Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Czekanie? -Czas?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zastanawiałem sie nad taką sprawą, załóżmy, że mamy winko, które pierwsze zlewanie mialo po 3tygodnie, a od tego czasu to jest okres 3miesiecy stoi w jednym miejscu w pokoju, uzupełniana jest tylko woda w rurce, juz prawie nie bulka, choc widac jeszcze drobny gaz u szyjki balona... i pytanie jest takie: Czy to winko stojąc tak jeszcze, mimo hermetycznego korka i wody w rurce może się zepsuć? Czy należy je zasiarkować i zlać do butelek?

P.S Wino jest czysto rodzynkowe, pod wzgędem alkoholu robione na maksa co da sie wyciagnac z bayanusów i robione jest na półsłodkie.
Zepsucie mu nie grozi. Może stać w butli. Woda w rurce cały czas + minimalna pusta przestrzeń pomiędzy winem a korkiem. Inna sprawa że jak nie będzie zasiarkowane to nie odgazuje się, a resztki drożdży jeśli nie padły od % i cukru to mogą sobie wegetować w takim winie bez końca.
Czyli po pierwszym zlaniu stoi 3 miesiące, a co z osadem na dni, moim zdaniem powinno go być sporo i takie trzymanie nad nim wina tak długi okres czasu nie jest wskazane, może przejść do niego posmak lub zapach zdechłych drożdży.
Jak są osady to pozbywamy się ich. Jest to taka "oczywista oczywistość" że nawet nie założyłem że nie było zlewane z nad osadu ;)
TEQUILA - toż to jego początki, i nic tu nie jest oczywistą oczywistością :diabelek:.
(09-10-2018, 18:28)lech.kuba napisał(a): [ -> ]TEQUILA - toż to jego początki, i nic tu nie jest oczywista oczywistością :diabelek:.

Ale dla mnie jest. I dlatego nie zwróciłem na to uwagi.
No dobra - dorzucę swoje. Jak rurkę zapełni olejem jadalnym do nie będzie musiał uzupełniać jak szybko parującej wody.
Ponadto winko co ok. 2 miesiące trzeba zlewać znad osadu zaś butelkować jak przez kilka miesięcy nie będzie osadu.
O siarce koledzy już też napisali chociaż przy "bajabangusach" łatwo nie będzie.