Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Śluz na ściankach balona
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Na wstępie, jako nowy użytkownik, witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Przygodę z winiarstwem rozpocząłem 5 lat temu i do tej pory, po wielu wieczorach spędzonych nad lekturą tematu, udało mi stworzyć kilka "nie najgorszych" (zdaniem degustatorów) trunków. Niestety, wczoraj zetknąłem się z sytuacją na którą nie udało mi się dotychczas uzyskać odpowiedzi.
Mam w balonie wino z czarnej porzeczki stojące od września ubiegłego roku. Wczoraj było obciągane po raz trzeci i mniej więcej od połowy wysokości balonu na ściankach widoczny był osad, który wraz z obniżaniem się poziomu wina po pewnym czasie zaczął "spływać". Poprzednie dwa obciągi przebiegały bez żadnych niepokojących objawów, a od ostatniego z nich upłynęły około 3 miesiące. Prezentuję zdjęcia gąsiora oraz widok wylanych resztek do wanny. "Śluz" w tytule nie jest może najdokładniejszym opisem, ale ciężko dobrać odpowiednie słowo. W dotyku rozpływa się, nie są wyczuwalne żadne cząsteczki stałe. Samo wino nie na żadnych oznak wskazujących na jakąkolwiek chorobę, jest już ładnie sklarowane i w smaku też nie czuć nic niepokojącego.

Mam prośbę do doświadczonych forumowiczów o informację co do przyczyn i dalszego postępowania, oraz zasadnicze pytanie: czy to się będzie jeszcze nadawało do picia?

Pozdrawiam.
Wygląda to na zwykły, normalny osad.
Dziękuję za opinię.
Mój niepokój wzbudził fakt, że to miało miejsce przy trzecim obciągu. Co innego gdyby to było na dnie balona, ale po raz pierwszy zetknąłem się z tego rodzaju osadem na jego ścianach, i to na "taką skalę".