Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z ciemnych winogron - mój pierwszy raz
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
niedawno zerwałem trochę winogron (odmiana nie znana, są ciemne) u babci i wpadłem na pomysł zrobienia wina.
Zebrałem 13 kg owoców, po zmięciu w rękach zrobiło się 12 L moszczu i po zmierzeniu cukromierzem dowiedziałem się że moszcz ma w sobie 15 blg.
Dodałem:
4g [Obrazek: pozywka-do-wina-z-witamina-b-401010.png]

4g [Obrazek: pozywka-do-wina-kombi-vita-10g-401030_2.png]

Jedną i drugą pożywkę wymieszałem w odlanym soku i wlałem do wiadra z moszczem.
Następnie w 2,5 L wody rozpuściłem 2 kg cukru i letni syrop wlałem do wiadra.

W tym czasie w szklanej buteleczce w 100ml przegotowanej wody zaczynały pracować drożdże [Obrazek: drozdze-suszone-enovini-400300_1.png]
po 30 min i one wylądowały w wiadrze, następnie wszystko dokładnie wymieszałem i zamknąłem szczelnie zwieńczając wszystko rurką z wodą.

Bulgotać zaczęło wczoraj wieczorem (4 razy na minutę).

Rano wyglądało to tak [Obrazek: k-5gRxMa6dD2-w2QU0K3V8Qj5S61IvYAxUlJlEFC...03-h937-no]

Używając wyliczeń z tego forum powinienem mieć tam jakieś 12,7 % mocy

Proszę o informację co zrobiłem źle, co dobrze i co powinienem czynić dalej.
Na pożywkach mam informację że po 2/3 dniach dodać kolejną partię.
Na już to powinieneś otworzyć fermentor i mieszać nastaw najlepiej kilka razy dziennie.
Parametry winogrona podłe. Z tego otrzymać można tylko pijalne, mocne i słodkie wino. Dla większości wino takie jest OK.

PS Poczytaj posty z ostatnich 2-3 tygodni. Tam pisaliśmy co zrobić z tak marnego winogrona.
Rozumiem że mam otwierać tylko na czas mieszania i znowu zamykać.

Poczytałem trochę postów i mam takie wnioski:

- mieszać codziennie po minimum 2 razy, żeby czapa z owoców się zanurzała - zauważyłem że zaczął częściej bulotać
- jutro zamierzam dodać po 3g każdej z pożywek rozrobionych w soku który wezmę z wiadra
- później około 17 października ostatnia dawka pożywek
- po 2 dniach odcedzić wszystko przez sito do 1 lub kilku butli tak aby sok zajmował prawie całą butlę (strzelam że będę potrzebował 3 x 5l)
- gdy blg sięgnie 0 dodać trochę cukru

czy dobrze kombinuję?
blg wynosiło 0 więc dodałem 200g cukru oraz wyżej wspomniane pożywki, po ponownym pomiarze miałem już 4 blg

Pachnie bardzo ładnie jak wino.

Będę miał pytanie o sposób zlania, ponieważ na dole tworzy się osad a na górze czapa z owoców, czy zrobić to za pomocą rurki czy po prostu wszystko przez sito i wycisnąć miazgę?
Zanim o sposobie zlania... napisz:
- ile cukru winie chcesz mieć. Inaczej mówiąc; wytrawne, półwytrawne...?
Celowałbym w półsłodkie tak aby dziewczyna też mogła wypić w zamian za to, że nie każe mi wystawić wiadra na balkon :).
Skoro półsłodkie to;
- dodawaj po 200g cukru i czekaj aż spadnie do zera,
- w momencie gdy Blg zatrzyma się i nie zmieni przez około 4 dni,
- czapy już nie będzie - opadnie na dno,
- najlepiej część wina za pomocą rurki, a resztę przez sito.

Siarkowałeś miazgę?
Zamierzasz siarkować wino po zlaniu?

PS. Proszę o poprawną pisownię. Dbamy na tym forum o takie rzeczy.
Wczoraj dodałem 200g cukru bezpośrednio do miazgi i energicznie zamieszałem, czy lepiej rozpuszczać uprzednio w soku i dopiero dodawać?

Miazgi nie siarkowałem, ale po przeczytaniu kilku tematów miałem w planie siarkować wino po zlaniu w celu zabicia drożdży.
W planie jest też użycie pirosiarczanu wraz z kwaskiem (przeczytałem o takiej mieszance w jednym z tematów) w celu odkażenia nowo kupionych balonów.
- Pobieranie części nastawu w celu rozpuszczenia w nim cukru, zwiększa ryzyko utlenienia i zainfekowania całości.
- Dodanie pirosiarczynu potasu do wina, to bardzo dobra decyzja.
- Z tym, że... nie zabijesz nim drożdży.
Czyli dotychczas robię to dobrze dodając cukier bezpośrednio do całości i po prostu mieszając.

W takim razie kiedy dodać pirosiarczan do wina i w jaki sposób?

Wniosek z tego taki, że nie wszystko co piszą w internecie to prawda :)
- Skoro chcesz półsłodkie to na razie porcje cukru 200g (bezpośrednio do całości).
- Pirosiarczyn wtedy gdy Blg przestanie się zmieniać (+ wcześniejsze schłodzenie).
- Zlewanie.
- Wtedy dopiero, dosładzanie do smaku.
- Biorąc po uwagę ilość bzdur z internetu, można śmiało stwierdzić 99% jest nieprawdą.
Jak do tej pory powtarza się sytuacja, a mianowicie mierzę blg które wskazuje 0, dosypuje 200g cukru i mieszam.
Blg po ponownym pomiarze wskazuje 4.
Mija dzień/dwa i blg wskazuje ponownie 0 więc wracam do początku.

Dodam że w smaku jest wytrawne.
Ciężka jest praca winiarza i czasami monotonna... ale dobry efekt pozwala zapomnieć trudach!

Proponuję abyś w międzyczasie spróbował ogarnąć obliczenia. W razie wątpliwości pomożemy. Warto się w to pobawić. Następnie... badanie kwasowości i już na wiele zagadek będzie odpowiedź. Niestety nie licz, że to wszystko! Im więcej odpowiedzi, tym więcej... pojawi się łamigłówek.