Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nieznana odmiana winorośli
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,

od kilku lat robię wino z nieznanej odmiany winorośli, która posadził jeszcze mój dziadek. Myślę, że krzaki mogą mieć min. 30 lat. Owoce zawierają dość dużą ilość kwasów. Dojrzewają ok połowy października, a zdjęcia młodych gron, które załączam pochodzą z końca kwietnia. Owoce zebrane w tamtym roku miały blg = 20, a kwasy = 9. Aby uzyskać wino 13% wytrawne musiałem dodać trochę cukru (po odjęciu poprawki na niecukry pozostało 16 blg - niestety). Być może przydatną wskazówką będzie dość niska zawartość cukru w gronach i wyczuwalna mocna kwasowość. Winogron jest raczej odporny na mrozy i raczej nie był nigdy zabezpieczany na zimę.

Wino fermentowane w miazdze ok tygodnia wychodzi dobre, lekko gorzkawe o bardzo intensywnym winogronowym zapachu (przynajmniej pite po połowie roku od rozpoczęcia produkcji  Blush ). 

Nie wiem czy te informacje są wystarczające. Starałem się ująć jak najwięcej szczegółów na zdjęciach. 

Załączone zdjęcia to sadzonki rosnące 2 lata (przesadzone z działki dziadka).

Proszę o pomoc w rozpoznaniu odmiany. Jeśli będę potrzebne dodatkowe informacje lub zdjęcia to chętnie je uzupełnię. Shy
"Niska zawartość cukru w gronach i wyczuwalna mocna kwasowość" może wskazywać na zbyt duże obciążenie tudzież na fakt, iż nie jest to odmiana przerobowa. Aby odpowiednio rozstrzygnąć tę kwestię, napisz ile kilogramów zebrałeś z jednego krzewu, uzyskując wymienione przez Ciebie parametry (20 Blg cukru i 9g/l kwasów).
Antoni - zadaj pytanie na http://www.winogrona.org
Tam jest wiele osób, które znają się na rozpoznawaniu winorośli. 
Dziękuję za informacje.

Z jednego krzewu zebrałem ok 15 kg. Krzewy były bardzo rozrośnięte, nie nieprzycinane od kilku lat. 

Czy obciążenie ma wpływ na zawartość cukru w gronach? Nie za bardzo wiem o co chodzi.

Obok rósł "zapuszczony" podobnie krzew, a miał o wiele słodsze jagody.
Przeciążenie krzewu ma bardzo duży wpływ na zawartość cukru i kwasowość. Mówiąc wprost 15 kg obciążenie tego konkretnego krzewu w 2019 roku spowodowało takie parametry a nie inne. Myślę, że redukcja o 1/3 powinna pomóc. Jak będzie taka kiepska pogoda w dalszej części roku to będzie wymagana jeszcze większa redukcja. Ale najpierw trzeba by zobaczyć co to może być za odmiana.
Obciążenie to jeden z czynników, za pomocą których można sterować poziomem cukru i kwasów ale co ważniejsze, determinujących jakość wina.

Na jakość wina, ma także kolosalny wpływ odmiana i w tym momencie warto zastanowić się czy szukać tu czy tam "specjalistów", którzy spierać się będą bez końca i raczej bez efektu... Czy może lepiej posadzić jakąś pewną i sprawdzoną przerobówkę...
Zadam oczywiście pytanie na poleconym forum. Może akurat ktoś rozpozna.
Wiem, że najprościej by było posadzić coś znanego, ale do tej odmiany mam sentyment no i wino wychodzi  bardzo aromatyczne, ponoć pyszne ;) Głupio jest nie móc powiedzieć "z czego jest zrobione".
Kiedyś oczywiście posadzę sobie coś  znanego, ale tego krzaczka się nie pozbędę:)

Jeżeli chodzi o uprawę i przeciążenie krzewu, to jeszcze się tym nie interesowałem. Zacząłem od końca i  skupiłem się na razie na tej jesiennej części produkcji wina:)

Ciekawe jest to, że jakieś 15 lat temu na tej działce rosło więcej krzewów tej odmiany i innej, której owoce zawsze było o wiele wiele słodsze i mniej kwaśne. Owoców tej drugiej odmiany nigdy nie jadłem. Były dla mnie za słodkie, nie miały tego kwasku i aromatu jak te, z którego teraz robię wino. Krzewy tych dwóch odmian były porównywalnej wielkości raczej nieprzeciążone.
Te "słodkie " krzewy zostały usunięte - w tamtych czasach nie myslałem jeszcze w winie;)

Być może to po prostu taka kwaśna odmiana. Przetestuję to w tym roku po pierwszym zbiorze z dwuletnich krzaczków:)