Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino ze śliwek węgierek
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Crazy_Cat: usuwalem owoce tzn: pierwszy raz zlewalem wino z nad osadu tak? :) Bo chyba tak sobie same nie lezaly z MD:) tylko zupelnie zalane winko juz z syropem i reszta?:)

Ale jesli jeszcze ktos moze sie konkretnie wypowiedzec jak krok po kroku jak to przygotowac bede wdzieczny:)
dzieńdobrywieczór, to mój pierwszy post na tym forum i pierwsze wino :uczen: nie mogłem się za bardzo połapać w tym natłoku informacji, toteż chciałbym wzw z winem ze śliwek węgierek o coś zapytać: będę się zabierał do uzyskiwania soku z miazgi, do której uprzednio dodałem matkę drożdżową oraz syrop cukrowy i zastanawiam się czy mogę to po prostu wpakować do dymiona (ok 6, 7 litrów soku - tyle spodziewam się otrzymać z 15 kg zmiażdżonych owoców - oraz woda z cukrem, które uzupełnią to do ok 10 litrów) nie dodając pożywki (cała matkę drożdżową wpakowałem na wstępną fermentację w garnku)? i czy miłym winu jest dodanie rodzynków (kiedy najlepiej to zrobić)? będę wdzięczny za pomoc... :pomocy:
Okolo 30 l miazgi ze sliwek teraz fermntuje, za 3 dni odcisne, i wszystko w baloniku 60 bedzie ladnie pracowalo na drozdrzykach Sherry :)
Juz sam nie wiem jak robic te sliwki.

Kupiłem dzisaij pektopol do zmiekczenia sliwek.

Mam pytanie.
Czy mozna zrobic w ten sposób, że wypestkowane i zgniecone w ręku sliwki wrzucic do wiadra dodac pektopolu, odczekac 12 godzin odcisnąć sok a dopiero tak otrzymany sok ze sliwek włac do balona i wtedy dodac MD , pozywke i wode z cukrem ??

Wczesniejszy plan był taki ze zrobie fermentacje we wiadrze.
Cytat:Wysłane przez ashik666
Mam pytanie.
Czy mozna zrobic w ten sposób, że wypestkowane i zgniecone w ręku sliwki wrzucic do wiadra dodac pektopolu, odczekac 12 godzin odcisnąć sok a dopiero tak otrzymany sok ze sliwek włac do balona i wtedy dodac MD , pozywke i wode z cukrem ??

Możesz. Ale skoro i tak masz wiadro, to szczerze polecam pofermentowanie tego w miazdze przez kilka dni. Przy zastosowaniu pektopolu ze śliwek nie zostanie ci praktycznie nic do odciskania :)

/sasza
no to moze najpierw wstepna fermentacja we wiadrze a po paru dniach przed wycisnieciem dodac pektopolu?
Pytam poniewaz na poczatku całego wątku wszyscy polecają do sliwek dodac pektopol, tylko nie napisali kiedy go dodac??
Wyczytałem ale i tak mnie nie oswieciło za bardzo.
Czy moge zrobic to w ten sposób , że wypestkuje, zgniote rękami, dodam pektopolu +MD+pozywke i niech sie wszystkio fermentuje we wiadrach przez 5-6 dni a potem odcisnąć i do balona ??
pozywki daj polowe, a drugą po odcedzeniu juz do balona (mi tak radzili ;)) . Ja dodalem jeszcze piro do wiadra i trzymalem krócej bo 3 dni.
wszystko juz przecedziłem przez pieluche i wlałem do balona wraz z syropem cukrowym. wszystko bulgocze od soboty w balonie.
tylko ze wino jest różowe i ma nie za bardzo przyjemny zapach.
jak robiłem z pozeczki to az sie chciało wciągac gaz z rurki nosem :)
dajcie znac czy to normalny kolor i zapach
dzisiaj mija 4 dzien fermentacji w balonie.
Bulgotanie jest juz co 20-30 sek. sprawdzilem poziom cukru w winie i winomierz pokazał 0 BLg. Wynika z tego ze drozdze przerobiły cały cukier w 4 dni. Czy to normalne ??

Moze była za wysoka temp. w pomieszczeniu ( 26 stopni )??
Nie zaszkodzi to winu ?
Witam. 30 wrzesnia okolo 35 l miazgi sliwkowej z odmiany wegierko-podobnej fermentowalem w miazdze okolo 6 dni i potem odcedzilem. Dodalem okolo 13 l wody i 10 kg cukru. Dzisiaj juz robilo bardzo slabo, wiec dodalem jakies 8 l wody i 5 kg cukru. W tym winie jest aktualnie malutko pozywki - moze 1 g, a balon ma 60 l (zapelnione okolo 45). Czy bez pozywki bedzie wysoki procent czy dokupic pozywke i jakos to ratowac?

Robie na sherry
ashik666: Wysoka temperatura przyspiesza fermentację, a jednocześnie przez nią tracona jest część subtelnych aromatów. Ale spokojnie - nie musisz wylewać wina - pewnie będzie się dało wypić ;). 0 blg bynajmniej nie oznacza 0% cukru. Poczytaj dokładnie na tym forum lub na stronie www.wino.org.pl

menelek: Lepiej dorzuć pożywkę. Rozmieszaj z małą ilością wody, wlej do balonu i nim zamieszaj solidnie.
Zastanawiam sie czy mozna by to zamienic na sliwo... winnice hehe ::lol::lol::lol: Bo zanim sie to wyklaruje to ja zdaze umrzec, a na wiosne musze miec balon wolny :)
Do wiosny daleko, choć śliwki zbyt łatwo się nie klarują. Poczekaj tak długo, jak będziesz mógł. Potem będziesz albo pił wino albo... jego koncentrat ;)
Mi si się śliwkowe najladniej wyklarowalo i najszybciej zs tegoroczynych nastawów. Jest przejrzyste niemalże jak woda
Winko kalruje sie juz ponad 1 tydz.
Dzis sciągnąłem troche do szklanki.
Wino ma okropny smak jakby metaliczny !!!!!
Moze było to spowodowane utlenieniem sie miazgi.

Czy jest mozliwosc zaradzenia temu?

Zastanawiam sie czy nie dolac dla koloru ze 2 litry soku z czarnej pozeczki i dosypac odpowiednią ilosc cukru ( obecnie ma 0 Blg ) do smaku.

Poradzcie czy cos mozna zrobic z tym winkiem. Nie chce wylewac do kibla , za duzo pracy i serca w nie włozyłem.

Zastanawiam sie tez czy moze nie zrobiłem błędu wyciskając za mocno miazgę.
Nie wiem . Pomóżcie !!!
Czekaj, czekaj.
Fermentujesz w balonie 12 dni (jeśli dobrze liczę, od 15.10) i już nazywasz to klarowaniem? Daj winku jeszcze kilka tygodni. Za 3 tygodnie porozmawiamy, ok? :). Na razie nie dosypuj cukru dla smaku. Na obecnym etapie cukier zostanie przerobiony na alkohol. A jeśli masz 0 Blg, to conieco cukru jeszcze w nim zostało.
Czesc
20.10 kiedy na cukromierzu było -2 zrobiłem pierwsze sciąganie wina znad osadu. od tamtej pory stoi juz ponad 1 tydzien i wczoraj spróbowalem jakie w smaku stąd moje spostrzeżenia.
Wcześniej jak robiłem z czarnej pożeczki to juz po paru dniach po fermentacji winko ładnie pachniało, natomiast to ze sliwek po prostu smierdzi skarpetkami :) na ale nie mam doświadczenia w robieniu win i moze śliwkowe zawsze tak śmierdzi na początku a później jak postoi ze 2 miesiące to nabierze normalnego smaku.

mam nadzieje ze się nie myle ??
prosze o iinformacje na ten temat, wino stoi juz 3 tyg. ale jeszcze jak dla mnie smierdzi
2 tgodnie temu pierwszy obciąg - winko jest pyszne już w tym stadium, aż boję się pomyśleć co będzie dalej. Jest wytrawne, ale nie za bardzo - pasuje mi akurat, więc zasiarkowałem celem wybicia resztek drożdży. Dziś po 2-tygodniowym klarowaniu jest już lekko przejrzyste, więc chyba z tym też nie będzie problemu ;)
jezeli o mnie chodzi to tez coraz lepiej sie klaruje tylko jeszcze smak nie ten. sprawdze jeszcze za pare dni. winko bedzie miało prawie 1 miesiąc od pierwszego obciągu.
Jak na razie klaruje sie dosyc szybko, bałem sie ze będą większe kłopoty tym bardziej ze fermetnowałem w miazdze
Smak sprawdź za rok, a nie za parę dni.
nie znam sie. dopiero jestem poczatkujący :)

Jak robiłem z czarnej pozeczki winko ładnie pachniało i smakowało juz po 3 tyg.

Te ze sliwek ma juz 2 miesiace a w smaku jest jakby metaliczne,gorzkie, podchodzące pod jabcoka za 3 zł...

zastanawiam sie czy smak moze sie zmienic jeszcze ?
albo doprawic do smaku i niech stoi w butli z pół roku?

narazie sciągnąłem 1,5 l rozdzieliłem na 3X0,5 o róznym stopniu słodkości ( 2% cukru , 4% cukru i 8% cukru ) i dałem rodzicom na smakowanie :) zobaczymy za tydzien
Dzisiaj po raz kolejny zlewałem z nad osadu wino śliwkowe. Troszeczkę je dosłodziłem i odstawiłem do piwniczki, gdzie jest chłodnawo, aby spokojnie sobie dojrzewało. Martwi mnie tylko klarowność tego wina. Przypuszczam, że nigdy się idealnie nie wyklaruje. Mam klarowin z Biowinu i zastanawiam się nad jego użyciem. Wino nastawiłem latem (pierwszy raz ze śliwek), czy mam jeszcze z tym klarowinem zaczekać?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10