Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z zacieru.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dzień dobry
Jestem tu pierwszy raz więc pragnę się przywitać
Witam więc wszystkich specjalistów jak i degustatorów. Ja z tej drugiej grupy więc raczej będę tylko pytał,, na pomoc z mojej strony bym nie liczył. Mam ponad 40 lat i o winie wiem tyle że jest dobre.
Mam taki problem, kilka lat temu tak  5,6 nastawiłem zacier na bimberek z ciemnych winogron i jabłek używając do tego celu drożdży gorzelniczych. Po fermentacji zakręciłem korek i powiedzmy że o tym zapomniałem, aż do teraz.
Dwa tygodnie temu chciałem to wylać ale najpierw spróbowałem i jakie było moje zaskoczenie - dobre , mocno wytrawne w zapachu delikatnie wyczuwalne drożdże ale kolor i smak ok. Jako że było potwornie wytrawne zrobiłem syrop z kilograma cukru i dodałem na około 20 litrów tego płynu, bo nie wiem czy to mogę nazwać winem. Przed tym zaciągnąłem płyn osad odlałem. I tak od około dwóch tygodni chodzę tam co jakiś czas z wężykiem i degustuje, ale od kilku dni pojawił się tam gaz, tak jakby zaczęło pracować od nowa. Dzisiaj przelałem do gąsiora (to co zastało bo polowe wypiłem), dodałem jeszcze kilo cukru wsadziłem korek z rurką i zaraz po tym zacząłem się zastanawiać czy na pewno dobrze zrobiłem??
Co o tym myślicie? będzie coś z tego?
Po dodaniu cukry fermentacja wznowiła się. Teraz musisz ją doprowadzić do końca i wino znowu wyklarować. Drożdże gorzelnicze to drożdże wysokoalkoholizujące. "Padną po osiągnięciu 18 a czasem i 20%". Domyślam się, że chciałeś to wino dosłodzić. Przy tych drożdżach to trudne zadanie. Chyba, że osiągną w/w poziom alkoholu. 
Pić takie wino można nawet i teraz. W najgorszym układzie może spowodować :tylek: Aby mocno spowolnić proces fermentacji wynieś wino w bardzo chłodne miejsce i pij:)