Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Osad w moszczu po odciśnięciu winogron przed fermentacją
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć :)

Pierwszy raz robię wino wyciskając sok z winogron na małej prasie do owoców, do tej pory zawsze fermentowałem wstępnie w moszczu, i potrzebuję pomocy.
Po zasiarkowaniu nastawu w ciągu 1-2h na dnie fermentora pojawiła się gruba warstwa zielono-brunatnego osadu. Dodam że trochę przesiarkowałem nastaw bo dałem ok 1,3g/10l pirosiarczynu - jutro będę go wietrzył.
I teraz moje pytanie: zlewać moszcz znad osadu czy fermentować z tym osadem? Jeszcze nie dawałem drożdży.
Owoce były myte razem z szypułkami, gniecione stopami, co większe szypułki wybrane, potem całość do prasy i odciśnięty sok/moszcz już bez pestek i szypułek.
Obawiam się że ten osad to mogą być resztki z szypułek, ale z drugiej strony cydr zawsze fermentuję z osadem z owoców bo tam jest dużo substancji odżywczych dla drożdży.

Jak to u was wygląda z osadem jak robicie na samym soku?

Dzięki i pozdrawiam :) [Obrazek: 02babf8cae1a7f94104204a68ca1e417.jpg]

Wysłane z mojego MI 8 Lite przy użyciu Tapatalka
Zdecydowanie bez osadu, zawsze należy się go pozbywać zwłaszcza w białym winie. Długie przebywanie drożdży nad osadem zwłaszcza w trakcie fermentacji jest niebezpieczne dla smaku i zapachu wina.
Tak, tylko że to nie jest raczej osad z drożdży. Chyba że z dzikusów, ale kilkukrotnie intensywnie plukalem winogrona

Wysłane z mojego MI 8 Lite przy użyciu Tapatalka
Płukanie nie ma nic do rzeczy. Winogrona w czasie fermentacji wydzielają osad. Zależy to od odmiany. Jedne więcej drugie mniej.Spuść to wino i wylej osad. Tak jak napisał Mirek osad ma zły wpływ.
Tak zrobię, zleję znad osadu.
To że drożdże wydzielają osad to wiem, ale tutaj nie było jeszcze żadnej fermentacji! Może wyrazilem się nieprecyzyjnie. Po wyciśnięciu owoców i dodaniu pirosiarczynu osad pojawił się w 2h, jeszcze przed dodaniem jakichkolwiek drożdży

Wysłane z mojego MI 8 Lite przy użyciu Tapatalka
(04-10-2021, 23:42)mazicort napisał(a): [ -> ]I teraz moje pytanie: zlewać moszcz znad osadu czy fermentować z tym osadem? Jeszcze nie dawałem drożdży.
(05-10-2021, 17:38)mazicort napisał(a): [ -> ]Może wyrazilem się nieprecyzyjnie.
Według mnie wyraziłeś się precyzyjnie.

Generalnie to bym się tym osadem owocowym (to nie jest osad drożdżowy - przecież nie było jeszcze fermentacji) zbytnio nie przejmował. Jak fementujemy "w miazdze" to przecież pełno cząstek owoców krąży w nastawie i raczej nic złego się nie dzieje.
Inną rzeczą jest już osad po przeprowadzonej fermentacji. Ten osad to zawiera "drożdżowe resztki" i rzeczywiście może negatywnie wpłynąć na smak wina - jeśli wino było długo przechowywane nad takim osadem.

Ale, skoro już ten moszcz się w miarę sklarował i zrzucił osad, to ja bym szedł za radą kolegów: zdekantuj płyn z nad osadu i fermentuj bez osadu. Albo jeszcze inaczej: wężykiem o mniejszej średnicy zlej osad spod płynu. Możesz też fermentator wcześniej ustawić na jeden dzień pod kątem, wtedy osad "zjedzie w dół" i skumuluje się na spodzie naczynia i będzie go łatwiej go usunąć. Aż tak mega mocno go nie musisz usuwać, jak Ci go zostanie jakieś 200ml to się nic złego nie stanie.