Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Płatki (chipsy) dębowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Na stronie Browamatora pojawiły się płatki dębowe, które nadają winu charakterystyczny aromat dębowej beczki.
Czy ktoś już stosował podobne cudo?
Do jakich win ewentualnie można stosować takie płatki?

=%]http://www.browamator.pl/szczegoly.php?aukcja=&grupa_p=6&przedm=1351708&pwd[6]=%
Cytat:Wysłane przez pepin
Na stronie Browamatora pojawiły się płatki dębowe, które nadają winu charakterystyczny aromat dębowej beczki.
Czy ktoś już stosował podobne cudo?
Czasem je stosuję- ale ostrożnie, dają silny posmak. Nie każdy go lubi. Wystarczy na krótko dodać je do nastawu- na ile trzeba samemu wypróbować- lepiej mało i na krótko, bo potem może być kłopot, a czy uda się usunąć ten posmak- chyba trudno... :niewiem:
pzdr.
Cytat: Wystarczy na krótko dodać je do nastawu- na ile trzeba samemu wypróbować- lepiej mało i na krótko, bo potem może być kłopot, a czy uda się usunąć ten posmak- chyba trudno... :niewiem:
pzdr.

Jak przegniesz, to zamknij oczy i wyobraź sobie, że pijesz wino z czasów Napoleona. Wtedy mocny aromat nie będzie przeszkadzał, ba, będziesz dumny z wina. Tak było w moim przypadku, kiedy fermentowałem z chipsem (własny wyrób, nie moczony, nie palony - ale o tym było gdzie indziej), a potem do części dodałem następne chipsy do dojrzewania. Przeholowałem, ale przekonywałem siebie, że wykopałem beczkę wina w ogrodzie saskim datowane z czasów jego założyciela!:hahaha::hahaha::polewam::fajka:
Ja też dodałem kiedyś kilka opalonych własnego wyrobu i nie przyniosło to żadnego efektu. Może jakiś cieńki dąb wybrałem?

A do teologa:
Ile (choć mniej więcej) to jest mało i jak długo to jest krótko?
Cytat:Wysłane przez fred
Ja też dodałem kiedyś kilka opalonych własnego wyrobu i nie przyniosło to żadnego efektu. Może jakiś cieńki dąb wybrałem?

A do teologa:
Ile (choć mniej więcej) to jest mało i jak długo to jest krótko?
Witaj. Dodałem garść na baniak 42l, coś koło 3 tygodni. "Wiórki" robiłem samemu. Smak zdecydowany,dobrze wyczuwalny i jak dla mnie za mocy:kwasny::glupek:Szczęściem inni uznali za akceptowalny, więc jakoś pójdzie. Innym razem dałem łyżkę na 10l, może na miesiąc. Będzie udawać hiszpańskie, leżakowane w "prawdziwej, dębowej beczce". Teraz jestem bardzo ostrożny z dodawaniem dębu do wina...:fajka::diabelek::helo:
Napisz cos o technologii samodzielnej produikcji chipsow
Witaj. Swego czasu kupiłem te z browamatora, obejżałem sobie i pomyślałem, że to żadna rewelacja,ale próba wykazała, że działają całkiem nieźle. Szkoda mi jednak płacić za kilka wiórków, więc robię samemu. Nie robiłem chipsów, bo nie chciało mi się ich strugać. Wiem, że powinny być odpowiednio gotowane i prażone, ale tą częśc też uprościłem znacznie i pewnie niezgodnie z obowiązującymi regułami:pomysl: Poszedłem sobie do lasu (zimą) i wybrałem wyglądające zdrowo gałązki , tak o gróbości ołówka. Następnie już w domu obejżałem uważniej, żeby nie było jakiś robali, zgnilizny, itp. Napaliłem w kominku (oczywiście nie nimi) i nad gorącym paleniskiem przytrzymałem je w szczypcach (myślę, że można zrobić to nad kuchenką) Jak przestały dymić (oczywiście, za chwilę zaczęły by dymieć na nowo, ale teraz już szykując się do zapalenia) to uznałem, że są OK. Gałązek nie pozbawiałem kory. Jedne przypalałem nieco mocniej, inne słabiej. Potem pociąłem je sekatorem na krążki, najcieniej jak mi się udało i do baniaka (w czasie kiedy jeszce były farfocle, ale można dodać w innym czasie- sprawdzałem na winie, które już było po pierwszym obciągu). Nieco inaczej robiłem w przypadku drewna wiśniowego (wyczytałem, że niektóre gatunki win dojżewają w beczkach z drewna wiśniowego:ksiazka:, więc może i to ma jakieś znaczenie?) Pieniek wiśniowy obdarłem z kory, połupałem na szczapki i wypichciłem w piekarniku w 200C, ale wygląda, że straciłem przy okazji to, na czym mi zależało:glupek: Przeprowadzę jeszcze próby podobne do tych z dębowymi gałązkami, chodzi mi też po głowie ususzenie młodych listków dębu- może uda się z nich uzyskac delikatniejszy posmak, niż z chipsów. Może też przeprowadzę próbę z wiśniowymi, ale to za jakiś czas.:helo:
Ja bym nie polecił sposobu gałązkowego. W końcu kawałek dębowej deski to nie kamień filozoficzny więc chyba jednak łatwiejszy do zdobycia.
Mój przepis: deskę pocięta na 3-4 cm pasy połupałem na 3-4 mm szczapki - chipsy. Takie chipsy należy moczyć w wodzie przez ok. 7 dni dość często zmieniając wodę (pierwsze dni nawet 2-3 razy dziennie). Po wyługowaniu dębiny układam chipsy na ruszcie w piekarniku i w temp. ok 180 wyprażam je kilka godzin. Zwykle robię 2- 3 warianty wyprażenia od zabarwienia ciemno-słomkowego po kolor ziaren kawy. Od stopnia wypalenia zależy intensywnośc uzykanego aromatu - wyraźnie wyczuwalny już przy wyprażaniu (nie opalaniu) np. wanilia czy czekolada.
W zależności od wina daje na 40 l między 10 a 20 g chipsów jednego rodzaju.
Cytat:Wysłane przez teolog
Nieco inaczej robiłem w przypadku drewna wiśniowego (wyczytałem, że niektóre gatunki win dojżewają w beczkach z drewna wiśniowego:ksiazka:, więc może i to ma jakieś znaczenie?)

A czy mozesz dac jakis namiar?
A moze tez pamietasz o jakie wina chodzilo, o jaki teren itd?
pozdr
PAwel
teolog a masz juz jakies efekty dzialania chipsów "gałązkowych"? Czy inne uwagi z nimi związane?

Ja dzisiaj nabyłem chipsy borwamatora, zobaczymy jak podzialaja na moje klarujace sie winko. Zastanawia mnie, zcemu piszą na nich, że dopuszczalny czas kontaktu z winem to 3 miesiące. PRzeciez winow beczce, której namiastką majhą być te wióry lezy o wiele dłuzęj :niewiem:
Cytat:Wysłane przez tibek
teolog a masz juz jakies efekty dzialania chipsów "gałązkowych"? Czy inne uwagi z nimi związane?

Ja dzisiaj nabyłem chipsy borwamatora, zobaczymy jak podzialaja na moje klarujace sie winko. Zastanawia mnie, zcemu piszą na nich, że dopuszczalny czas kontaktu z winem to 3 miesiące. PRzeciez winow beczce, której namiastką majhą być te wióry lezy o wiele dłuzęj :niewiem:
Witam.Robiłem winka z "gałazkowymi chipsami" i dlatgo mówię, żeby być ostrożnym z ich dodawaniem- jak dla mnie są mocne i posmak jest mocno wyczuwalny- osobiście nie przepadam za zbytnim posmakiem dębu, przynajmniej w winach owocowych, robionych samemu. Trudno mi powiedzieć na ile zmieni się smak jeśli potrzymasz je w winie trzy miesiące- może później nie intensyfikują smaku proporcjonalnie do czasu kontaktu z winem- może osiąga się pewien stopień nasycenia i tyle, a może nasze receptory smaku już nie odbierają tego aż tak bardzo? Poprostu nie wiem. Natomiast wolę potrzymać je nieco krócej niż za długo i potem cierpieć. Widziałem na forum czyjeś obliczenia odnośnie powierzchni jaką ma wewnętrzna strona beczki i wiórki wyglądają przy tym blado, a o czasie nawet nie wspomnę... Jednak wygląda na to, że nie jest to taka prosta zalezność liniowa. Gdyby tak było, nikt nie był by chyba w stanie wypić wina z beczki. Jeśli chodzi o wiśniowe, to poprostu przy opisie jakiegoś wina przeczytałem jako reklamę o leżakowaniu w beczkach wiśniowych:ksiazka: Niestety nie pamiętam co to za winko było:glupek: Zrobiłem "wiórki" tak jak opisałem, ale podczas prażenia chyba uleciało wszystko na czym mi zależało(pachniało nieźle) i po dodaniu do winka smak nie rzucił mi się na język, więc nie jestem zadowolony z wyniku. Dlatego będę kombinował dalej.:helo:
Chętnie pośledzę recenzje z Twoich kombinacji :ksiazka:
Cytat:Wysłane przez Pawel
Cytat:Wysłane przez teolog
Nieco inaczej robiłem w przypadku drewna wiśniowego (wyczytałem, że niektóre gatunki win dojżewają w beczkach z drewna wiśniowego:ksiazka:, więc może i to ma jakieś znaczenie?)

A czy mozesz dac jakis namiar?
A moze tez pamietasz o jakie wina chodzilo, o jaki teren itd?
pozdr
PAwel

Chwila googlowania i oto i jest.
2003 Cherry Barrel Cabernet Franc VQA
http://www.featherstonewinery.ca/wines.html

Z ciekawostek mają też na tej stronie następującą pozycję:
Cranberry Wine (Silver Medal awarded at The Toronto Wine and Cheese Show).
Cytat:Wysłane przez Pawel
Cytat:Wysłane przez teolog
Nieco inaczej robiłem w przypadku drewna wiśniowego (wyczytałem, że niektóre gatunki win dojżewają w beczkach z drewna wiśniowego:ksiazka:, więc może i to ma jakieś znaczenie?)

A czy mozesz dac jakis namiar?
A moze tez pamietasz o jakie wina chodzilo, o jaki teren itd?
pozdr
PAwel
Niestety nie pamiętam. Jak na złość nie mogę odnaleźć tych win z beczek wiśniowych, ale napatoczyły mi się inne:ksiazka:
Rinascimento IGT Toskania 2001
"Proces produkcji: osobna maceracja każdego ze szczepów i fermentacja w niskiej temperaturze. Połączone wino zostało przelane częściowo do beczek ze slawońskiego dębu i częściowo do beczek z drewna czereśni. Wino dojrzewało przez 8 miesięcy, zanim zostało przelane do butelek, w których spędziło kolejne 18 miesięcy."

Plenum Tertius VDT 1999
Smak: "niezwykle harmonijny z mocnym owocem i z odrobiną cynamonowej beczki."
Te drugie, to chyba jakas przenośnia- beczka z drzewa cynamonowego?:niewiem::helo:
Cytat:Wysłane przez Pawel
Cytat:Wysłane przez teolog
Nieco inaczej robiłem w przypadku drewna wiśniowego (wyczytałem, że niektóre gatunki win dojżewają w beczkach z drewna wiśniowego:ksiazka:, więc może i to ma jakieś znaczenie?)

A czy mozesz dac jakis namiar?
A moze tez pamietasz o jakie wina chodzilo, o jaki teren itd?
pozdr
PAwel

Na wiosnę przymierzam sie do wykonania czipsów z drewna wiśniowego oraz akacjowego.
Wiśnia będzie przeznaczona do wina, natomiast akcję bardzo mocno wypalę (na węgiel) i będzie do trunków wyższego % (drewno akacjowe stosuje sie przy filtracji Jacka Danielsa).

Co do beczki z drewna wiśniowego, to ciężka sprawa biorąc pod uwagę wielkość pnia drzewka wiśniowego...
Witam
Jeśli chodzi o nietypowe materiały do beczek na wino, to czytałem niedawno felieton (chyba Bieńczyka), który gdzieś we Francji znalazł potomka polskich emigrantów, który do starzenia wina wykorzystuje beczki z orzecha. Jeśli dobrze pamiętam - efekt był ponoć marny.
Pozdrawiam
Rudi
Podobno jest wiele gatunków dębów. W Europie stosuje się dąb francuski oraz slawoński - Chorwacja, Słowenia oraz czasami dąb amerykański, co za oceanem jest powszechne. Czy wiecie jakie gatunki dębu są najbardziej powszechne w Polsce i czy ktoś słyszał, aby nasz dąb był używane do robienia beczek do przechowywania 'profesjonalnych' win?
Podobno diabeł tkwi w szczegółach. Kiedyś słyszałem historię człowieka z Polmosu, który zdradził, że Wódka żołądkowa gorzka jest robiona z ekstraktem z jakiś małych pomoarańczek i biorą je tylko z jakiejś wyspy spośród Antyli. Pewnego roku huragan zniszczył pentalcję na tej wyspie, więc sprowadzono surowiec z Maroka i niestety klapa, wódka beznadziejna...
Ciekaw jak się ma ten nasz dąb do francuskeigo czy slawońskiego.
Pozdrawiam,
Nikodem
W Polsce najczęściej spotykane są dwa rodzaje dębu:
- szypułkowy (inne nazwy czerwony, górski),
- bezszypułkowy.
Spotkałem się z informacjami, że z jednego i drugiego wykonuje się profesjonalne beczki. Pisałem już kiedyś o tym na forum...
Jakos nie chce mi sie wierzyc ze najlepsze deby to tylko amerykanskie i francuskie. Sadze ze to tylko kwestia monopolu i odpowiedniej propagandy, wiec Polacy do dziela :)
Cytat:Wysłane przez Wesoly
W Polsce najczęściej spotykane są dwa rodzaje dębu:
- szypułkowy (inne nazwy czerwony, górski),
- bezszypułkowy.

Dla ścisłości w Polsce występują trzy rodzaje dębu:
szypułkowy,
bezszypułkowy,
i czewony.
Czerwony rośnie najszybciej.
A co do drzewa akacjowego, to ja z kolei i słyszałem i czytałem, że wszystkie części (w tym drewno) robinii grochodrzew [Robinia pseudoacacia] oprócz kwiatów są trujące podobnie jak np. Cis. Czy ktos to może potwierdzić? i czy w ogole chodzi o drewno grochodrzewu do produkcji beczek czy akacji właściwej (ale ta w Polsce nie rośnie) ?????
Wesoły!
Czy mógłbyś napisać coś więcej na temat akacji i technologii filtrowania przez nią trunków. Bardzo zainteresował mnie temat, który poruszyłeś.
Pozdrawiam.
Przerylem wszystko na temat chipsow debowych:) I chyba zaczne robic je samemu technologia teologa.
Pytanko: Czy chipsy te otrzymuje sie z kory dębu, czy drewna debowego??
A czy beczki na wino robi sie z kory dębu czy jego drewna? :chytry:
Stron: 1 2