Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nastaw nie ruszył. Pomóżcie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam.

Prosze was o poradę. Nastaw z 10kg czerwonych winogron, nastawiony 4dni temu. Dodany syrop 1l wody z 2kg cukru, drożdże aktywne Browin, i cała pożywka Zamojscy. Wszystko zamknięte w pojemniku fermentacyjnym. Blg 19. Nastaw nie chce pracować, bulgocze raz na pare godzin. Ja zaglądam do środka to czuć lekko zapach fermentacji i owoce robią czop na górze, przemieszałem je pare razy. Podpowiedzcie czy już się martwić i coś działać czy czekać? Kolega ma nastaw tak samo z poniedziałku z tych samych winogron i drożdży i bulgocze jak szalone co 20sek. Proszę o radę. Jestem początkujący więc proszę bez hejtu.

Pozdrawiam
Na początek sprawdź szczelność połączeń. Może CO2 ulatnia się innymi drogami.
Jest szczelne. Jak ściskam pojemnik to rurką wychodzi powietrze.
Ja bym sie raczej nie martwil jeszcze, troche na to za wczesnie. Jesli mowisz ze bulgocze i nie wali plesnia czy octem to jest okej. Daj mu troche czasu, byc moze stoi w zbyt chlodnym miejscu? Siarkowales winogrona?
Nie siarkowałem, wszystko co dodawałem opisałem w pierwszym poście. Stoi w temp pokojowej. Bulgocze raz na kilka godzin. Na razie czekać?
A drożdże uwodniłeś i prawidłowo ruszyły przed dodaniem.
Drożdże zgodnie z instrukcją, pracowały dobrze robiła się piana na powierzchni. Po 30min dodałem do nastawu.
Ja dalej twierdzę, że masz nieszczelny układ. Zdejmij pokrywę od fermentora i załóż jeszcze raz. Najlepszym sposobem by to sprawdzić jest spadek Blg. Jeśli jest spadek to wszystko jest ok. Pamiętaj tylko by przed pomiarem odgazować próbkę.
Szczelność sprawdzałem kilka razy, pokrywe również kilka razy ściągałem i zakładałem ponownie, zawsze sprawdzając po założeniu czy jest szczelne. Jak uciskam pojemnik to rurka bulgocze ale sama od siebie nie. Czy jeśli do jutra nic się nie zmieni można dodać ponownie drożdże?
Sprawdź jutro Blg i jak się nic nie zmieni to proponuję dać drożdże.
Cukru na początek za dużo i drożdże się za wolno namnażają. Wody do takiego wina się nie daje. Po pognieceniu owoców
nieco cukru rozpuszczamy w soku..Ale nie tyle. W 10 kg. winogron masz 1,5 -1,8 kg cukru, do tego 2 kilo to razem 3,5 -3,8 kg..
Syrop robisz? 10-cio litrowy nastaw z winogron robimy w odpowiednio większym naczyniu, bo taki dość mocno się pieni.
Blg 19 to dużo? Wino robiłem z przepisu wydawało mi się z.dość wiarygodnego źródła, nie będę podawał z jakiego. Dzisiaj zmierzę ponownie blg i dodam drożdże aktywne. Czy macie jakieś inne pomysły?
Pojemnik jest odpowiednio duży, tutaj nie ma problemu.
Sprawdziłem Blg spadło od wczoraj z 19 do 14, tzn że nastaw pracuje więc dziwi mnie brak bulgotanie w rurce. Mimo wszystko dodałem kolejne drożdże aktywne, czy popełniłem błąd? Czy nie przeszkadza to w niczym?
Dalej twierdzę, że masz nieszczelny fermentor. Fermentacja przebiega normalnie. Drożdże dodane niepotrzebnie.
Ale to nie przeszkadza. Bardziej może szkodzić częste otwieranie i zamykanie kubełka.
Godzinę po dodaniu kolejnej porcji drożdży bulgotanie co 20s, ruszyło jak szalone. Kolejne drożdże nie zaszkodza?
Też myślę o nie szczelnym układzie ale nie wiem gdzie i jak. Pojemnik fermentacyjny nowy, szczelność sprawdzałem
Pojemnik fermentacyjny nie jest na tyle szczelny aby przy starcie bulgotało w rurce. Podczas ściskania owszem bulknie ale jedynie, w związku nagłym wzrostem ciśnienia.
Moje fermentory wszystkie są szczelne, a mam ich 9 sztuk od różnych dostawców, tylko zawsze przed zamknięciem wlewam odrobinę oleju spożywczego i nigdy do tej pory mnie to nie zawiodło, szczelność jest, a robię masę piwa i trochę wina :D .
A ja mam taki jeden nowy fermentor, który szczelny nie jest. Fermentacja burzliwa rabarbaru przebiegła praktycznie bez wydobywania się CO2 przez rurkę. Gdyby nie wieloletnie doświadczenie to bym dumał czy coś nie tak z fermentacją.
Ja swoje pojemniki fermentacyjne doszczelniam owijając wieczko taką wąską folią stretch. W sensie już zatrzaśnięte na wiaderku :). Jeśli bardzo Ci zależy na bulgotaniu to polecam Ci ten sposób.
(29-09-2019, 16:32)krzysztof1970 napisał(a): [ -> ]A ja mam taki jeden nowy fermentor, który szczelny nie jest. Fermentacja burzliwa rabarbaru przebiegła praktycznie bez wydobywania się CO2 przez rurkę. Gdyby nie wieloletnie doświadczenie to bym dumał czy coś nie tak z fermentacją.

Moja babcia mawiała "Rombarbar" :D :D :D

Ale i jak, tak jak Ty Krzysztof na bulkanie już nie zwracam uwagi.

A co do pojemników - najczęściej nowe są szczelne, a jak się zużywają, pokrywa wygina, to tracą szczelność. Ogólnie, to pojemniki warto co kilka lat wymienić. Teraz nowe są już przeźroczyste - bardzo to ułatwia oceną postępów winifikacji - i można się patrzeć jak w telewizor :pijemy:
Tak na marginesie - pojemniki fermentacyjne z założenia, nie są szczelne. Nie są ponieważ... nie muszą, a nawet nie powinny. Gdyby wieko miało być hermetyczne, producent zaopatrzył by je choćby w uszczelkę. Czapę trzeba przynajmniej raz dziennie zanurzać...
Mój pojemnik jest nowy i na pewno szczelny nie jest, ponieważ fermentacja przebiegła poprawnie, Blg spadło z 20 do 4. Takie wnioski, ale stres na początku był że fermentacja nie rusza i dlatego moje pytania. Natomiast zastanawiam się gdzie jest nie szczelny i bardziej niż wieko obstawiam że nieszczelność występuje na uszczelce gumowej przy rurce.
Nie szukaj tego bo to nie ma sensu. Podczas fermentacji burzliwej często nie zakrywa się wieka. Dlaczego? Bo czasami nawet kilka razy dziennie trzeba mieszać nastaw. Fermentory służą do przeprowadzenia fermentacji burzliwej. Po jej skończeniu nastaw należy odcedzić, zlać do szczelnego najczęściej szklanego balona, pod korek i założyć rurkę fermentacyjną. Są czasami wina wymagające długiego trzymania owoców w nastawie ale o tym nie w tym temacie.
Jak już poruszyłeś temat trzymania owoców w nastawie. To jak długo trzymać ciemne winogrono? Znalazłem różne wersje na internecie i nie wiem którą wybrać. Jak wy to robicie?
Stron: 1 2