Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: najważniejsze pytanie!?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
jest fajnie, wiem technicznie czym się różni miód sycony od niesyconego, dwójniak od czwórniaka, ale właśnie zdałem sobie sprawę, że nie wiem jaka jest między nimi najistotniejsza różnica, a mianowicie różnica w smaku!!!

są może na furum znawcy, którzy zakosztowawszy wszystkich rodzajów i odmian (pomijając różnice związane z dodatkami korzenno-ziołowymi) będą w stanie nieco mi te niuanse przybliżyć :P
Róznice w smaku są zdecydowane (pomijajac oczywiscie kwestię, że skopany dwójniak jest gorszy od udanego czwórniaka) pod warunkiem, że zachowuje sie odpowiednie okresy dojrzewania miodków.:)
zdecydowane różnice między dwójniakiem, a czwórniakiem jestem sobie w stanie wyobrazić ... ale o co chodzi z tym że są sycone i niesycone i czym one się różnią w smaku to nijak nie mogę wykombinować i głównie o to rozróżnienie mi chodziło
Robię głównie miody niesycone, ale mądre książki mówią że niesycone mają lepszy aromat, a sycone lepszy smak - wybór należy do Ciebie.
Jaki nastawisz? Myślę że sporo zależy od miodu. Jeśli masz jakiś delikatny aromatyczny miód wysokiej jakości to bym go nie sycił.
Z kolei podczas sycenia można poznać częściowo (tak mi się wydaje) jakość miodu. Kiepskie miody przy syceniu kiepsko pachną.
Miody niesycone dłużej sie klarują -czasami nawet Baaardzo długo (bialko, które w miodach syconych wystepuje tylko w minimalnych ilosciach, bo sie je wywala z barwicą -szumem w czasie sycenia), miody niesycone zachowują też własnosci lecznicze miodu.
A co do własności smakowych, to każdemu inaczej smakuje, więc najlepiej będzie jak podejdziesz do spawy organoleptycznie :spoko:
hehe ale chyba nie odpowiedzieliście mu na pytanie ! co to jest miód sycony i niesycony :oczy:
niesycone - miód mieszany jest z wodą i fermentowany bez dodatkowych zabiegów.

sycone - miód mieszany jest z wodą i otrzymana brzeczka jest gotowana. Jest to częściej stosowana technika, ze względu na to, że proces gotowania niszczy różne szkodliwe drobnoustroje mogące przeszkadzać w fermentacji.
Sikorek, przecie Tuba o to nie pytał...

Cytat:Wysłane przez tuba
jest fajnie, wiem technicznie czym się różni miód sycony od niesyconego, dwójniak od czwórniaka...
no tak :( ominąłem "różnice w smaku" - ale czy na to jest odpowiedź????
Tak to jest, jak się czyta ostatniego posta, a nie cały topic.
Cytat:Wysłane przez DarekRz
miody niesycone zachowują też własnosci lecznicze miodu.

Wybaczicie, ale dopiero teraz wpadlem na ten temat.
Draku, wybacz, ale sie z Toba nie zgodze. Logicznie rzeczywiscie miody sycone nie powinny miec wlasciwosci leczniczych. Miod po podgrzaniu do temperatury 40°C itd..
Ale jednoczesnie miod pitny sycony zalecano jako lekarstwo i to zarowno z dodatkami jak i bez. Jak przyklad moga sluzyc polskie recepty na miody lecznicze sycone z XVII w. czy przepis ks. Sebastana Kneippa na takowy. Ostatnio zas wpadlem na ciekawa wzmianke jednego z francuskich pszczelarzy, ktory dosc dlugo chorowal i nie mogl pic wina. Okazalo sie, ze byl w stanie pic miod pitny, ktory w dodatku go uzdrowil. Jak wiec widac jest tu pewien element pozytywny i warty podkreslenia - nawet kiedy nie wolno pic wina, zawsze zostaje miod pitny - WARTO PAMIETAC;)
pozdr
Pawel