzie staraja sie ci pomoc taka wiedza jaka posiadaja..
Myslalby kto ze przez ten czas chociaz troche poczytasz o temacie to raz.
A dwa ze jak juz bedziesz pytal to konkretnie.
Jak te drozdze dodales? Matke zrobiles czy po prostu wsypales saszetke do balona?
Z tego co piszesz to mogles kilo cukru rozpuscic w litrze moszczu, albo zrobic papke z kieliszka plynu I reszta cukier.

Skad my mamy takie rzeczy wiedziec?
Jasnowidzow tu nie ma.
Drożdże oczywiście wymieszałem w 100ml przegotowanej letniej wody i po 20 minutach dodałem do wina . Cukier rozpuściłem w ok. 300 ml moszczu , trochę go podgrzałem ale nie za mocno . Następnie wlałem do butli .