Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Ciekawe kupaże
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
2 ciekawe kupaże, na razie wykonane na małych próbkach tegorocznych, już sklarowanych ale jeszcze nie do końca dojrzałych win. Za jakiś czas, jak winka podrosną, sprawdzimy znowu, a tym czasem:

1#
Śliwkowe, wytrawne, robione bez dodatku wody (same śliwki + pektopol + cukier), jakieś 14%.
Czarny bez (z 8kg bzu wyszło jakieś 18l wina), jakieś 13-14%, wytrawne.
W proporcjach 4:1.
Po prostu malina. Prosto pomylić z prawdziwym gronowym.

2#
Czarny bez jak wyżej,
Kwiat czarnego bzu, lekko słodki, 15%.
proporcje 2:1.
Wychodzi coś podobnego do półsłodkiej kadarki.
Hmmm..... Czarny bez mam- smak bardzo oryginalny i wyrazisty (oczywiście), kojarzy się wszystkim z cabernet. Też myślę o jakimś miszungu (przepraszam- kupażu). Mam do wyboru wiśnie, truskawki, winogrona, maliny, dziką różę (w trakcie jeszcze).
Jakie inne doswiadczenia mamy w kwestii bzu?
Cytat:Wysłane przez piper
Jakie inne doswiadczenia mamy w kwestii bzu?

Dołączam się do pytania, mam 10 l wina z czarnego bzu i mam zamiar kupażować z winogronowym (labrusca), jablukowo-kartonowym i ewentualnie porzeczkowym. :uczen:

Pozdrawiam
Cytat:Wysłane przez piper
Mam do wyboru wiśnie, truskawki, winogrona, maliny, dziką różę (w trakcie jeszcze).

Osobiście proponowałbym Ci spróbować po kolei z każdym z tych materiałów, w różnych proporcjach. Ja pewnie w ten weekend popróbuję z truskawką.
Czarny bez jest według mnie jednym z lepszych materiałów do kupażu - b. intensywny kolor i mocny wyrazisty smak. Już dwukrotnie zastosowałem go do ryżowego i efekty zawsze były więcej niz zadowalające. Dawałem od niewielkiej domieszki - na "różowe" aż po DEEP PURPLE, efekt zmieszania z ziołowym ryżowym zawsze mnie zadowalał a ile można robić tajemniczych min podczas degustacji w gronie znajomych :fajka:

Zaskakująco dobre efekty przyniosło też dodanie wina z pigwowca do jabłkowego. Wyszło wytrawne i aromatyczne.
A składowe raczej mało ciekawe.:tancze:
Właśnie otworzyłem truskawkowo-jagodowe 4:1 w czwartym miesiącu (butelkowania). MMMMM! Pełen odjazd. Kolor cholernie ciemny (jagody, jeżyny i bez tak ma), klarowność 120%, moc niczego sobie, na pograniczu półwytr. i półsł. (ale granica, co?). Zrobiem tylko 10 butelek, a - kupaż w butelce, nie w dojrzewaniu.:polewam::spoko:

Polecam każdemu.:1miejsce:
kress;kupażowałem jablko z pigwowcem i ryzem 2;1;1 i to było (jeszce troche jest) super, półsłodkie 14%, nastawiam własnie ryz i mam wino z cz.bzu tak wiec spróbuje bo sam cz.bez ma specyfizny smak jak dla mnie.
Ja jestem wielkim zwolennikiem czarnego bzu i czeszy mnie on pod każda postacią: od czystej wesji wytrawnej przez półsłodkie (słodkie raczej nie znalazło mego uznania) po wszelkie "mixty ". Cz.b. jako dodatek do innych win ale i odwrotnie niewielkie dodatki do cz. b. to tez ciekawe kompozycje. :slinka: Ostatnio spróbowałem dodać słodkie śliwkowe (30%) do Cz. b. i efekt mnie bardzo usatysfakcjonował, a mam nadzieje, że za za 3-4 miesiące będze jesze lepsze.:sloik:
A ja wróce do pierwszego kupażu też mam śliwke i bez ale nie pomyślałem ze mozna by je wymieszać. Jakoś ta śliwka nie podchodzi pod moje delikatne podniebienie ;) czy możesz napisac jak twoja smakowała jako osobny produkt?
Mam 25 l z czarnego, bzu ale jest bardzo słodkie, bo stanęło na 11 blg,to też zostawiam go do kupażu i zastanawiam się, jaki byłby efekt doprawienia nim spirytusu,może ktoś próbował i może coś powiedzieć na ten temat:pytajnik:
Na temat "śliwki" w moim domu zdania są podzielone. Jako, że wyszła słodka jak można się domyśleć smakuje mojej żonie. Mnie nie bardzo. Ale ja wogóle nie przepadam za tym rodzajem słodyczy :big: . Co gorsza nie podchodzi mi rodzaj posmaku, który z braku lepszego określenia nazwałbym "wędzona śliwką". Coś charakterystycznego dla śliwek suszonych. W efekcie jak pisałem wcześniej sporą część ratuję kupażując z Cz. b.
Cytat: Piekarz

wysłano w 18-2-2005 o 09:20 AM
...Jakoś ta śliwka nie podchodzi pod moje delikatne podniebienie...
Ciekaw jestem czy twoje też jest "z grilla" czy coś innego rani Twoje "delikatne podniebienie"
W Toje ręce perswaduję :polewam:
Przyznam szczerze ze mam ja w balonie od wakacji bodaj, takze smaku juz nie pamietam dokladnie ale poprostu nie była dobra:) Wydaje mi sie jednak ze nie podchodziła pod wędzonke ale raczej pod ... winko ze śliwek hehe nie wiem jak by to napisać sprobuje ja za niedlugo otworzyc i dolac bzu zobacze co wyjdzie ale ciesze sie ze z złej sliwki moze wyjsc cos dobrego:)
Ja kupazowalem biale gronowe polwytrawne ze slodkim z czarnej porzeczki (4:1) wyszlo doskonale polslodkie o wspanialym aromacie i ok 12,5%. Nie moglem zony oderwac od szkla.
pożeczkowe słodkie nu i mocne, wymieszałem z ryżowym (może i profnacja ale byłuy to małe ilości) troszkę delikatniejszym. Wszło świetnie (może dlatego że ilość zaburzyła zmysły). Ale warto próbować zawsze coś nowego może wypalić.
hej! jak sie nazywa mieszanka bialego wytrawnego wina z Cassisem, gdzie przewaga jest wina? ponoc dosyc popularne w niektórych regionach francji. taka intrygująca nazwa.... :niewiem:
Cytat:Wysłane przez moonjava
hej! jak sie nazywa mieszanka bialego wytrawnego wina z Cassisem, gdzie przewaga jest wina? ponoc dosyc popularne w niektórych regionach francji. taka intrygująca nazwa.... :niewiem:

Kir -jak z winem
Kir Royal - jak z szampanem..:polewam:
no nie o to dokładnie mi chodziło, ale teraz już mogłem znaleśc to czego szukałem :) : w regionie Beaujolais kir jest nazywany w języku potocznym "rince cochon" . Rince=ang. rinse=płukać a cochon=pig=świnia. :big: . Czyli świńskie płukanko :big: (własnie takie tłumacznie było w jakimś przewodniku po winach francuskich). :polewam:
Choć mój artykulik bardziej kwalifikuje się do tematu "genialne kupaże" umieszczam go tu, żeby nie robić tłoku w tematach. Delektuję się półsłodkim winem jeżynowo-wiśniowym (fermentowane w jednym kotle) z deską dębową (tak, tak - dla niedowiarków-sceptyków stosowania deski zamiast "szlachetnych" chipsów). Rewelacja! Bomba. Przepis wzięty ogólnie rzecz biorąc z książki Ewy Kwapisz (od Biowinu), z moimi autorskimi modyfikacjami (m.in. fermentacja z deską - light oak, i jeszcze w części deska (świeża) w dojrzewaniu - heavy oak.:brawo::1miejsce:

Skrzych

Ciekaw jestem, jak deska weszła do dymiona... chyba że słowo kocioł weźmie się dosłownie :big:

Krzysztof
Pisałem kiedyś o własnych chipsach, 0,5-1x1,5x3, albo jak krajzega chwyci. Natomiast ten aromat...:brawo:
Ja przymierzam się do kupażu słodkiego winogrona i wytrawnego ryżu, zaczne od małych ilości i różnych proporcji. Może ktoś już ma doświadczenie w tej materii (winogrona+ryż) ?
A czy ktoś kupażował śliwkowe z czarną porzeczką?
Mam tegoroczne śliwkowe i cz.p. z 1996. Pomimo zacnego wieku nie z bardzo mi smakuje. Jest takie mocno cierpkie w smaku (pomimo że słodkie).
Śliwkowego jeszcze nie próbowałem (tzn. przy obciągach owszem). Jest wytrawne, ok 15% i pachnie pięknie. Na razie kalruje się w piwnicy.
I chyba spróbuję dodać do niego czarnoporzeczkowego.

P.S. Oczywiście śliwkowe jest "tamtoroczne" a nie "tego":)
Ja, o moich kupażach ratujących kiepskie wino gronowe piszę tutaj - http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=2375
Dziś dla żonki otworzyłem Porzeczkę bordeaux/wiśnię malaga/jeżynę burgund. Mucha nie siada! Polecam wszystkim, winko jest na granicy półwytrawnego i półsłodkiego, smak i zapach przecudny, kolorek ciemnoczerwony, tyle, że jakieś drobne farfocelki wytrąciły się przez tych 6 m-cy od butelkowania.
Jeszcze inny: słabą pod względem smakowym sangrię (biowin) na śliwce i jagodzie złączyłem z vermutem na ryżu i rodzynkach i wyszło coś bardzo przyjemnego w smaku (nie czytaj: obleci, tylko - naprawdę OK).:polewam:

Oleńka i Maciuś

W tym sezonie nastawiliśmy winko z czarnego bzu ( o czym juś wspominaliśmy ) Zrobiliśmy z surowych owoców tylko zmiażdżonych + cukier drożdże. Fermentacja się skończyła - zrobiliśmy obciąg - wyszedł kwasior ale o konkretnej mocy . Następnie krótkotrwało podgotowaliśmy - tak jak mówił świeżo upieczony moderator - monnjava straciło procenty , ale winem pozostało . Dołożyliśmy cukru ( gdyż gustujemy w słodkich i pósłodkich ) - efekt taki sobie - dziwny posmak - dla połowy ( M ) do przyjęcia - dla połowy ( O ) raczej nie . Połączyliśmy więc z brzoskwiniowym ( które wyszło w tym roku pioruńsko mocne ) w stosuku 1 objętość brzoskwinki / 2 objętości bzu ... Efekt bajeczny ( tzn. tak się zapowiada ) - zobaczymy po pół roku karnego stania w ciemnej piwnicy .
Stron: 1 2