Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Kwaśny zapach; ocet czy owoce?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam, dokładnie 6 tygodni temu nastawiłam wino z jeżyn dzikich, w baniaku 10l według następującego przepisu: 

3,5l owoców
6,5l wody z cukrem ( 2 kilo cukru)
paczka rodzynek.

Wino bardzo ładnie fermentowało, w pewnym  momencie raz na sekundę. Pierwszy tydzień trzymałam w około 23 stopniach, kolejne 5 tygodni w 20 stopniach. Wczoraj, po 6 tygodniach odcedziłam owoce. Wino ma piękny kolor, w smaku dość kwaśne, ale dobre. Problemem jest dość "kwaśny zapach", nawet trochę spirytusowy. Stąd moje pytanie; jak poznać że wino się zepsuło i wytworzyła się pleśń/ocet? Dodam, że jeżyny były same w sobie dość kwaśne w tym roku, i mam nadzieję, że to po prostu ich naturalny kwas i zbyt mała ilość cukru. Wlałam znów do umytego balonu, dodałam kilogram rozpuszczonego w winie cukru. 

Z góry dziękuję za pomoc!
Być może to tylko naturalne odczucie z wytrawnego wina. Ocet ma tak charakterystyczny smak/aromat że wyczuwa się go od razu. Pleśń z kolei wytwarza wizualne oznaki swojej obecności w nastawie, tez do łatwego rozpoznania. Dodałaś tyle cukru że wino będzie słodkie, nie istnieją takie drożdże które by to przerobiły :) słodycz powinna zamaskować kwasowość jeśli jest zbyt duża. Wyklarować wino i cieszyć się smakiem .