Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Czerwona porzeczka klarowanie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam, chciałbym się dowiedzieć od doświadczonych kolegów i koleżanek dlaczegoż to moje winko z czerwonej porzeczki po pierwszym zlewaniu osadu było praktycznie przejrzyste jak woda, ładnie wchodzące w róż...  a teraz po 3 miesiącach mojego lenistwa czyli od końca grudnia ubiegłego roku wino jest mętne. Wcześniej gdy regularnie zlewałem co miesiąc nie zauważyłem aby coś się zmieniało. Po drugim już zlewaniu praktycznie zero osadu było a teraz po tych 3 miesiącach nagle sporo się uzbierało jakby to było własnie jedno z tych pierwszych "odsadzań"  
W smaku wino jest takie samo jak wcześniej, czyli dobre. Procedury zlewania, czyszczenia dymionu takie jak zawsze... 
Zdarzało się wam coś takiego? Czy to normalny proces rozkładu drożdży... bo jeśli tak to strasznie to nie logiczne:D A może złych drożdży użyłem...;/

Z góry dziękuję za pomoc;) 

P.S. Aaaa... dodam jeszcze, jeśli ma to znaczenie oczywiście, iż winko robione na kształt wytrawnego;)
Czasy "magicznej kuli " już dawno minęły.
Podstawowe parametry chociaż podaj. Jakie drożdże , ile cukru przerobiły i jaki jest obecnie blg. Jak fermentacja wciąż trwa to będzie mętne i osad się też wytrąci.
Ulala no to lipa, aż takich szczegółów ci nie powiem...
Jedyne co moge powiedizec to że winko juz danwo przestało pracować a składniki były takie:
15kg owocu
6,5kg cukru
18l wody
15g pożywki
Drożdże chyba FERMIVIN VR5 7g. Chyba innych wtedy w sklepie nie mieli;/

Ale żeby tak nagle z klarownego zmiętniało po takim długim czasie? Dziwne to dla mnie, Nie jest jakieś super mętne ale noooo jest:D
W jaką ilość i w jak dużym balonie trzymałeś to wino w momencie kiedy odnotowałeś zmętnienie?

Wysłane z mojego HTC One M8s przy użyciu Tapatalka
nastaw był na około 30l, dymion mam 34l ale wiadomo, do pełna nie jest zalany... Wino w dymionie trzymam około roku potem butelkuje jeśli to istotne...
(10-03-2019, 16:00)corpha76lon napisał(a): [ -> ]Jedyne co moge powiedizec to że winko juz danwo przestało pracować

Zrobiłeś coś żeby wyeliminować drożdże z nastawu ?
To że przestało pracować nie oznacza że drożdże padły. Nawet jeśli dochodzą do maksymalnej swojej tolerancji na alkohol nie oznacza że padną . Jeśli wystąpił jakiś czynnik który wpłynął pozytywnie na ich funkcje życiowe , to wznowiły pracę . Jeśli jest w nastawie cukier to jest co jeść i drożdże wegetują , dlatego wino zmętniało.
Jeśli drożdże zostały wybite to możliwe że złapało jakąś infekcję . Ale na 99% obstawiał bym dalsze przerabianie cukru.
Hmm, cukru to tam raczej nie ma:d ale może faktycznie coś te drożdże pobudziło abo dopiero zaczynają padać? Rozumie że stosuje sie jakieś preparaty na to aby zakonczyć ten proces co? Jak to teretycznie powinno wyglądać gdy fermentacja ustanie, wiem też że stosuje sie jakieś środki do klarowania wina czego raczej nie chciałbym stosować, ale chętenie sie dowiem co to za preparaty...


(Wina robie od 7 lat i pierwszy raz coś takiego zauwazyłem, stosuje tylko drożdże i pozywke)
dziś znowu zabrałem sie za spuszczanie z dymionka i to samo... heh juz 1,5 miecha mineło i nic sie nie zmieniło... może zacząć to klarowanie ?
DuoKlar Turbo, SuperKlar, KlarMendel, Turboklar  ktoś coś poleci? albo sam od siebie doda?

Zwróć uwagę na poprawną pisownię - TWA