Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Kwaśne wino z czereśni
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich

W wakacje ubiegłego roku zacząłem robić wino z dojrzałych owoców czereśni. Około 20 litrów owoców, 10 litrów wody, 1 kilogram cukru oraz oczywiście drożdże winiarskie i pożywka - nie pamiętam dokładnie marki drożdży. Wg. domowego przepisu owoce były w baniaku do momentu osłabienia fermentacji, wtedy całość przecedziłem, dodałem kolejny kilogram cukru i zostawiłem by dalej sobie fermentowało. Gdy fermentacja się skończyła, wino było klarowne i smaczne, ale jak na mój gust troszkę za mało słodkie, więc jeszcze dosłodziłem kilogramem cukru. 
I tutaj jest problem.
Po około miesiącu wino zmętniało i zrobiło się jeszcze kwaśniejsze. Czuć wprawdzie słodycz, ale jest po prostu kwaśne, nie ocet, nie wytrawne - kwasiota jak nie wiem co. 
Nigdzie nie znalazłem konkretnej odpowiedzi, więc pytam tutaj gorąco o podpowiedź co z tym zrobić?

Odkwasić jakimś środkiem?
Dodać drożdży do wznowienia fermentacji, żeby ta kwasiota przefermentowała?
Nie chce ryzykować żadnymi próbami.

Proszę o pomoc i dobrą radę w tej materii.
Pozdrawiam wszystkich winiarzy.
Dawid Kątny
Kup cukromierz, sprawdź blg. Na 99% wino wznowiło fermentację. Jak masz jakieś 25l wina, a razem dodałeś ok 4500g cukru (3kg + to co w owocach) to masz ok. 10% alkoholu. Drożdże dostały cukier, to ponownie wzięły się do pracy.
Odlej sobie do szklanki około 100ml i dodaj dwie łyżeczki cukru (10g). Spróbuj czy jest do wypicia. Jeśli nadal wyraźnie będzie czuć kwas to mogło się zainfekować i można je zasiarkować i ewentualnie spróbować odkwaszać. Jeśli kwasek będzie schowany za slodyczą to myślę że wino można doslodzic bo drozdze po prostu przerobiły cały cukier. Jak wyżej napisano KUP CUKROMIERZ.
Zacznijmy od podstaw. Czereśnie mają tak mało kwasów (4-6 g/l), że nawet gdybyś zrobił z samych czereśni bez wody to i tak nie było by kwaśne. Ty dałeś tyle wody, że to wino powinno być mdłe, bez żadnego śladu kwasowości. Tak więc wino masz albo wytrawne (ale twierdzisz, że nie) albo zainfekowane a w tym przypadku nie pił bym go.
Mimo Twoich zapewnień, że nie jest wytrawne to przeliczyłem Twoje dane i mi wychodzi, że wino powinno mieć około 12% i być całkowicie wytrawne a nie kwaśne.
Skoro po miesiącu wino zmętniało i stało się jeszcze bardziej kwaśne, to najwidoczniej wdały się bakterie wytwarzające kwas. Co zrobić? Najlepiej przepuścić przez wzmacniacz mocy :) nie zwlekając.
Kiedyś próbowałem ratować wino w podobnym stanie jak Twoje, odkwaszając je, ale mimo tego smak wina po próbie nadal był nieakceptowalny. Jeśli Twoje wino nie jest nadmiernie kwaśne i okropne w smaku, możesz spróbować połączyć je z winem mało kwaśnym, jeśli takowe posiadasz i wypij niezwłocznie.
(26-01-2019, 12:52)dawid93 napisał(a): [ -> ]Witam wszystkich

W wakacje ubiegłego roku zacząłem robić wino z dojrzałych owoców czereśni. Około 20 litrów owoców, 10 litrów wody, 1 kilogram cukru oraz oczywiście drożdże winiarskie i pożywka - nie pamiętam dokładnie marki drożdży. Wg. domowego przepisu owoce były w baniaku do momentu osłabienia fermentacji, wtedy całość przecedziłem, dodałem kolejny kilogram cukru i zostawiłem by dalej sobie fermentowało. Gdy fermentacja się skończyła, wino było klarowne i smaczne, ale jak na mój gust troszkę za mało słodkie, więc jeszcze dosłodziłem kilogramem cukru. 
I tutaj jest problem.
Po około miesiącu wino zmętniało i zrobiło się jeszcze kwaśniejsze. Czuć wprawdzie słodycz, ale jest po prostu kwaśne, nie ocet, nie wytrawne - kwasiota jak nie wiem co. 
Nigdzie nie znalazłem konkretnej odpowiedzi, więc pytam tutaj gorąco o podpowiedź co z tym zrobić?

Odkwasić jakimś środkiem?
Dodać drożdży do wznowienia fermentacji, żeby ta kwasiota przefermentowała?
Nie chce ryzykować żadnymi próbami.

Proszę o pomoc i dobrą radę w tej materii.
Pozdrawiam wszystkich winiarzy.
Dawid Kątny

Może jednak ocet?