Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Kiedy pojawią się rodzime winogrona ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam

Nie wiem czy nie powinieniem z tym pytaniem do innego działu ale spróbuje, w końcu większość wchodzących tu osób robiła albo ma zamiar robić to wino:

Kiedy mniej wiecej pojawią się nasze winogrona (czarne)
Mam wino do butelkowania i nie wiem czy mam sie spieszyć z rozlewem czy spokojnie balon może jeszcze poczekać.

Co sądzicie o winogronach ala hipermarkety gdzie w promocji cena np. importowanych białych spada do 2 zł.

Ktoś wie za ile można było w zeszłym roku po cenach targowych kupić te działkowe czarne winogronka ?
1. No, jak dojrzeją :podstep: Ale musisz każdego pytać się odrębnie, bo nie chcą wszystkie razem.

2. :tylek:

3. :pytajnik:
A dlaczego marketowe są
:tylek: ?
Bo są napchane chemią na full i to są odmiany deserowe, a nie przerobowe. Było o tym już na forum trochę.
Krajowe (?) winogrona dojrzewają od sierpnia (np. Iza Zaliwska) do listopada (np. Riesling) albo nigdy, jeśli rok parszywy.
Z działkowców, jeśli nie znasz odmiany, lepiej wina nie rób. Zazwyczaj trafisz na jakąś parszywą labruskę - wtedy efekt nie wart żadnej pracy.
Z deserówek wina cienkie, mało ekstraktywne wychodzą.
ad.3. Ja w ubiegłym roku kupiłem na targu ciemne winogrona po 1,50zł/kg (nie mam pojęcia jaka to była odmiana). Z 12 kg zrobiłem nastaw w 20l balonie i wyszło super (już go nie ma :( )
Witam
Pierwsze wino z winogron rosnących na płotach mojej dzielnicy zrobiłem w 1986r jak tylko posadzone roślinki dały owoce. Wtedy nie miałem pojęcia że to labrusca, czerwone więc - ten typ tak ma. Robię je co roku i mam jedyny kłopot aby coś uchować dla potomności. Polecam ten rodzaj owoców oczywiście dla tych co lubią labruskowy smaczek.
Wacek
Zdadzam się z Wackiem. Gronowe, a raczej z winogron (z małym dodatkiem wody) z uzyciem labruski robiłem 5 czy 6 razy. Wychodziło przeważnie lepsze od pozostałych win owocowych - wg opinii nie mojej, ale kilkunastu "degustatorów".
Macieju, nie uzywał bym tak ostrych słów w stosunku do tego surowca i nie odstraszał innych - wszak o gustach sie nie dyskutuje :)
Pozdrawiam
Cytat:Wysłane przez Misza Macieju, nie uzywał bym tak ostrych słów w stosunku do tego surowca i nie odstraszał innych - wszak o gustach sie nie dyskutuje :)

Sorry !!!
Ja ostrych słów nie użyłem, jednoznacznie negatywnych raczej.
Ale racja - i to niesłusznie. W końcu Amerykanie to lubią.
Na usprawiedliwienie dodam, że dla mnie labruskowaty posmak w winie (może dla tego, że pijam prawie wyłącznie wytrawne) jest na tyle nie do przyjęcia, że miłośnika tegoż trudno mi sobie wyobrazić... :placze:
Zaraz, zaraz. Wydawało mi sie że w światku winiarzy ciemne małe winogrona made in działka są podstawowym surowcem na który wszyscy oczekują z niecierpliwością. I wokół tego kręci się produkcja areszta surowców jest bo jak się nie ma co się lubi...

No to w takim razie warto robić czy nie warto ?

Czekałem na to przez rok i troche mnie zakręciliście z tymi posmaczkami

:kwasny:
Cytat:Wydawało mi się że w światku winiarzy ciemne małe winogrona made in działka są podstawowym surowcem
Masz rację wydawał ci się :lol:
Popieram tu Macieja ale wcale nie krytykuje robienia wina z działkowych owoców, sadzę że w końcu każdy z nas tak właśnie zaczynał swoją przygodę z gronowym.
Podstawowa strawa to trzeba by było sprawdzić co ten owoc jest warty. Najlepiej rozpoznać odmianę (czasem możemy być mile zaskoczeni gdy okaże się ona niezłym materiałem) - ale dla osób co się w to nie bawiły się ampelografią jest to dosyć trudne. Sądzę że w ponad 80% będzie to labruska więc wtedy należy sobie postawić pytanie czy posmak tego typu mi odpowiada jeżeli tak to nic nie stoi na przeszkodzie aby w końcu nastawić swoje wymarzone winko.
Jeżeli nawet potem jego smak nie przypadnie nam do gustu to będziemy o tyle mądrzejsi na przyszły rok i poszukamy coś w ogródku sąsiada albo rozglądniemy się za konkretnymi sadzonkami.
Witam!
Uwaga mój debiut na tym forum! :)
Kontynuujac temat..
Jak rozpoznać odmiane winogron..
Dodam tylko że rośnie u mojej babci na wsi oplątując część domu......

p.s. granatowy kolor ;)

Pozdrawiam
brooner
No cóż, mając w ręku ampelografię, możesz cokolwiek popróbować, jednak rozpoznawanie odmian to trudna sztuka i wymaga przede wszystkim lat doświadczenia.
czyli rozumiem że sznasa 1/x (x- ilość gatunków) ?
A tak właściwie ten labruskowy smak do czego można porównać ? Cierpki ? Mdławy ?

Znalazłem jedną swojąbutelkę wina z działkowców z 1998 (nie mam pojęcia jak się uchowała) robionego na żywioł i nie widzę w smaku nic poza tym że czuć je latami ?

A wracając do produktów skąd i jaki brać winogron do win gronowych lub owocowych z winogron. Przywiezienie osobiste z zagranicy odpada. Kupno w zwykłym sklepie po 4,50 za kg również nie wydaje mi sie zbyt ekonomiczne.
Jak jest z tym u was ?

A skoro winogron jest nie za bardzo to co polecacie w obecnej porze ? (bez śliwki)
:tuptup:
Winogrona mozesz kupic na targu od dzialkowców - tylko musisz je probować. Najlepiej to jednak mieć własne lub miec znajomego z kilkoma krzakami winorosli, których smak nam odpowiada. Winogrona na wino powinny być zebrane później niz do jedzenia - więc takie zebrane na handel moga być zbyt mało dojrzałe.
To jeszcze Kolega nie założył winnicy?:lol:
Ja zainwestowałem całe 300zł i odkupiłem 300m2 działkę po sąsiedzku z moją i właśnie jestem w trakcie sadzenia winnicy. W części produkcyjnej rosną co prawda tylko 4 roślinki ( Regent i Rondo) ale w rozsadniku kilkanaście. Docelowo planuję ok 40 krzaczków na wino białe i czerwone ale najwiekrzym problemem jest dobór gatunków winorośli.
Wina gronowe dotychczas robiłem z winogron które obrastają mi dom oraz pozyskanych od sąsiadów którym znudziło się robienie wina i winogron nie zrywają.
Wacek
Cytat:Wysłane przez Wacek
ale najwiekrzym problemem jest dobór gatunków winorośli.

Z takim fachowcem jak DarekRz po sąsiedzku, to chyba nie powinien być problem:big:
Cytat:Wysłane przez Mariusz Sądzę że w ponad 80% będzie to labruska więc wtedy należy sobie postawić pytanie czy posmak tego typu mi odpowiada jeżeli tak to nic nie stoi na przeszkodzie aby w końcu nastawić swoje wymarzone winko.
Zasadniczo nic nie stoi na przeszkodzie. Poza drobnym szczegółem. Nieprzypadkowo Lidia czy Izabella nie trafiły do spisu odmian dozwolonych w UE - uprawa tychże (i wielu innych labruskowatych) w komercyjnych winnicach jest zakazana, ponieważ zawierają toksyny uszkadzające wątrobę. A w marketach mołdawskie winko z Izabelli i Lidi kupić można...
Cytat:Wysłane przez Maciej
Zasadniczo nic nie stoi na przeszkodzie. Poza drobnym szczegółem. Nieprzypadkowo Lidia czy Izabella nie trafiły do spisu odmian dozwolonych w UE - uprawa tychże (i wielu innych labruskowatych) w komercyjnych winnicach jest zakazana, ponieważ zawierają toksyny uszkadzające wątrobę. A w marketach mołdawskie winko z Izabelli i Lidi kupić można...

No tak, ale zasadniczo - toksyny uszkadzajace wątrobę zawiera kazde wino - alkohol etylowy :big: :lol:, nie od labruski wszak Francuzi marskość wątroby mają jako chorobę narodową :lol:

A swoja drogą labruska labrusce nie równa - taka Lidia czy Concord - to jest labrucha wręcz okropna (chociaz i z konkorda mozna zrobić cos pijalnego - czy zdrowego - nie wiem, ale ja jeszcze zyje) a są inne; Swenson Red , gdzie nie czuje się tego aż tak bardzo - dlatego napisałem - sprobować przed zakupem.
Dodatkowo nalezałoby ostrzec - jesli w smaku świeżych owoców jest cokolwiek nie pasujacego - niepokojacego twoje zmysły - możesz być prawie pewien, że w winie wylezie to na wierzch bardziej.
Krótko mówiąc - z braku laku dobry kit :)
Na marginesie: w Aldenie na surowo niczego niepokojącego nie czuję, za to winko - małmazyja istna i bogactwo dla wszelkich zmysłów :o
Może masz Macieju niewłasciwy przepis winifikacji tego Aldena?? :big: Moze nalezałoby moszcz aldeniasty sklarować bentonitem, nastepnie odkwasić wodoroweglanem potasu, nastepnie przefermentować przy pomocy drożdży AnKa B w szafie ogrzewanej przez sąsiadkę, po czym zamienić nastaw na płyn klarowny o zawartosci alk ok. 60-70%, po czym dodac wodę, aromat gronowy identyczny z naturalnym, czerwień koszenilową (tez identyczną z naturalną), kwas gronowy, + jakies estry i etery (w któryms magazynie WINO był ten przepis :big: ) i winko pierwsza klasa :diabelek:
"To jak KrzychoG. wystawił winu z Aldena bardzo delikatną opinię.
Win z Aldena znam kilka, w tym niestety swoje, i wszystkie po prostu śmierdzą. Dla mnie śmierdzą fenolem, ale są również zwolennicy lizolu.
Pić się nie da.
Aldena "na surowo" jadłem i jest faktycznie ok. No i plenny jest niesamowicie."
To jak jest z winem z Aldena - dla znawców czy fakirów?
Wacek
Przepis na polskie wino gronowe:
Kupujesz w pierwszym, lepszym monopolowym 0,5l spirytusu 95% dolewasz go do 3,5l napoju winogronowego foruna i masz 4l 12% wina. :hahaha:
Dzięki

wystarcająco mnie zniechęciliście choć nie mam za bardzo alternatywy co wsadzić teraz do balona.
Jak nic ciekawego nie zaproponujecie to zrobię jakąś mieszankę jabłko-gruszka : ((
A ja zaczynam dopiero swoją przygodę z winem, o 35 lat za późno, choć się utarło powiedzenie, nigdy nie jest za późno. Mam posesję 1000 m2 w niedalekiej przyszłości mam zamiar organizować ogród od podstaw. W planie są winogrona na pergoli i jestem ciekaw jaką odmianę mi radzicie. Lubię winko wytrawne i pół-wytrawne. Ze względu na wątrobę to chyba lżejsze białe. Czerwony winogron już mam około 10 lat. Pewnie trzeba zasadzić inny, ale jaki?. Pozdro. Adam