Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jakie błędy przy zakładaniu winnicy?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich.
Za tydzień odbieramy sadzonki do naszej winnicy, którą zakładamy.Niby wszystko jest gotowe ale cały czas się zastanawiam czy o czymś nie zapomniałem przy jej zakładaniu...A moze jest jakaś lista błędów, może można ich uniknąć? Wszak potem po posadzeniu nie będzie można nic skorygować. Nasze pole to 15 arów - będą sadzone odmiany białe.Stok południowo-zach o spadku około 10 stopni, ph 7,wyrównane i nawiezione mineralnie.Z tego co czytałem to doświadczenia z sadzeniem jesiennym są optymistyczne?Pozdrowienia Ł.
Lukasz widac, ze przeciez sie przylozyles do tematu.
Faktycznie jedyne grozne bledy, to te ktorych potem nie uda sie usunac, zle posadzone, nie w takiej rozstwie, nie w takiej orientacji... Tego nie odmienisz - a przynajmniej szybko. Inne rzeczy zawsze mozna skorygowac, ostatecznie nawet i odmiany, jesli sie czesciowo nie sprawdza. :D
Powiedz gdzie ta winnica i jakie odmiany sadzisz, bo to podstawa powodzenia.
Ja sadzilem roznie, takze i jesienia. Pod warunkiem solidnego materialu i okopania jest to bardzo dobry termin.

POZDR K
W pełni zgadzam się z Krzychem. Najważniejszą sprawą (w tej chwili, czyli przed sadzeniem) jest ustalenie optymalnego rozstawu, uzależnione w dużym stopniu od planowanej formy prowadzenia. No i jeszcze kierunek przebiegu rzędów: niektórzy rekomendują południowy, ja zdecydowanie jestem za rzędami biegnącymi zgodnie z kierunkiem stoku, w Twoim wypadku - SW. No i jeszcze sprawa trzecia: głębokość sadzenia. Ta zależy od gleby oraz regionu, w którym leży winnica. Przeciętnie powinno to być ca 30 cm. Kwestia, czy dawać obornik na dno dołka (oczywiście odizolowany od korzeni warstwą 5-10 cm ziemi) jest dowolna, ja dawałem i bardzo sobie chwalę.
Witam
Ponieważ moja winnica jest przewidziana na ok 40 krzaczków i nie mam jeszcze sadzonek więc wykopałem spod każdego krzaczka 5 taczk żwiru ( robię z niego słupki) a wsypałem kompost ( mam duży kompostownik a zielsko zbieram od sąsiadów ) . Na takim stanowisku Regent i Gołubok osiągneły grubośc łozy pow 10mm więc zamiast przycinać na dwa oczka ( po pierwszym roku) bedę już prowadził pień. Na słabszych stanowiskach w rozsadniku łozy są słabsze więc na 2 oczka. Przymrozki jednak mi wszystko załatwiły i nie mam pojęcia czy łoza na sztobry będzie żywa.
Wacek
Krzyś pisał już wcześniej - podaj lokalizację, najlepiej wpisz w swój profil - zawsze będzie wiadomo, skąd jesteś. Napisz też jakie odmiany będziesz miał.
Czy wiesz już w jakich formach będziesz prowadził krzaki ?
Jeśli tak - to forma determinuje rozstaw.
Obornik pod sadzonką, moim zdaniem, jest praktycznie obowiązkowy. W pierwszych 2-3 latach załatwia praktycznie całe nawożenie.
Dzięki za rady.
Nasza winnica usytuowana jest w północno-wschodniej części woj lubuskiego, we wsi Mierzęcin.Wydaje się z wieloletniej obserwacji klimatu,że warunki powinny być wystarczające do uprawy winorośli, ale czas pokaże...Wystepują u nas gorące,słoneczne lata i łagodne zimy (mrozy raczej nie przekraczają - 20).Problemem natomiast mogą być przymrozki wiosenne.Zastanawiam się czy nie będą też miały negatywnego wpływu często w lecie występujące okresy suszy, nawet po parę tygodni bez deszczu.
Sadzonki mamy od RM.Odmiany to: Bianca, Sibera, Seyval, Hibernal, Merzling, Muskat O i Biona.
Uprawa będzie zmechanizowana - rozstaw prawdopodobnie 1m x 3m.Pozdr Ł.
No to cos juz wiemy.
To juz zdecydownie połnoc lubuskiego i do lepszych okolic ZG dosc daleko. Nie tak dawno tamtedy przejezdzalem..
Warunki na pewno sa wystarczjace, czas pokaze, ktore odmiany spiszą sie lepiej a ktore gorzej. Te co masz wydaja sie byc dobrane bardzo rozsadnie. W gorace lata mniej bym ufal niz w zasadniczo dluzszy okres wegetacji niz w innych regionach. A to moze nawet wazniejsze.
Przymrozki wiosenne sa bolaczaka wielu terenow i duzo sie tu nie poradzi. Co do suszy to mocno zalezy od gleby. Brak opadów przez kilka tygodni wcale nie znaczy, ze na glebokosci korzeni jest sucho. Fakt, ze cierpia zboza nie oznacza, ze beda cierpiały rosliny z glebokim systemem korzeniowym, jak winorosl. Watpie zeby to byl problem. W uprawie na wino moze to byc zbawienne, w deserowcach raczej juz nie, bo moze sie odbic na plonie.

Rozstawy 1x3 nie rozumiem. Za gesto w rzedzie i za szeroko w miedzyrzedziach. Masz jakis olbrzymi ciagnik?
NIe tak dawno temu w ZG byly winnice 1x1 i tez roslo.

POZDR K
Rozstawy 1x3 wedle zaleceń, spowodowane jest tym,że będziemy stosowali rozrzutnik do obornika.Obornika końskiego mamy pod dostatkiem i grzechem byłoby go nie wykorzystywać...
Śledzę od jakiegoś czasu mapy średnich miesięcznych temperatur,usłonecznienia,przebieg zim - i też na podstawie własnych obserwacji mam czasami wrażenie ,że niektóre ciekawe miejsca mieszczące się poza granicą opisywaną w literaturze są co najmniej równie dobre na winnice jak te tradycyjne bardziej na południu- np.dolina Noteci między Santokiem a Drawą (wiele ciekawych pagórków o wiadomej orientacji), czy jeszcze bardziej na północ (zachodniopomorskie) w dolinie Odry.
Pozdrawiam Ł.
Cytat:Wysłane przez Łukasz
Rozstawy 1x3 wedle zaleceń, spowodowane jest tym,że będziemy stosowali rozrzutnik do obornika.Obornika końskiego mamy pod dostatkiem i grzechem byłoby go nie wykorzystywać...
Pozdrawiam Ł.

Ale czy nie większym grzechem może być marnotrawstwo ziemi? Przy tym rozstawie to chyba planujesz prowadzić wysoki szpaler, np. formę Thomery lub coś w tym stylu?
Po głębszym przeanalizowaniu zdecydowaliśmy się na rozstaw 2,4x1.
Wczoraj pomimo kapryśnej aury posadzilismy 480 sadzonek.Uffff.Miejmy nadzieję ,ze wszystko będzie ok.
Dzieki wszyskim za rady.Pozdrawiam,Ł.:)
Nastepne zdjęcie...
I jeszcze
Byle do wiosny...
Mam nadzieję,że sie przyjmą.
Cytat:Wysłane przez Łukasz
Wczoraj pomimo kapryśnej aury posadzilismy 480 sadzonek.Uffff.

Ufff.. Jestem pod wrażeniem, zwłaszcza tej szachownicy ze sznurków/drutów :-)

Pozdrawiam,
Grzesiek+600
Poważna sprawa! Już teraz wygląda pięknie. Powiedz ile cię to kosztowało - przynajmniej tak z grubsza.
Pozdr
No, to rzeczywiście robi wrażenie:spoko: Piękna robota i całkiem niezła powierzchnia, od razu ponad 11,5 ara. Ja po prawie czterech latach mam raptem 7 a. Tak trzymać! I niech święci Medard i Gratus opiekują się Twoją winniczką!
Bardzo serdecznie Wam dziękuję za dobre słowo na początek.Powodzenia wszelakiego również wszyskim życzę.Mam nadzieję,że nasza winnica wkrótce sie powiększy.Chcemy sadzić Regenta i Rondo.
ps.Przepraszam za tak długą zwłokę w odpowiedziach ale nie miałem kontaktu z kompem...
Pozdr,Ł.
Wygląda świetnie.
Tak na marginesie, zgadnijcie dlaczego w winnicach Albańskich na końcach betonowych słupów służących za podpory były do niedawna długie zaostrzone pręty?
Cytat:Wysłane przez Jerry-Mc
Wygląda świetnie.
Tak na marginesie, zgadnijcie dlaczego w winnicach Albańskich na końcach betonowych słupów służących za podpory były do niedawna długie zaostrzone pręty?

Żeby desant z wrogich państw (m.in. z Polski) się na nie nadział.
Robią całkiem porządne wina, niestety do dostania tylko "na miejscu", w Albanii.

Pozdrawiam
Tomek
To prawda z tym desantem,Jerry?hihihihi
Nadziewać się mieli wszyscy oprócz chińczyków. Żona bywała tam w latach 80-tych. Zamkniety dziwny i ciekawy kraj. Na powierzchni dawnego (tego małego) woj. warszawskiego zmieścili 450000 bunkrów, np: w sklepie mięsnym w stolicy za kotarą był bunkier.
Łukaszu naprawde fachowo to wygląda i życze powodzenia.
No i oczywiście prośba:big: czy mógłbys coś napisać o technologii tego co zrobiłeś. Znamy już rozstaw 2,4-1. Napisz proszę, z czego zrobione sa te "paliki" na jaką głębokość je usadziłeś itp.


Pozdrawiam
carlosok:fajka: