Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Zlewanie? Czekanie? Czas?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zastanawiałem sie nad taką sprawą, załóżmy, że mamy winko, które pierwsze zlewanie mialo po 3tygodnie, a od tego czasu to jest okres 3miesiecy stoi w jednym miejscu w pokoju, uzupełniana jest tylko woda w rurce, juz prawie nie bulka, choc widac jeszcze drobny gaz u szyjki balona... i pytanie jest takie: Czy to winko stojąc tak jeszcze, mimo hermetycznego korka i wody w rurce może się zepsuć? Czy należy je zasiarkować i zlać do butelek?

P.S Wino jest czysto rodzynkowe, pod wzgędem alkoholu robione na maksa co da sie wyciagnac z bayanusów i robione jest na półsłodkie.
O butelkowaniu nawet nie myśl póki co. Najlepiej poczekać do roku. Powinieneś je zlać znad osadu. I jak tylko pojawi się nowy, znów zlać. I tak do skutku, do całkowicie klarownego wina. Możesz je także przy najbliższym zlaniu zasiarkować. Dopiero gdy uzyskasz całkowicie klarowne, stabilne i zdrowe wino, będziesz mógł myśleć o butelkowaniu. Wino oczywiście może się zepsuć przebywając zbyt długo nad osadem drożdżowym. Po pewnym czasie martwe drożdże ulegają rozkładowi, co daje bardzo nieprzyjemny zapach i smak.
Dodam jeszcze, że jak wino robiłeś "na maxa" to ma >16%. Taka zawartość alkoholu skutecznie zabezpiecza wino przed popsuciem. Zlewaj regularnie z nad osadu. Pilnuj by butla z winem była wypełniona na maxa. Zasiarkuj pirosiarczynem potasu w dawce 1g/10 litrów. Nie otwieraj butli z winem bez potrzeby. W/w czynności zabezpieczą wino przed utlenieniem.
PS Wino rodzynkowe z takim % wymaga długiego dojrzewania.
Przestanie pracować nawet cichej fermentacji jak nie ma to wtedy się dopiero zlewa. Ale czy zlać można bezpiecznie bez tego siarkowania do butelek także? Nie używałem tego nigdy do tej pory i raczej u mnie dawniej też nikt wcześniej.