Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: MOJA WINNICA w Łódzkiem - Winnica π
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Szanowni doświadczeni koledzy winiarze tworzę nowy wątek choć pewności nie mam czy temat nie był już poruszany.

Czy ktoś z Was nie będąc rolnikiem kupował po zmianie przepisów w 2018 r ziemię?

Jestem mieszczuchem. Chciałbym zakupić działkę rolną pod winnicę. Wg nowych przepisów wiem że do 1ha mogę kupić działkę jako nie rolnik bez większych problemów.

1.Ale czy można kupić kilka działek obok siebie <1ha?
2. Czy orientujecie się jak nie będąc rolnikiem kupić działkę większą?
3. Ewentualnie jak stać się rolnikiem nie mając ziemi i gospodarstwa rolnego?

Pozdrawiam
Daniel

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
Z takimi pytaniami najlepiej udać się do Urzędu Gminy, na terenie której leżą te działki.
Dokładnie.
Urząd gminy,lub jeszcze lepiej do notariusza.
Ad. 3.
art. 6 ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego.
Ad. 1.
Jak kupisz działki obok siebie, to możesz z nich zrobić jedną nieruchomość.

http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2003/592/1
Dziękuję za podpowiedzi. Teoretycznie już sporo czytałem. Zastanawiałem się czy ktoś z Was przeszedł tą ścieżkę w praktyce.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
W jakim rejonie chcesz kupić tą działkę? Kiedyś skończyłem technikum rolnicze jakby co..
Działkę kupuję w okolicy (maksymalnie w promieniu 15km) skrzyżowania autoatrad A1 i A2. Mieszkam w dzielnicy Nowosolna w Łodzi i nie chcę tracić więcej jak 20 min na dojazd do winnicy. Celuję w 1 ha aby sprawnie przeprowadzić transakcję zakupu. Mam już kilka ofert ale niektórzy z cenami z drzewa pospadali. Klasa ziemi V/VI w miarę normalne ceny ale klasa III to już jakiś dramat.

Zastanawiam się jeszcze jak daleko od autosrady powinienem się odsunąć aby uniknąć szkodliwego wpływu spalin.
Możesz zdradzić ile wołają za takie działki? Wydaje mi się, że nie masz co patrzeć za nieruchomościami o klasie V/VI. To chyba jedynie na budowę jakiegoś budynku. Winorośl ma jakieś swoje wymagania. Na V/VI to według mnie pasuje do zalesienia i tyle. Albo mały ogródeczek, gdzie nie nastawiasz się na jakieś spore zbiory.
GUS podaje średnie z transakcji sprzedaży działek rolnych.

Średnia w Łódzkiem IIkw 2018 za 1ha

Klasa I-IIIa 2018r. 53.500 zł
Klasa IIIb-IV 2018r. 40.284 zł
Klasa V I VI 2018r. 27.269 zł
Łąki dobre 2018r. 24.636 zł
Łąki słabe 2018r. 15.841 zł

Dane za II kw 2019 niewiele rożnią się od 2018r

W mojej okolicy na klasę III wołają 100 tys zł za 1ha. Może to kwestia małej odległosci od aglomeracji i traktują sobie tereny jako inwestycyjne.
Nie musisz brać najlepszych klas gleb.
Jedź,popatrz co to za ziemia,jak wygląda,w jakim miejscu,czy czasem nie w jakimś dołku,to ważniejsze od klasy gleby.Czy nie ma wód gruntowych zbyt wysoko,itp.itd...
U nas w WLKP nawet piaski drogie,więc nie ma co się łamać...;)
Narc widziałem ceny w Wielkopolsce. To jakaś masakra. Swoją drogą ciekawe czemu.

A cel mam taki jak Ty obsadzić 1ha ale stopniowo nie jednym rzutem.

Śledzę Twój wątek od dawna i kibicuję. Twoje pytania z pierwszych nasadzeń miałem ubaw po pachy. :) ale dla początkujących świetna lekcja.

Wiem wiem winnice w starych winiarskich krajach rosną na kupie skał na słabych ziemiach "nie uprawnych".
Nic mi nie mów,sam czasem zaglądam...ha,ha!
Ale dobrze,że jest! Mnie to cieszy bardzo! Zobacz ile ludziom zatrułem zycie...;)
Ale też ilu świetnych ludzi poznałem przez to trucie...:)

U nas ceny zaczynają się od 30,ale to pozarastane ugory,albo naprawdę jakieś nietypowe miejsca,zwłaszcza pod nasadzania winoroślą.
Ja mam między 5-6 klasą.Pseudobielicowa,piaszczysto gliniasta.
Trzeba ją poprawić,wiadoma sprawa.
Najgorsze i tak przymrozki...
Pożyjemy,zobaczymy...

Powodzenia życzę!
Podobnie jak Ty, od dłuuuższej chwili czasu zastanawiam się nad zakupem ziemi. Też w okolicach hektara...

Sądzę że podczas wyboru działki pod uprawę winorośli warto zapomnieć o cenie i o klasie gleby... Właściwy stosunek makroelementów i pH, można większym lub mniejszym nakładem środków skorygować.

Myślę, że raczej... warto w tym momencie skupić się na kwestiach, o których wspomniał Narc; "byle nie w dołku" i " najgorsze są przymrozki". Ze swej strony dodam... odpowiednie nachylenie terenu.
U nas pod Brzegiem w gminach przy węźle autostradowym 1 ha ziemi kl. III a to średnio 55 - 70 tys. Węzeł autostradowy, DK 94 Wrocław-Opole i bliskość Wrocławia oraz Opola windują u nas ceny.
Jak Koledzy, uważam, że należy myśleć o tym by było dobre nachylenie.
(07-01-2020, 10:34)daniel.pomidor napisał(a): [ -> ]Zastanawiam się jeszcze jak daleko od autosrady powinienem się odsunąć aby uniknąć szkodliwego wpływu spalin.
Bezpieczna odległość to przynajmniej 250 m.
Dobrze byłoby mieć działkę na południowym stoku jakiejś górki. Gleba może i gorszej klasy ale wolna od zanieczyszczeń poprzemysłowych itp.
Czasem można bardzo tanio kupić stary dom z dużą działką.
To z tym starym domem na dużej działce fajny pomysł. Takiej opcji jeszcze nie rozważałem. Co prawda z doświadczenia wiem że taki dom to dodatkowe koszty obniżające cenę nieruchomości - niebezzasadnie. Ale zrobię i taki rekonensans.

Dolnoslazok na jakiej podstawie tak wnosisz? Masz jakieś opracowania opisujace tę odległość?

"Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka"

Aaaaaa!!!! Wie ktoś jak w taptalku wyłączyć ten durny podpis powyżej. Nie chce za każdym razem edytować postu żeby to usuwać. A gdy pisze posta to się nie pokazuje. Tylko dodaje się po wysłaniu.
ja bym jeszcze zwrócił uwagę na las od północno-wschodniej strony. W sytuacji gdy w kwietniu/maju pojawia się przymrozek, lepiej, żeby od północy nie wiało.
Ogólnie zgadzam się, że w PL ważniejsze od gleby jest położenie działki.
Gleba oczywiście wpływa na jakość wina, ale to położenie sprawia, że ma się w ogóle owoce na zrobienie wina.
Artur muszę Cię rozczarować..
Pamiętam kiedy Kilis mi to wyjaśniał.
Są 2 rodzaje przymrozkó,w zasadzie to trzy:
Radiacyjny,adwekcyjny i radiacyjno/adwekcyjny.

Las niestety nie ma wpływu na ogrzanie terenu czy zatrzymanie frontu podczas przymrozków.
Ponieważ przy radiacyjnym ochładza się wierzchnia warstwa gleby a przy adwekcyjnym napływają zimne masy powietrza.

Las w częśći N-E ma wpływ na zimne i mroźne pólnocne wiatry,czyli osłania winnicę przed ew.przemarznięciem zimą.
Niezależnie o rodzaju przymrozku, najlepszy byłby zbiornik wodny w jak najbliższej odległości ale poniżej działki, tak aby nie powodował wysokiego poziomu wód gruntowych.

Odlełgość od autostrady jest mniej istotna, od kierunku wiatrów wiejących na danym obszarze w ciągu roku.
(08-01-2020, 12:17)narc81 napisał(a): [ -> ]Są 2 rodzaje przymrozkó,w zasadzie to trzy:
Radiacyjny,adwekcyjny i radiacyjno/adwekcyjny.

chyba wiadomo, o co chodzi. Jeśli temperatura powietrza jest niekorzystna (bez względu na to, czy to jest 0°C w kwietniu czy -20°C w styczniu), to po prostu lepiej, żeby winnica była osłonięta od wiatru - czy styczniowego, czy kwietniowego. A że zwykle zimne powietrze idzie z kierunku płn-wsch, to najlepiej, żeby tam był las. Szczególnie, że optymalnie byłoby mieć stok nachylony południowo.
Przecież to jest w każdym podręczniku.
Mądre głowy twierdzą że lepszy od stoku południowego w Polsce jest stok południowo-zachodni. Dzięki temu w teorii dłużej zalega pokrywa śnieżna, ziemia wolniej rozmarza i opóźnia się start pąków a co za tym idzie niższe prawdopodobieństwo strat podczas wczesnych "późnych przymrozków".

Ale tak po prawdzie cieżko znaleźć ziemię do kupienieia w ogóle. Co dopiero w dobrej lokalizacji i wyżej niż inne i za rozsądne pieniądze i z lasem i nad zbiornikiem i z dobrą ziemią i... i ... i ... i można tak długo dywagować ale życie to nie koncert życzeń ;).

Dla mnie kluczowe są następujące czynniki:

1. Odległość - po co mi działka na którą nie będę miał czasu jeździć,
2. Podwyższenie - wiadomo przymrozki, ale to Kraina Wzniesień Łódzkich i są tu działki 250-300m npm
3. Cena - nie zamierzam zbierac kasy przez 10 lat i już za 15 wypić pierwsze wino.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
Idealnych działek pod w PL chyba nie ma...
Być może o mniejszym ryzyku i tyle.
Szukaj chociaż na wyniesieniu jakimś,co by w zastoinie mrozowej nie stawiać.

P.S jaki śnieg? ;)
Polski Dionizos książki pisał jak śnieg jeszcze w Polsce bywał ;).

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
Nie słuchaj "mądrych głów" co to lubią sobie poteoretyzować... Praktyka jest taka, że cokolwiek byś nie zrobił, start pąków - co tam start... raczej pierwsze liście... - będą w znakomitej ilości przypadków przed zimną Zośką. Raz bodajże od 2008 roku zdarzyło mi się, że pękanie pąków było równocześnie z przymrozkami na terenie kraju, a jestem na północy.
U Ciebie w okolicach Łodzi lepiej założyć od razu, iż bez namiocików lub zraszania się nie obędzie.

Minimum wyboru to; teren płaski i niski poziom wód gruntowych.

W sumie teraz to dobry okres na poszukanie kilku lokalizacji, tak by wiosną podczas roztopów pojechać i popatrzeć gdzie najdłużej stoi woda...

Artur, nie wszędzie jest tak jak piszesz. U mnie, jak wieje z północy - jestem spokojny. W takim wypadku chroni mnie Zalew. Jeżeli zośkowe powietrze idzie ze wschodu, z południa lub z zachodu - buduję namiociki.
(08-01-2020, 11:04)daniel.pomidor napisał(a): [ -> ](...)Dolnoslazok na jakiej podstawie tak wnosisz? Masz jakieś opracowania opisujace tę odległość?

Nie, nie mam opracowań. W jednym z programów z Monthym Don'em była o tym mowa. Przez lata oglądam jego program ogrodniczy.
Stron: 1 2 3 4 5